Dobry, ale nie rewelacyjny

Film moim zdaniem fajnie nakręcony, świetna gra aktorów, zwłaszcza Scarlett, która gra tu smutną i zagubioną postać. Całość jednak nie wywołuje we mnie pełnego zachwytu.
Niektóre dialogi wydawały mi się dosyć schematyczne, była w nich jakaś allenowska nuta. Nie wiedziałam czy to element dramatyczny, czy komediowy. Moja uwaga wyłączała się w takich momentach. Później jednak wszystko stało się jasne, że są to przedstawione kolejne tragedie bohaterów.
Dosyć z kolei dla mnie jasnym przekazem jest nawiązanie do Dostojewskiego. Wyjątkowo jasnym, wkurzającym i natrętnym. Reżyser nie pozostawił miejsca na jakąkolwiek interpretację dla widzów. Scena gdzie Chris czyta "Zbrodnię i Karę" już na początku wywołała we mnie irytację, ale wytłumaczyłam sobie, że jest tu ukazana chęć dostosowania się bohatera do nowego otoczenia, dokształcanie się. Później jednak wychodzi szydło z worka. Scena z grabieżą i obrączką jest moim zdaniem dobra i kluczowa dla filmu, ale również na tyle czytelna, że "słowo wstępu" w postaci Chrisa czytającego Dostojewskiego jest równie zbędna co głośne myśli bohaterów argentyńskich telenowel.
Ogólnie film oceniam pozytywnie, Trio w postaci Chris - Chloe - Nola jest świetne. Przekaz przytłaczający i smutny. Szkoda, że pojawiło się tyle niezgrabnych elementów. Można powiedzieć, ze całość ma coś z charakteru Chloe ;), która przy swoich wszystkich zaletach też wypadała w niektórych sytuacjach jak słoń w składzie porcelany.

5

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: