their finest 7/10

Przyznaje, ze poszedlem na film bez kompletnej znajomosci o czym jest fabula. Spodziewalem sie raczej jakiegos dramatu wojennego a otrzymalem.... film o milosci. Najciekawsze, ze przez wiekszosc filmu nie mialam wrazenia ze film jest o milosci a raczej o nagrywaniu filmu dla potrzeb propagandy brytyjskiej. Dopiero pod koniec, gdy otrzymalem ... emocjonalnego kopa, wtedy nagle zorientowalem sie gdzie tkwi sedno.
Moge powiedziec, ze zakonczenie jest troche .... niekonwencjonalne i zaskakujace.
Fajna gra Arterton, ale tak naprawde gwiazda filmu (w podwojnym znaczeniu - czyli fabularna jak i filmowa) jest Nighy ... dla niego warto isc do kina.
Polecam, dobry dramat obyczajowy na tle wydarzen wojennych.

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
    o