Historia Jean Grey

Dla wszystkich nie wtajemniczonych przedstawiam historię Jean Grey znaną z komiksów od momentu gdy szeregi X-Men zasilali nowi członkowie. Jean postanowiła opuścić zespół, by zasmakować normalnego życia. Jej związek z Cyclopsem kwitł nadal. Podczas randki zostali porwani (wraz z innymi X-Men) przez nową generację Sentineli na stację orbitalną dr Stephena Langa. Lang został pokonany, jednak powrót na Ziemię nie wydawał się prosty. Kabina promu, którym wracali studenci Xaviera, nie miała wystarczających zabezpieczeń anty-radiacyjnych, a na drodze do domu stała burza radiacyjna. Jean telepatycznie przyswoiła wiedzę potrzebną do pilotowanie statku i zasiadła w kabinie mając nadzieję, że jej telekineza ją ochroni. Nie udało jej się jednak uniknąć napromieniowaniem. Gdy umierała objawiła jej się kosmiczna istota zwana Phoenix. Uratowała ona Jean umieszczając ją w specjalnym leczniczym kokonie w stanie zawieszonej animacji, sama natomiast zduplikowała ciało, pamięć oraz osobowość Jean i połączyła się z tym ciałem. Istota wchłonęła takżę cząstkę świadomości Marvel Girl. Gdy prom rozbił się na Ziemi, Phoenix zajęła miejsce w szeregach X-Men, a prawdziwa Jean spoczęła w kokonie na dnie Zatoki Jamajskiej.

Phoenix doświadczając wszystkich emocji możliwych dla człowieka odrzuciła swoją prawdziwą świadomość i uwierzyła, że naprawdę jest Jean Grey. Machinacje Masterminda doprowadziły ją do szaleństwa, a to zbudziło Dark Phoenix, która zaczęła zagrażać całemu wszechświatowi. Gdy część świadomości Jean uzewnętrzniła się, Dark Phoenix postanowiła popełnić samobójstwo. Gdy na Księżycu jej cielesna powłoka uległa zniszczeniu, część świadomości pobranej od Jean Grey miała wrócić na Ziemię do należytej właścicielki. Tak się jednak nie stało, gdyż Marvel Girl odrzuciła koszmarne wizje ognia i zniszczenia. Cząstka ta trafiła do ciała Madelyne Pryor, klona Jean Grey stworzonego przez Sinistera.

Jakiś czas później Avengers odnaleźli kokon, w którym znajdowała się Jean i uwolnili ją z niego, jednakże na skutek zastosowanych przez Reeda Richardsa (Fantastic Four) bio-sytmulacyjnych próbników, Marvel Girl utraciła zdolności telepatyczne. Jean skontaktowała się z resztą oryginalnych członków X-Men i wraz z nimi założyła X-Factor. Grupa pod przykrywką ludzi polujących na złych mutantów mieli pomagać niewinnym homo-superior zapanować nad ich mocami. Jako mutanci działali w drużynie zwanej X-Terminators. Niedługo po uformowaniu X-Factor Jean dowiedziała się, że gdy uważano ją za zmarłą, Scott poślubił Madelyne Pryor i spłodził z nią syna. Gdy drzemiące w Maddie moce zostały zbudzone przez postępujący obłęd, Jean musiała stoczyć z nią pojedynek. Madelyne zginęła, a Marvel Girl zaabsorbowała cząstkę siły życiowej Phoenix, którą posiadała Maddie. Gdy Profesor X powrócił z Imperium Shi'ar, X-Factor pomogli mu w walce z Shadow Kingiem na Wyspie Muir. Po tych wydarzeniach piątka pierwotnych studentów Xaviera dołączyła do X-Men. Na krótko przed tym, moce telepatyczne Jean zostały niespodziewanie przywrócone podczas ataku Dark Ridera Psynapse'a.

Kilka lat później Jean uświadomiła sobie, że naprawdę kocha Scotta i oświadczyła mu się. Ich ślub odbył się w posiadłości Charlesa Xaviera. Podczas podróży poślubnej para nowożeńców została przeniesiona dwa tysiące lat w przyszłość przez (już bardzo starą) Rachel Summers. Tam dwójka mutantów przyjęła nowe ciała i jako Slym oraz Redd wychowywali Nathana Christophera. Techno-organiczny wirus mógł być powstrzymany tylko dzięki telekinezie. Scott i Jean powrócili do swojego czasu, jednak Nathan pozostał w przyszłości by stać się Cable'm. Na prośbę Rachel, Jean dołączając do X-Men przyjęła pseudonim Phoenix.

