Zakończenie...

Film dość nieszablonowy o próbach pojednania dwóch narodów. Sporo świetnych scen i dialogów,
no i ta obsada. Kaszubska babka wymiatała. I wszystko byłoby ok, dałbym filmowi mocna 8-kę,
gdyby nie zakończenie. Jest ono głupie, sztampowe, banalne i wymuszone. Dzięki niemu moje
wrażenia po filmie zostały zmienione i popsute. Dziękuje panie Gliński, za zrujnowanie mi seansu i
calego filmu.

5/10

1

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
    o