Genialny.

Po pierwszym rozczarowaniu pt. "Kobiety na skraju..." wielkie wydarzenie dla mnie. Warto było się uprzeć, żeby to przeżyć. Film wybitny chyba pod każdym względem. Poziom fabularnej komplikacji, napięcia międzyludzkiego, aktorzy-reprezentanci szalonej ludzkiej psyche, ujęcia, pomysł na narrację - wszystko na najwyższym poziomie. Film nakręcony "z pasją", godny uwagi absolutnie każdego. Ludzie, bierzcie się za niego! Jeśli ktoś żyje w przekonaniu, że jedyne, co geje są w stanie wyrazić w swoich filmach, to: "my też jesteśmy ludźmi!" i "pozwólcie nam żyć", to znaczy, że nie obejrzał jeszcze "Złego wychowania". Tego typu okrzyki są oczywiście bardzo ludzkie, godne uszanowania, ale rzadko kiedy mają cokolwiek wspólnego z dobrym, ambitnym, solidnie eksplorującym kinem. Chyba najlepszym dowodem na wielką dojrzałość Almodovara-buntownika jest porąbana kreacja ojca Manolo - ustawił ją w tym czworokącie tak, że jest to oczywisty kwadrat. Obiekt nienawiści też jest człowiekiem "po przejściach", a to wszak coś znaczy. I to zupełnie niemało... Jeżeli nawet Almodovar balansuje czasem na granicy kiczu, to z pewnością nie ma on nic wspólnego z banałem czy głupotą. Jak na moje oczy: arcydzieło.

2

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o