Po wielu przygodach (m.in. zniszczeniu Avalonu, terrorze Onslaughta, poszukiwaniach "prawdziwego" Logana i Psi-Wojnie) Jean i Scott odłączyli się od zespołu. Powrócili jednakże jako członkowie The Twelve pod kontrolą Apocalypse'a. Po zakończonej bitwie wydawało się, że mąż Jean, Cyclops zginął po tym jak połączył się z Nurem. Na szczęście Phoenix wyczuła Scotta w obszarze astralnym i udało jej się go odnaleźć. Wraz z Cable'm dotarła do Cyclopsa i wyciągnęła z jego umysłu esencję Apocalypse'a. Dzięki temu, Nathan swym psi-mitarem mógł raz na zawsze zniszczyć osobnika, który zaraził go techno-wirusem.

Jean Grey powróciła do aktywnego członkostwa w X-Men. Jej małżeństwo z Cyclopsem zaczęło wchodzić w niebezpieczną fazę. Scott przeszedł wiele wewnętrznych zmian po walce z En Sabah Nurem. Jean natomiast zbudziła drzemiące w niej moce Phoenix i powoli zaczęła stawać się nią nie tylko z nazwy. Gdy samodzielnie odpierała atak U-Men na Instytut wokół niej płonął efekt "Phoenix". Wzrost mocy sprawiał, że Jean stawała się coraz spokojniejsza o jej związek ze Scottem. Na jej męża miało to natomiast wręcz odwrotny efekt, Cyclops czuł, że oddala się coraz bardziej od żony. Zdolności Jean poszerzały się do tego stopnia, że przy pomocy Cerebry mogła rozszczepić wspomnienia i osobowość umierającego Xaviera pomiędzy umysły wszystkich mutantów na Ziemi. Taka zagrywka pozwoliła przechytrzyć Cassandrę Nova i dała Charlesowi możliwość powrotu do jego ciała.

Gdy wszystko wróciło do normy Jean wyruszyła z Profesorem, który odwiedzał światowe oddziały X-Corp. Podczas tej podróży poznała m.in. Fantomex, któremu pomogła zbiec z Programu Weapon Plus. W indyjskim oddziale X-Corp Phoenix spotkała afgańską mutantkę o imieniu Dust, którą z niewoli oswobodził Wolverine. Powrót do posiadłości nie był dla Jean zbyt przyjemny. Odkryła, że Scott i Emmę połączył telepatyczny romans. Phoenix chciała wydusić z White Queen odpowiedzi na wszystkie pytania, lecz to Cyclops powiedział jej, że nie doszło do kontakt fizycznego, po czym odjechał w siną dal. Jean nie miała czasu porozmawiać ze Scottem, gdyż Magneto uderzył ponownie [A dokładniej, jak się nieco później okazało, osobnik podszywający się pod Mistrza Magnetyzmu. Tak, wiem, to głupie. Za taki rozwój wypadków możemy podziękować Chrisowi Claremontowi - dop. impostor Idanow]. Od dłuższego czasu Magnus paradował jako Xorn i przygotował się do ataku - uwięził Wolverine'a na asteroidzie, bazie Weapon Plus, sabotował X-Plane, którym Beast i Emma Frost lecieli na pomoc Cyclopsowi. X-Men zwarli szyki, a walce z szaleńcem, który wypowiedział wojnę ludzkości. Gdy widmo porażki zaczęło się nieubłaganie zbliżać, Magnus zebrał ostatek sił i potężnym impulsem elektromagnetycznym śmiertelnie ranił Phoenix. Jean umierając w ramionach Scotta powiedziała mu, aby cieszył się życiem. Cyclops jednak nie chciał początkowo pogodzić się z jej śmiercią, a Phoenix istniejąc poza naszą rzeczywistością wiedziała, że jeśli Scott nie otrząśnie się, to będzie to miało tragiczne konsekwencje dla zarówno X-Men jak i Ziemi. Jean "pchnęła" lekko Scotta, aby podjął właściwą decyzję, czyli związał się z Emmą Frost i wraz z nią odbudował Instytut Xaviera. Przed obecnym wejściem do szkoły na specjalnym placyku stoi posąg upamiętniający Phoenix.

12

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: