NIesprawiedliwie ikonizowany, niesprawiedliwie atakowany

Zauważyłem, że istnieje coś takiego w ludziach, że jak coś osiągnie sukces to musi być złe, nie może być sztuką, bo jest masowe. Nie wiem skąd się to bierze, czy to zawiść? Czy zazdrość? Czy po prostu chęć bycia lepszym- niemasowym odbiorcą..Nie jestem nastolatką, nie jestem fanem serii Zmierzch, ani żadnych innych wampirów. Zmierzch obejrzałem dzięki mojej drugiej połówce, która jak setki dziewczyn w Jej wieku go lubi. I oto zaskoczenie..ten film nie był ani nudny, ani źle nakręcony, ani źle zagrany. Na pewno nie jest to dzieło sztuki, nie jest to kamień milowy w żadnej kinematograficznej kategorii, ale jest to po prostu ładnie zrobiony blockbuster. Trochę denerwuje mnie przesadzony zachwyt i ikonizowanie tego obrazu- na pewno na to nie zasługuje, ale równie mocno nie podoba mi się jak atakuje się ten film. Jest to przeciętny film z kategorii rozrywkowej i tak moim zdaniem należy go oceniać.

68
  • Nikt by go nie atakował, gdyby nie obrażał ludzkiej inteligencji. Przecież ten film uczy młode kobiet, że najważniejsza rzecz w ich wieku to posiadanie chłopaka - Jak powiedział Stephen King. A podsumowanie zrozumiałem tak: "Ja wiem, że to gówno, ale po co narzekacie, że śmierdzi!". Jest on tak znany bo miał świetną reklamę. Gdyby w USA takie reklamy miałby Wiedźmin to dzisiaj mielibyśmy co najmniej kilka amerykańskich ekranizacji. Nie ma sensu o tym rozmawiać, bo "zacznie się wojna" xD PS. Sam uważam ten film za totalnego gniota, gdyż nie przedstawia sensownych wartości, czego młode kobiety dzisiaj potrzebują. I ja najwyraźniej ja nie zrobiłbym dla dziewczyny wszystkiego, trzeba się szanować xD

    • Odpisałeś żartem;), ale ja napiszę na poważnie. Po pierwsze- to film stricte rozrywkowy, nie musi więc nieść żadnego przesłania. Inna kwestia czy osoba, która ogląda lub czyta serię Zmierzch to rozumie. Jeśli nie rozumie i traktuje Zmierzch poważniej niż Biblię, to jest to dla mnie równie nienormalne jak fankluby gwiazd typu Bieber czy znarkotyzowanej Cyrus. Dzieci/ młodzież traktują te osoby na równi z Chrystusem- dla mnie niektóre te fankluby to już zalążki sekt..Po drugie nie wkładaj nie moich słów w moją klawiaturę;). Nie uważam aby ten film był słaby. Jest dobrze zagrany (moim zdaniem Stewart będzie kiedyś zbierała nagrody jak dziś Binoche lub Streep), ma świetne zdjęcia, niezłą reżyserię, dobre efekty specjalne..Może fabuła nie jest najwyższych lotów, ale wszystko inne jest na naprawdę fajnym poziomie. Godzilla, Jurassic Park to filmy, które także opierają się na rozrywce, ale za słabe nie da się ich uznać (przynajmniej z mojej perspektywy). Oceniłem ten film obiektywnie- ani mnie nie zachwycił, ani wynudził. Technicznie jest świetnie, więc dałem taką a nie inną ocenę. Po trzecie- co jak co, ale Wiedźmin w USA ma mega markę. Myślę, że więcej Amerykanów kojarzy Wiedźmina niż Chopina;). Po czwarte- Zmierzch podobnie jak Harry Potter nie potrzebował tak dużej reklamy jak myślisz. Filmy owszem miały szeroko zakrojoną kampanię reklamową, ale dzisiaj inaczej z produktem się nie przebijesz. A co do książek to najpierw zyskały one uznanie, a potem dopiero były reklamowane. Podobnie było z dziełami wspomnianego przez Ciebie Stephena Kinga (którego tez lubię;) ). No i na sam koniec będzie coś z czym się z Tobą zgadzam i to w całej rozciągłości. Oprócz wspomnianego Pottera i Zmierzchu młodzież potrzebuje także filmów i książek, które niosą przesłanie. Cieszę się, że ostatnio pojawiły się Igrzyska Śmierci (są już nawet lekturą w USA), ale to jednak ciągle za mało. Na razie więcej jest typowo rozrywkowych produkcji dla młodzieży niż takich, które jeszcze ze sobą by coś niosły.

      • Nie jestem wierzący, ale Jan Paweł II powiedział dobrze, nazywając obecną kulturę kulturą śmierci, czy jakoś tak. Filmy takie jak Godzilla czy Park Jurajski są nastawione głównie na rozrywkę, ale na pewno nie są tak debilne jak to - tu się nie dogadamy :). Tamte przynajmniej nie sprawiają, że z inteligencją człowiek jest na minus, tylko zostaje z takim samym poziomem. Poważnie Igrzyska Śmierci są lekturą w USA? Jeśli tak to naprawdę współczuje tamtym dzieciakom - potyczki nieśmiertelnych nastolatków z nikczemną władzą i w to wplecione romansidło, nie żeby co, ale takie produkcje mnie bawią, bardzo przygotują młodzież do życia xD. I jeszcze o tej rozrywce - 10 z dziesięciu, a Perfekcyjna Pani Domu - jest różnica, nie uważa pan? I na te właśnie dwa sektory chcę zwrócić uwagę. Zmierzch to 150% Perfekcyjna Pani Domu. A poza tym do gry aktorskiej czy reżyserii nigdy w żadnym filmie nic nie miałem - nie to się liczy ( ale pani Steward ma prawie na każdym ujęciu taką samą twarz - jak mówią moi znajomi emo).

        • Jan Paweł II mówiąc o cywilizacji śmierci (takich słów użył) odnosił się głównie do aborcji, eutanazji, antykoncepcji i załamania struktury rodziny. Ten termin jest też stosowany w stosunku do promowania niemoralnego trybu życia, jednak co jak co, ale Zmierzch ich nie propaguje;). Nie bronię koncepcji Zmierzchu i jego fabuły, jednak nie mogę się zgodzić z ewdentną nagonką na niego. Przepraszam, ale takie filmy jak Krwiożercze pomidory;) albo Vikindgom:krwawe zaćmienie, to jednak inna (znacznie niższa) półka niż Zmierzch, a nie są one tak szeroko krytykowane jak on. Właśnie one atakują inteligencję widza. Zmierzch to film rozrywkowy i tak go oceniam. I zgadzam się z Tobą, że momentami Zmierzch był śmieszny;). Część scen ocierała się o żałość, ale to do siebie ma kino rozrywkowe;). Pamietasz klatkę pterodaktyli w Jurassic Parku? Jestem jego miłośnikiem i ten pomysł sprawił, że długi czas zjadałem zęby ze złości, jak można było coś takiego wymyśleć. Jednak reszta filmu była w miarę;). Podobnie miałem ze Zmierzchem- z jednej strony niektóre sceny bardzo wysokiej jakości, z drugiej te żałosne. Całościowo jednak Zmierzch nie jest tak zły jak niekórzy to przedstawiają- ale to moje prywatne zdanie;). Każdy ma prawo do swojego. A oglądałeś go całego chociaż?:) Oglądałeś Igrzyska Śmierci? Czytałeś książkę?;) Bo ja tam nie widziałem nieśmiertelne dzieciaki- wręcz przeciwnie. W książce wszyscy są jak najbardziej śmiertelni. I romansidła tam nie dostrzegłem;)- wątek miłosny jest potraktowany jako pretekst do przedstawienia fałszu jaki serwuje nam telewizja (m.in. właśnie pokazując romase wielkich gwiazd). Książka propaguje takie wartości jak męstwo, odwagę, uczciwość, hart ducha, wiarę w siebie, szacunek do innych osób. Pokazuje także, że życie stawia nas przed trudnymi wyborami. Co widzisz złego w Igrzyskach Śmierci? I uważam, że 1 z 10 , jak i inne teleturnieje są świetną rozrywką- bardzo je lubię. Zwłaszcza do 1 z 10 i wycofanej niestety Wielkiej Gry mam duży sentyment. Wkurza mnie, że telewizja fajne teleturnieje zastępuje propozycjami typu Perfekcyjna pani domu czy Celebrity Splash. Tego moja inteligencja znieść już nie może..I hahaha trafiłeś w mój czuły punkt;) Najbardziej znienawidzony przeze mnie program to właśnie wspomniania przez Ciebie Perfekcyjna pani domu..;) Tu się z Tobą zgadzam w całej rozciągłości. Pamiętam swoje dzieciństwo- masowo oglądałem teleturnieje dla dzieci. A teraz co może obejrzeć dziecko? Telewizja Polska nie emituje żadnego teleturnieju dla dzieci..Jednak porównanie Zmierzchu do Perfekcyjnej to dla mnie odrobinę przegięcie;) Tam jednak niemal wszystko jest słabe..A Zmierzch jeśli chodzi o rzemieślniczą robotę jest bardzo dobry. No i dla mnie reżyseria, a potem gra aktorska to sól filmu. Nie wiem jak możesz twierdzić inaczej;). Trójca filmu to scenariusz, reżyseria, gra- na tym opiera się film i głównie to się ocenia;). A co do Stewart proponuję zakład;). Jestem pewny, że zdobędzie największe nagrody przemysłu filmowego: Baftę (już ma), Oscara, Złoty Glob. Z rok temu pisałem o tym, że Ida zdobędzie Oscara;)..trafiłem..ale jak chcesz możesz się założyć;). No i ostatnia kwestia- bardzo Ci się chwali to jak kulturalny jesteś, ale do pana mi daleko:). Mów mi na ty;). Zasady savoir-vivre stosowane na forach interentowych na to pozwalają;).

