No cóż...

Oglądałam wczoraj z młodszą siostrą. Koszmar. Moja siostra usnęła po kwadransie od puszczenia bajki. Ja wytrwałam do końca, mimo, że już oczy się same zamykały. Niestety, takie połączenie Angry Birds, Kung Fu Pandy i Szeregowca Dolota? Ani żaden morał według mnie tu nie jest widoczny, ani jakikolwiek sens. Zapowiadał się ciekawszy, a z tego co zapamiętałam to tyle, że; była sobie kaczka, która w połowie filmu dowiedziała się że jest jakimś Kaczym Synem, jej ojciec (wydawałoby się na początku że ćwiczy Kung Fu, ale nie nie!) przesuwa codziennie słońce, ma paru poddanych, mieszkają na wyspie, przylatują krzyżówki, jakaś sprzeczka, "bohater-syn" zakochuje się w krzyżówce, po czym poluje na nią jakaś nienormalna, stara kobieta. A film trwa 1h 21min, ja ujęłam to w jednym zdaniu. Szkoda czasu na tą bajkę...

2

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: