nowy Burton

Jestem oczarowana i zaskoczona. Wciągająca fabuła, piękne zdjęcia i świetna gra aktorska - szczególne uznanie dla Christopha Waltza, który niesamowicie bzudował postać Waltera.
Jednak mnie najbardziej urzekło nowe wydanie Burtona, który zrobił film zupełnie nie podobny do reszty. Już od dawna słyszano głosy, że powiela sam siebie, że jest wtórny i nie ma nic nowego do zaproponowania... a tu taka perełka. Nie wiem jak was, ale mnie bardzo zaskoczył (na plus oczywiście!). Z burtonowskiego stylu pozostało przedstawienie tytułowych wielkich oczu i jak dla mnie Krysten Ritter, która świetnie pasuje do klimatów jego filmu.

15

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: