6/10 - niestety strasznie się zestarzał

użytkownik usunięty

Największą bolączką filmów "efekciarkich" jest to, że bardzo szybko się starzeją. Nie inaczej jest w przypadku tego klasyka. Oglądając ten film z perspektywy lat w których go nakręcono nie sposób nie wzdychać z zachwytu nad maestrią efektów specjalnych, jednak nikt chyba szczerze nie powie, że, abstrahując od świetności efektów w 1925, można się nimi dzisiaj zachwycić.
Poza samym rozmachem filmu niewiele on sobą prezentuje. Fabuła ma znaczenie drugorzędne - ważne żeby pokazano walki dinozaurów (które zresztą po drugiej zaczynają nudzić). Dalej: od czasu pojawienia się w dolinie dinozaurów bohaterowie są traktowani po macoszemu na zasadzie "żeby tylko byli, coś powiedzieli i coś zrobili" co było dla mnie niemałym zaskoczeniem , biorąc pod uwagę to, że w początkach filmu postacie zostały całkiem fajnie "wyprofilowane".
Niejako konsekwencją wcześniejszej wady jest chaotyczny montaż. Zbyt wiele uwagi poświecono dinozaurom a za mało działaniom ludzi. Cały pobyt w dolinie dinozaurów to jakby dwa wielkie cięcia - nic nie sygnalizuje upływu dni i dałbym sobie rękę uciąć, że bohaterowie przebywali w niej nie dłużej jak trzy dni.
Jak już wcześniej napisałem, wszystko to jest konsekwencją tego, że film ten przynależy do gatunku "efekciarskiego", przez co trudno mu się obronić po latach, w przeciwieństwie do filmów bardziej kameralnych, które można obejrzeć nawet 70 lat po premierze i nie odczuwać aż takiej różnicy (choćby "West of Zanzibar" Browninga, by podać jakiś przykład z kina niemego).
Zalet film oczywiście posiada również wiele (przełomowe w swoim czasie efekty, scenografia, aktorstwo kiedy "jest coś do zagrania", świetne sceny paniki tłumu) tak więc film otrzymuje ode mnie zasłużone 6/10 czyli taką szkolną czwóreczkę. ****/**.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: