Wstyd film o smutnym bzykaniu 

Taki sobie, nie polecam raczej. Temat potraktowany dosyć płasko. Miejscami męczący.

  • "film o smutnym bzykaniu" - najkrótsza, najdosadniejsza i najlepsza recenzja jaką widziałam ;)

    • Haha, dokładnie! :). Wlasnie obejrzalem film i taka recenzja najlepiej pasuje :). Film slaby swoja droga, nie mam pojecia co w nim moze sie podobac.

      • nagi Fassbender i chyba nic poza tym :P

        • Gdy zobaczyłem Wasze najwyżej oceniane, już wiedziałem, że nie warto z Wami rozmawiać o dobrych filmach.

          • Też mi się wydaje, że nie załapaliście sensu filmu. Więc jest dla Was " filmem o smutnym bzykaniu ". Pozdrawiam. Film bardzo dobry, polecam.

          • Gdy zobaczyłem Wasze najwyżej oceniane, już wiedziałem, że nie warto z Wami rozmawiać o dobrych filmach. - no dla nas nasze najwyżej oceniane to dobre filmy

          • Nie wiem, czy to dobry film. Nie sądzę. Dałam mu chyba 6 albo 5, w każdym razie pamiętam do teraz jak bardzo irytowało mnie trwające minutę lub dwie ukazywanie dosadnie momentów uprawiania seksu przez głównego bohatera. Uważam, że nie było w tym żadnej sztuki. Było to po prostu nudne i męczące. Ogólnie film wydał mi się bardzo powolny, za bardzo. I moje wrazenie po nim to "chcą ale nie mogą", bo czułam w nim potencjał na początku i spodziewałam się sama nie wiem czego a wyszło takie nico.

            • Irytują Cię sceny seksu w filmie o facecie uzależnionym od seksu? Powiedz mi, czego od tego filmu oczekiwałaś? Chyba nie wybuchów, strzelanin, scen walk i scen uprawiania stosunku seksualnego polegających na całowaniu się przez 2 sekundy i koniec? Zresztą seks to normalna rzecz. Większość ludzi traktuje ją jako temat tabu, nie wiadomo czemu. Film jest dosyć smutny i jednocześnie świetny. "Chcą ale nie mogą"? Według mnie film jest arcydziełem, a twórcy filmu chcieli, mogli i tak zrobili.

              • Przykro mi, ale chyba źle mnie zrozumiałeś/aś. Nie napisałam, że irytują mnie sceny seksu W OGÓLE, ale że irytują mnie sceny, które trwają 2 minuty i ukazują seks. Czytaj: 2 minuty bez przerwy leci scena jak facet uprawia seks z dwiema prostytutkami. Uważam, że wystarczyłoby pokazać 10 sekund i bym zrozumiała o co chodzi. Nie umiem wytłumaczyć logicznie, dlaczego aż tyle trwają te sceny bo ich długość nic nie wnosi a wręcz przeciwnie - męczy i nudzi.
                "Zresztą seks to normalna rzecz". Hehehe. Nie wiem, czy to miało pokazać Twoją dorosłość i dojrzałość, czy o co chodzi? Uważasz, że rozmawiasz z gówniarą, która się brzydziła seksem ukazanym w filmie? Nie wiem na jakiej podstawie wyciągnęłaś wniosek z mojej wypowiedzi, że traktuję seks jako temat tabu. Zerknij jakie filmy oglądałam. Uwielbiam np. Dziennik nimfomanki, jesli już mowa o nieco bardziej erotycznych filmach. Tam seks mi nie przeszkadzał, był moim zdaniem pokazany w ciekawy sposób, przemyślany. A tutaj mam wrażenie że reżyser chyba zapomniał przyciąć niektórych scen bo są zwyczajnie za długie. Film jest smutny, to prawda. Dalej trwam przy moim zdaniu, że mogli wiele, ale zrobili takie coś-niecoś-nijakoś.

                • ""Zresztą seks to normalna rzecz". Hehehe. Nie wiem, czy to miało pokazać Twoją dorosłość i dojrzałość, czy o co chodzi? "
                  Nie, z Twojej wypowiedzi wywnioskowałem, że uważasz seks za temat tabu, ale chyba się myliłem.

                  "A tutaj mam wrażenie że reżyser chyba zapomniał przyciąć niektórych scen bo są zwyczajnie za długie."
                  Długie ujęcia i długie sceny były zamierzone.

                  "Czytaj: 2 minuty bez przerwy leci scena jak facet uprawia seks z dwiema prostytutkami. Uważam, że wystarczyłoby pokazać 10 sekund i bym zrozumiała o co chodzi."
                  Scena musiała trwać przynajmniej minutę, ponieważ Sissy powiedziała w tej scenie dwa bardzo ważne dla tego filmu zdania.

                • Może i długie ujęcia i sceny były zamierzone, ale odpowiedziałeś mi nie na temat, bo powiedziałam, że są za długie. Co z tego, że były zamierzone skoro są za długie? (oczywiście moim zdaniem)

                  Co do ważnych słów Sissy - co było tak ważnego w tych słowach, co usprawiedliwa 2-minutową scenę dzikiego seksu? (zamiast nieco krótszej, równie wyrazistej)

              • można też zrobić film o gościu wciągającym koks i przez 30 minut bez przerwy będą sceny jak wali ściechę, przez 30 jak kołuje na to kwit, przez 30 minut jak biegnie przez miasto - i nie wolno krytykować, bo to przecież film o kolesiu uzależnionym od koksu@!

  • dokladnie, on napalony ma powodzenie u kobiet,ale traktuje je egoistycznie zaspokojajac tylko swoj poped seksualny, film nudny ciagnie sie, głowny bohatwer Prostak

    • Dla mnie film był bardzo nudny, te "długie sceny" co ludzie wychwalają dla mnie po prostu porażka.. miałem wrażenie, że reżyser specjalnie je wydłużył by film miał więcej niż 1h.. (brawo..udało mu się przeciągnąć do ~1h 35min)
      Scena gdy główny aktor biegnie sobie przez miasto, no kurde ileż można patrzeć jak ktoś biegnie?
      Scena gdy jego siostra śpiewa... ciągnie się jak flaki z olejem..
      Sceny erotyczne... zbyt długie (Koleś uprawia seks z prostytutkami, no świetnie super.. nie ma nic lepszego jak patrzenie się przez 5minut na napalonego seksoholika) eh rozumiem, że takie sceny muszą być.. ale wystarczyłaby minuta, kilka ciekawych ujęć i tyle.. Przecież każdy z nas uprawiał seks i wiemy jak to wygląda..

      Ogółem "mało dzieję się w tym filmie, mało pokazali jego problemów, a wątek z siostrą też jakiś średnio trafiony.. tak pod koniec filmu wiedziałem, że po prostu siostra sobie coś zaraz zrobi i tak skończy się ten film.. no i miałem rację.. Po prostu czekałem aż będzie jakiś przełom w filmie, a nie było go wcale, wystawię 4/10 ten film na więcej nie zasługuję, mnie jakoś nie poruszył
      Smutna historia, bardzo nudna i mało interesująca..

      Dobranoc

    • Dokładnie, zgadzam się z Tobą i guli_radom. Ten film się ciągnie, to chyba idealne określenie.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: