Film o genitaliach

Chyba zbyt wiele oczekiwałam po tym filmie.Reżyser rozpoczyna ważne tematy i zostawia je urwane, nie rozwinięte. W zamian skupia się na tym, żeby widz koniecznie przyglądał się z bliska męskim i żeńskim genitaliom. A gdyby nie zauważył, to pan reżyser powtórzy anatomiczne ujęcia po wielokroć. Anatomię człowieka znam, interesuje mnie jednak coś więcej.

14
  • Jak się nie ma talentu, to pozostaje dup@. Tak najkrócej można ująć podejście polskich twórców. Użyłem słowa twórców, bo ta tendencja nie ogranicza się tylko do kina, ale sztuki w ogóle. Drugą zauważalną tendencją jest zwulgaryzowanie treści i nazywanie dzieła odważnym. Nie ważne co mówią, byle by mówili. Na tej zasadzie odgrywa swoje życiowe role większość naszych celebrytów. Nic z tym nie zrobisz, takie są obecne trendy.

    W Polsce i na Zachodzie kino przeżywa regres. Od jakiegoś czasu szperam w koreańskich produkcjach. Czasem można tam trafić na perełkę której twórca potrafi operować uczuciami. Dawno zapomniany świat.

    • A możesz coś więcej powiedzieć o tych koreańskich filmach? Brzmi egzotycznie i intrygująco.
      Odnosząc się do Twoich słów, uważam że kino to ostatni fragment / dział sztuki, w którym jeszcze coś wrze, we wszystkich pozostałych nie dzieje się nic. Muzyka być może jest najbardziej nośna, ale tam nie ma rewolucji. Malarstwo operuje sprawdzonymi wzorcami, a młodzi niezależni twórcy w zasadzie nie mają szans zaistnienia. Literatura zaś osiągnęła dno dzięki coraz głupszym autorkom tzw. 'literatury kobiecej' oraz masowej produkcji kryminałów. Zatem zostaje tylko kino. Nie jestem pewna czy ono rzeczywiście przeżywa regres. Być może jawi mi się jako najbardziej płodne na tle pozostałych dziedzin sztuki.

      • No... jednak myślisz. Brawo! :)

        Produkcje z Dalekiego Wschodu też nie są pozbawione wad. Obejrzyj sobie np.:
        http://www.filmweb.pl/film/Kimssi+pyoryugi-2009-507916
        http://www.filmweb.pl/film/Oechul-2005-243139
        http://www.filmweb.pl/film/Si-wol-ae-2000-121692

        To nie jest nic niezwykłego, ale jest w nich duża doza naturalności za którą tak tęsknię. Na zachodzie takie coś pojawia się rzadko, ale też się zdarzają perełki. Jeśli nudzą Cię współczesne produkcje, zajrzyj na mój profil. Jest tam sporo filmów, który są autentyczne i po obejrzeniu pozostają w głowie.

        Taki a nie inny poziom współczesnej sztuki wiąże się z biznesem, który ma ściśle określone cele. Nie chodzi tutaj nawet o Hollywood, tylko o ludzi pokroju Rothschilda. Gość dysponuje majątkiem ok. 500 mld USD, ma za sobą 7 przeszczep serca. Nie jest wyjątkiem. Tacy ludzie kreują naszą rzeczywistość i narzucają nam określone trendy w ściśle określonym celu. Ich kredo zostało wykute na ważącym 119 ton obelisku w Georgii w 1980 roku. Nikt z nas w to nie wierzy, bo to jest śmieszne. ;) Nie zmienia to faktu, że jak spojrzysz na przemiany z ostatnich 35 lat, to to już niestety śmieszne nie jest. Pierwsze zdanie tego specyficznego memorandum brzmi:

        "Utrzymaj ludzką populację poniżej 500 milionów, w wieczystej harmonii z naturą."

        No ale co to wszystko ma do sztuki? To samo co do jedzenia (GMO i konserwanty, które są trucizną i wywołują coraz bardziej dziwaczne choroby). Inteligenta sztuka skłania do myślenia, porusza Twoje serce, staje się dla Ciebie natchnieniem, inspiracją itd. To stoi w jawnej sprzeczności z celami ww. osób.

        Nie... no to jest przecież...

        Poczekaj jeszcze 20 lat. Sama zobaczysz. ;)

  • Bo genitalia to jeden z ostatnich bastionów proletariuszy wszystkich krajów, którzy się połączyli.

  • Zgadzam się... Obleśny film.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o