Niestety...6/10

Gdyby cały film byłtaki jak pierwsza połowa i jeszcze dokądś by prowadził byłoby naprawdę cudownie.Problem w tym, że po ok. godzinie film skutecznie zaczyna nam przeszkadzać w tym, żebyśmy się w nim rozsmakowali.Zacznę jednak od tej dobrej połowy.Jest zabawnie, ciekawie, pogodnie, ciepło i z odrobiną magii.Nie pytamy jeszcze co chce się nam powiedzieć przez ten film, bo to przecież dopiero połowa.Kiedy jednak wkaraczamy na teren tej drugiej połowy zaczynamy sobie to pytanie w końcu zadawać.Dostajemy jednak równoległą histoię sędziego, która niewiadomo co ma do powiedzenia.Zastanawiałem się czy to nie aby dorosłe alter-ego Daniela, czy może reżyser postanowił z humorystycznej opowieści zrobić skrajnie gorzką i pokazać, że tak młodzi bohaterowie skończą?))SPOILER((!!!!
//////Skoro jednak bohaterowie w końcu dojrzewają do zostania rodzicami to takie ich ukaranie w przyszłości byłoby bardzo nie fair.Na czerwoną kartkę dla reżysera.///////////
(((KONIEC SPOILERA)))Doszedłem do wniosku,że to jednak się kupy nie trzyma i, że wątek sędziego został wprowadzony po prostu niewiadomopoco.Wątek Dziadka z kolei został brutalnie urwany i niedokończony, bo co niby z tego, co widzimy w ostatniej scenie z jego udziałem miało wynikać?
Niestety, film po tej magicznej godzinie zaczyna się dłużyć i odnosi się wrażenie, że trwa co najmniej 2 godziny.Poza tym, i to z pewnością najgorsze, zostajemy z niczym.NIC to jedyne co jest na końcu filmu.Jeśli reżyser chciał zrobić głębokie kino, to nie powinien kończyć filmu w tak banalny sposób. Na koniec sprawa kolorów. Odnoszę okropne wrażenie, że "Zakochani widzą słonie" jest czarno- biały tylko dlatego, żeby było "oryginalnie" i "niebanalnie", i jeszcze, żeby pasiaste ciuchy i pościel fajnie wyglądały. Dlaczego kolory pokazują się akurat w scenie na moście a nie gdzie indziej? Dlaczego wogóle się pokazują? Chyba tylko po to, żeby widz mógł zobaczyć, że Francesca jest ruda, bo większego sensu w tym zabiegu nie widzę.Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda, bo sporo od tego filmu oczekiwałem a dostałem tylko połowę ciastka.

3
  • użytkownik usunięty

    W swojej wypowiedzi stawiasz dobre pytania, czy zastanawiałeś się nad odpowiedzią na nie? Bo wygląda to tak, jakbyś coś zauważył, nie zrozumiał i zostawił. Wydaje mnie się, że obiektywniej jest napisać, że film po prostu do Ciebie nie trafia, w Twoje gusta, lub że nie mówi Twoim językiem, nie rozumiesz go, a nie że jest słaby. W żadnym wypadku nie starałem sie tutaj Ciebie obrazić, tylko wydaje mnie się, że gdybyś ujął komentarz w zaproponowany przeze mnie sposób, byłbyś bardziej obiektywny. Pozdrawiam

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: