Film opowiada historię człowieka, który w młodości, podczas II wojny światowej, w nadziei na uratowanie własnego życia, na rozkaz Niemców, zabija swojego przełożonego - szypra Tichona. Jednak hitlerowcy wysadzają w powietrze barkę, a marynarza - mordercę ratują mnisi z maleńkiego klasztoru, na maleńkiej wyspie?Następnie akcja przenosi się do roku 1976. Anatolij- główny bohater pracuje w kotłowni monastyru. Całymi dniami wozi węgiel. Jego mieszkanie to szopa w której stoi piec, a łóżko to sterta węgla. Współbraci- mnichów zbija z tropu jego dziwność- to on niewiadomo po co wrzuca do pieca cudze buty, to on gromko krzyczy, nie oddaje należytej czci inhumenowi? Jednak w każdym takim dzikim zachowaniu jest zamysł- jest to sposób zwrócenia uwagi ludzi na ważne rzeczy. Na wyspę z daleka przyjeżdżają ludzie, wierząc że Anatolij może udzielić im mądrej odpowiedzi, uleczyć choroby i wygnać smutki. On nikomu nie odmawia pomocy, ale wewnątrz cierpi, ciąży mu świadomość ciężaru grzechu, dokonanego wtedy na barce. Modli się o wybaczenie do zabitego towarzysza. Ale jak uznać, że wybaczył jeśli nie ma żadnej odpowiedzi...
- zgłoś poprawkę
draczka Druga Wojna Światowa. Barka, na której Anatolij i jego starszy towarzysz Tichon przewożą węgiel, zostaje schwytana przez niemiecki statek patrolowy. Anatolij błagając Niemców o litość, w akcie desperacji zabija swojego kapitana. Niemcy zostawiają zdrajcę na statku, ale dzięki pomocy mnichów z pobliskiej wyspy, Anatolijowi udaje się przeżyć...Lata mijają. Anatolij jest szanowany na wyspie za pomoc, którą okazuje odwiedzającym. Jednak, okropny czyn, którego się dopuścił w czasie wojny, nie daje mu spokoju. Nie spodziewa się, że pod koniec życia, zostanie mu on wybaczony.
- zgłoś poprawkę
[opis dystrybutora kino] Powiadają, że na małej wyspie na jeziorze mieszka pewien starzec, który pomaga ludziom i widzi przyszłość – przyjeżdżają do niego po radę i uzdrowienie z najdalszych zakątków Rosji. Żyje wśród mnichów, w jeszcze większej niż oni ascezie. Mówi im o ich grzechach. Ponoć to sam Bóg przez niego przemawia. A może to tylko szalony starzec, obłąkany pragnieniem odkupienia własnych win z przeszłości? Bo kiedyś ojciec Anatolij, wówczas jeszcze młody marynarz, popełnił grzech najcięższy.
- zgłoś poprawkę
Diana