          • Zatem, teraz rozumiem twój punkt widzenia na ten rodzaj rozrywki, ale nie do końca go uznaje. Według mnie nie ma sensu oglądać rozrywek, z których nic nie wyniesiesz, a wręcz przeciwnie stracisz. Już pal lich ten zmierzch tu bardziej o ogół chodzi. A co do tych filmów klasy b, o których wspomniałeś, to muszę powiedzieć, że jak sama nazwa wskazuję - odbiorców takich filmów nie jest wielu i są to przeważnie tzw. "pasjonaci" :), natomiast Zmierzch jest już czymś co ogląda szersze grono. A co do reżyserii i efektów specjalnych to to jest USA, tam działa kapitalizm od lat, oni mogą sobie na to pozwolić, my niestety nie, a jak masz większy budżet, to i więcej "wyciśniesz", a i aktorzy mogą wyjść na tym lepiej niż w rzeczywistości. Zamiast się zastanawiać nad tym czego ludzie oglądają te filmy zacząłbym zastanawiać się nad tym dlaczego oglądają ostatnie produkcje TVN'u czy Polsatów itp. - Taki z tego wniosek. A co do Igrzysk Śmierci to miałem na myśli fakt, że cokolwiek się nie wydarzy, jakiejkolwiek głupoty główna bohaterka nie zrobi to skończy to się dobrze, a ona wyjdzie z tego cało - jak to zawsze bywa w życiu xD

            • Masz prawo nie uznawać mojego punktu widzenia;) Jednak mimo wszystko uważam, że zarówno zachwyt, jak i nagonka na Zmierzch jest przesadzona. Od taki filmik jakich rocznie setki wychodzą. Tyle, że naprawdę profesjonalnie zrobiony, pięknie zapakowany (stąd moja podwyższona ocena). Ani on młodzieży nie szkodzi- nie propaguje jakiś specjalnie złych rzeczy, ani jak napisałeś nie pozwala nic wynieść z sensu. Podobnie jak Potter jest taką maszynką do zarabiania pieniędzy;). A co do Igrzysk Śmierci..no trochę szczęścia główna bohaterka ma;). Ale to do siebie mają filmy przygodowe, że główny bohater musi przeżyć;). Trylogia Sienkiewicza oparta jest na tych samych zasadach;). Skrzetuski to przecież polski Terminator;). Ale co by nie mówić Igrzyska Śmierci propagują bardzo pozytywne wartości. A co do kapitalizmu w USA..to może nie wchodźmy w takie tematy;). Bogactwo USA to bardzo skomplikowana sprawa i na pewno nie odpowiada za to kapitalizm;). My w Polsce robiliśmy wielkie filmy, jakich Amerykanie do dziś nam zazdroszczą. Mowię o Faraonie i Rękopisie znalezionym w Saragossie. Zwłaszcza Faraon był produkcją nieprzeciętnie drogą. Jest uważany nie tylko za jeden z najlepszych filmów historycznych w historii, ale ogólnie filmów (Rękopis znaleziony w Saragossie także jest na tej liście). Teraz też jest nas stać na tak wielkie i drogie filmy, tylko producenci nie chcą ryzykować po kilku klapach finansowych. I pocieszę Cię;) Polski widz nie jest jednak taki głupi i te programy- Perfekcyjna pani domu, Piekielny hotel, Celebrity Splash mają bardzo niską widownię. Zapewne za rok ich nie zobaczymy..:). Mam nadzieję, że zamiast tych programów powróci inteligentna rozrywka w postaci wymienionych przez Ciebie teleturniejów. Pamiętam czasy kiedy zamiast tych wszystkich "celebrity showów", pseudoprogramów poradnikowych były właśnie teleturnieje, programy popularnonaukowe itp itd. Bardzo mi tego brakuje. Ale mam czasami ochotę także nie myśleć i wtedy wybieram filmy typu Godzilla, King Kong;). Lubię także efekt łał w kinie i telewizji;), Czasami lubię się też pobać i wybieram horror typu Piła;). Wszystko jest dla ludzi;) To jak z alkoholem- dozowany w odpiednich ilościach jest zdrowy, jeśli ktoś przesadzi..to jest gorzej..:). Jeśli jakieś dziecko ogląda tylko filmy typu Zmierzch to na pewno jego rozwój będzie zachwiany..Jeśli natomiast obejrzy Zmierzch, a potem np Życie jest piękne, to wszystko będzie ok;).

            • mimo wszystko kino rozrywkowe też powinno mieć swoją logikę i grę aktorską. Co do efektów specjalnych to chamsko widać, że wszystkie sceny kręcone są na GreenScrenie.
              Aktorzy w filmie przez cały czas mieli drewniane twarze, albo miny wskazujące na kłopoty żołądkowe. Kresten nie dorasta do pięt Meryl Streep. Fabuła - Bella zabójczo kocha Edwarda i ugania się za nim przez praktycznie cały film. Drętwe sceny i dialogi świadczą wyłącznie o nieudolności zarówno reżysera jak i aktorów.

          • Zgadzam się całkowicie, według mnie film jak inne (no ale zdjęcia to ma super), a pojazd na niego jak nie wiem. Jest wiele durniejszych filmów dla nastolatek, serio. Nie rozumiem czemu dorośli lub fani całkowicie innego gatunku się za niego zabierają, a później jęczą jakie to złe. No Boże złoty, a czego oni oczekiwali?
            Ale co do Kristen się nie zgodzę, chciałam sobie odświeżyć Zmierzch i ona mi to uniemożliwiała. Jedna, jedyna twarz przez cały film. Wiem, że ma dużo fanów, ale ja do nich nie należę. Denerwuje mnie jej sposób gry :(

    • Wszyscy zawsze piszą że głównym celem tego filmu jest ukazanie tego, jak ważne jest posiadanie chłopaka:) A więc, czy jestem jedyną osobą, która postrzega to zupełnie inaczej? Jak dla mnie Bella od samego poczatku chcę wykorzystać Edwarda:) Bardziej zależy jej na samym byciu wampirem...i świeceniu w słońcu XD niż na nim.

  • "Jest to przeciętny film z kategorii rozrywkowej i tak moim zdaniem należy go oceniać.". Ocena: 7. F*ck logic. Logika jest dla lamusów.

    • Jestem po prostu mniej surowy i oceniam film całościowo, warstwę techniczą także. Każdy ma prawo do swojego zdania;). Poza tym ten film mnie nie wynudził. Jednak jestem ciekawy ile osób naprawdę oglądało ten film z oceniających go;). Tylko jaką ocenę dawać naprawdę złym filmom jak te wspomniane przeze mnie pomidory..Każdy ma swoją skalę ocen..a dać 3 filmowi z takimi efektami specjalnymi i z takmi zdjęciami...dla mnie to przeginka w drugą stronę.

      • Efekty specjalne? Pewnie mam się zachwycać biegiem wampira po lesie, że tak dobrze zrobiony i naturalny? Błagam.
        Zdjęcia ok. To chyba jedyne do czego się nie można specjalnie przyczepić. Dlatego 3.
        Wspominałeś o grze aktorskiej... cóż. Wybitna. Bez dwóch zdań. Śmiało może konkurować z jasełkami wystawianymi w szkole specjalnej w Piździszewie Wielkim.

        Zaś przywoływane przez Ciebie Pomidory... Zdajesz sobie sprawę z tego, że to jest film klasy B/C/D, który tak właśnie ma wyglądać? Że to całkowicie odrębna kategoria filmów? Rodriuguez? Ed Wood? Wcześni Raimi i Jackson?

        • Być może nie jestem tak wielkim znawcą kina ja Ty, ale efekty specjalne stały w tym filmie na bardzo wysokim poziomie. Ja do gry aktorskiej także nie mam zastrzeżeń. Ktoś się uwziął na biednego Pattisona i Stewart bo zagrali w Zmierzchu..i to wcale źle nie zagrali. A już to powtarzałem, że jestem pewny, że Stewart zbierze w przeciągu kilku najbliższych lat wszystkie najważniejsze nagrody aktroskie (już nawet zaczęła). Film jest zrobiony świetnie i ani do jednej technicznej rzeczy nie umiem się przyczepić. A to, że powstał na podstawie książki dla nastolatek? Że scenarzysta miał taki a nie inny materiał do opracowania? Przecież to niczja wina..to wytwórnia wiedziała, że na tym zarobi. Do tego sam film nie nudzi i jest dość przyjemnie prowadzony. Historia jest banalna, ale Pretty Women też była, a jest dziś legendą. To po prostu zwykły blucbuster, który ma bawić. Nie wiem o co chodzi z ocenami 1, 2 czy 3. I pomidory są pastiszem, ale kiepskim. Dobre filmy tego rodzaju robił wspomniany przez Ciebie Jackson i nie zapomnij dodać najwybitniejszego reżysera tego typu obrazów- Quentina Tarantino. Ten twócy robi pastisze na najwyższym światowym poziomie. A numeracja A, B, C, D świadczy właśnie o jakości filmu. El mariachi Rodrigueza w życiu nie uznałbym filmem klasy C czy D. To klasa A. Po prostu bardzo dobre kino. Oglądałeś chociaż cały film Zmierzch? Bo każdy na tym forum unika tej odpowiedzi. I potwarzam jeszcze raz..nie bronię tego filmu, po prostu nie lubie przesadnej krytyki. Ten film na nią nie zasługuje po prostu. Tak samo jak i nie zasługuje na zachwyty- nie ma w nim nic niezwykłego czy odkrywczego.

          • Błagam Cię, po co przytyki w stylu "Być może nie jestem tak wielkim znawcą kina ja Ty"? W taki sposób chcemy się bawić? Ani ja się na znawcę nie lansowałem, ani Tobie wiedzy nie ujmowałem (chociaż patrząc na ocenę Zmierzchu, to korci, oj korci...), więc po co takie zagrywki? Może od razu zacznijmy się obrzucać inwektywami? Ba, co sobie będziemy żałować. Fekaliami od razu!

            Co do aktorstwa się nie zgodzimy, więc nawet nie ma co się nad tym rozwodzić. Ty doceniasz te genialne role, ja nie. Płytkich postaci nie da się zgrać głęboko, EOT z mojej strony.

            Efekty to nie clue tego filmu - zamykamy temat. Tu też się nie zgodzimy - Ciebie zachwycają, mnie śmieszą i rażą sztucznością.

            Książka, scenariusz, materiał do opracowania - i tu leży pies pogrzebany. Razem z budą. Z gówna bicza nie ukręcisz, nie od dziś wiadomo. Nie można mówić, że to niczyja wina, że taki materiał mieli do pracy. Mieli marny materiał, przełożyli go 1 do 1. Z naiwnej, idiotycznej i przeckliwionej książkowej historii "miłosnej" zrobili naiwny, idiotyczny i przeckliwiony film. Dałoby się to lepiej zrobić. Ale zabrakło chęci. Poszli w dłużyzny, wymowne westchnięcia i sceny z czapy wyciągnięte z książki, więc wyszło co wyszło. I błagam, nie stawiaj Zmierzchu koło Pretty Woman. To są odrębne gatunki. Zmierzch nie jest komedią romantyczną, nie ma więc tu nawet czego porównywać.

            Gdzie Krwiożecze Pomidory a gdzie Tarantino? Quentin to jest oddzielna liga - indywidualny styl, najwyższa filmowa półka. To nie jest rodzaj kina, o którym pisałem. Pomidorom to już bliżej do Rodriguezowych Maczet czy Planet Terror, choć i tu nie do końca jest to ta sama liga (choćby budżetowo, ale mogę się mylić). Ale my tu nie o tym. Tak czy siak - porównujmy filmy o zbliżonych gatunkach. Bo jak tak dalej pójdzie, to zaczniemy wykazywać wyższość piesków preriowych nad lakierem do paznokci.

            Czy oglądałem Zmierzch? Oczywiście, że nie. Wyciągam z kieszeni i rzucam losowe argumenty, a nuż się jakiś wpasuje w tematykę.

            • Nie chciałem Cię urazić tym komentarzem o znawcy kina;) Jeśli to źle zabrzmiało to przepraszam;). Co jak co, ale nigdy niekogo nie obrzucałem inwetykwami, tego nienawidzę. Chodzi mi wyłącznie o to, że często filmy traktujemy zbyt surowo idąc za watahą. Szanuję Twoje zdanie;). Ale mam inne co do tego filmu. Technicznie nie potrafiłem mu nic zarzucić. Efekty specjalne co jak co..ale będąc po seansie polskiego Wiedźmina te to było mistrzostwo świata..No właśnie..obejrzałem Wiedźmina- tam momentami aktrostwo jest genialne. I co z tego jeśli ktoś zniszczył to fatalnym scenariuszem, masakryczną charakteryzacją, o efektach nie wspominając. Dałem Wiedźminowi 4, jeśli dużo więcej nie dałbym Zmierzchowi czułbym się z tym dziwnie. Po prostu taką mam swoją prywatną skalę ocen i subiektywną ocenę filmu. I widzisz..porównaj scenariusz Wiedźmina do Zmierzchu. Wiedźmin ma dziesiątki świetnych, wielowymiarowych postaci, super fabułę- po prostu gotowy scenariusz na film. Moim zdaniem równie dobry co Gra o Tron. I co zrobili nasi twócy? Chcieli zrobić film na który trzeba dużo kasy za kilkanście milionów złotych. Zmarnowali genialnych aktorów, którzy jako jedyni ponieśli ten film. Ale co z tego jeśli wyszedł teatr telewizji? A jesli chodzi o pana Tarantino, to zdecydowanie Rodriguez tworzy podobne kino. Obaj robią kino pastiszowe- bawią się nim. Jackson robił coś w rodzaju pomidorów, tylko jakiej jakości..nie ma porównania. Przeniósł swój film 50 lat wstecz i bawił się starą konwencją horroru. Pastisz bawi się konwencjami i gatunkami. Także moim zdaniem Maczeta, Pomidory, Kill Bill to filmy, które jak najbardziej można do siebie porównać;). Z budżetem niewiele się mylisz. Pomidory były tańsze oczywiście, jednak uwzględniając inflację dużo mnij niż się nam wydaje. Maczeta i Planet Terror zamknęły się w okolicach 10 mln dolarów. No i jeszcze jest słynny Vikindgom niezłego przecież reżysera Yusry Abd Halima. Zrobił coś czego nie da się oglądać..No i dlatego nei rozumiem trójek i czwórek dla Zmierzchu. Moim prwyatnym zdaniem nie każdy film musi być głęboki. Niektóre wystarczy że są ładne i dobrze prowadzone. Ale piękno jest kwestią gustu i o tym się nie dysktuje;). Także jak najbardziej szanuję Twoją estetykę kina;).

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: