plakat - Wind River. Na przeklętej ziemi (2017)

recenzje Użytkowników

(3)
  • Bywają takie filmy, które mimo prostej budowy mają w sobie to "coś". "Wind River", debiutującego w roli reżysera Taylora Sheridana (scenarzysta znany m.in. z "Sicario" czy "Aż do piekła" zaczynający jako aktor), to właśnie tego typu produkcja. Nie ma w niej niesamowitych zwrotów akcji, zbędnego moralizowania czy oceniania wyborów bohaterów, ale zdecydowanie oddziałuje i porusza. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 94%
  • Najnowszy film Sheridana to mroczna, przenikająca do szpiku kości opowieść, będąca jednocześnie połączeniem  współczesnego westernu z kinem społecznie zaangażowanym. Tytuł pochodzi od nazwy indiańskiego rezerwatu w stanie Wyoming, gdzie w czasie zimy panują siarczyste mrozy i ogromne śnieżyce. W tym właśnie, surowym i odciętym od świata miejscu, Sheridan osadził akcję swojego filmu, kreśląc zbiorowy portret tamtejszej społeczności, całość ubierając w kostium rasowego kryminału. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 92%
  • "Wind River" to kameralne kino o ogromnej sile oddziaływania. Główny bohater zajmuje się tropieniem dzikich zwierząt, ale okazuje się, że to w ludziach drzemią najgorsze instynkty. Jesteśmy gatunkiem, który sam sobie zagraża. Wydawałoby się, że żyjemy w cywilizowanym świecie. Nic bardziej mylnego… czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 92%
multimedia
pozostałe