Oglądać jedząc świeże truskawki :)

Jeśli o mnie chodzi, nie mam temu filmowi absolutnie nic do zarzucenia. Wątek miłosny - jest. Element komediowy - jest. Wisienki (albo może raczej truskawki) na torcie w postaci utalentowanej obsady - są. Żadnego przesłodzenia, bez kombinacji. Czego chcieć więcej? :)

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
    o