Informacja dla użytkowników AdBlocka

Drodzy Użytkownicy,

Ci z Was, którzy posiadają zainstalowanego AdBlocka, mogli zauważyć, że na niektórych podstronach serwisu pojawił się komunikat, w którym prosimy Was o wyłączenie blokady reklam – dotyczy to reklam tylko i wyłącznie na Filmwebie. Rozumiemy, że ta prośba może budzić wiele emocji, dlatego prosimy Was, abyście przeczytali, dlaczego zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie.

W ciągu 19 lat istnienia Filmwebu udało nam się wspólnie stworzyć największy w Polsce serwis poświęcony kinu i telewizji oraz drugą największą bazę filmową na świecie. Każdego dnia setki tysięcy osób korzysta z zasobów Filmwebu, które udostępniamy całkowicie za darmo. Nad prawidłowym funkcjonowaniem serwisu czuwa ponad pięćdziesiąt osób, które dbają zarówno o część redakcyjną strony, jak i jej zaplecze techniczne. Utrzymanie i rozwój tak ambitnego przedsięwzięcia wymaga dużych nakładów finansowych. Reklamy są jedynym źródłem dochodu Filmwebu i bez nich serwis nie mógłby istnieć.

Stale rosnąca liczba użytkowników AdBlocka zmusza wiele serwisów internetowych do stosowania coraz bardziej inwazyjnych form reklamowych. My nie chcemy podążać tą drogą. Naszym celem od zawsze było tworzenie nowoczesnego, sprawnie funkcjonującego i przyjaznego Użytkownikom portalu. W ostatnich miesiącach pod presją rynku testowaliśmy nowe formy reklamowe, które nie wpłynęły pozytywnie na Wasz odbiór strony. Mając to na uwadze, bez względu na koszty, podjęliśmy decyzję o ich wycofaniu. Bardzo zależy nam na tym, aby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości.

Chcielibyśmy, aby na Filmwebie pojawiało się jak najmniej reklam, które wpływają na komfort Użytkowników. Do osiągnięcia tego celu potrzebna jest jednak Wasza pomoc. Im więcej osób przychyli się do naszej prośby o wyłączenie blokady reklam na Filmwebie, tym łatwiejsze stanie się utrzymanie serwisu, a tym samym będziemy mogli skupić się na jego rozwoju. Mówiąc wprost: my będziemy mogli poświęcić więcej czasu i energii na rozwój oraz ulepszanie Filmwebu, a Wy otrzymacie w zamian jeszcze lepszą wersję Waszej ulubionej strony. Ponadto AdBlock powoduje problemy w działaniu niektórych elementów serwisu. Wyłączając go na Filmwebie, będziecie mogli bezproblemowo korzystać ze wszystkich dostępnych funkcji.

Zdajemy sobie sprawę, że Filmweb tworzą z nami zaangażowani Użytkownicy, którzy poświęcają swój czas, by powiększać bazę wiedzy o świecie filmu. Jest dla nas oczywiste, że wszystkie zaangażowane w budowę portalu osoby powinny mieć możliwość korzystania z Filmwebu w możliwie najbardziej komfortowy sposób. Dlatego też od dziś wszystkie osoby, które zdobyły przynajmniej 500 punktów za dodawanie materiałów, dostaną możliwość wyłączenia reklam wyświetlanych na stronie. Opcja ta jest już dostępna w ustawieniach Waszych kont. Jeśli nie wiecie, jak z niej skorzystać, w tym miejscu znajdziecie instrukcję: http://www.filmweb.pl/help#II.33

Dziękujemy za wyrozumiałość,

Zespół Filmweb.pl

2888
                • Lucky you - tym lepiej dla Ciebie :)


                  Z tym szpiegowaniem, to nie wiem czy się nie robi trochę przesada, bo mnie aż tak nie zależy na anonimowości i nie zamierzam się jakoś strasznie pocić by ukryć coś ile się tylko da, nawet w trakcie treści XXX, choć najprostszym rozwiązaniem dla czegoś takiego jest... tryb prywatny.
                  Słyszał (kolega) o Ghostery? A do tego jeszcze AnonymoX, może nawet jakiś z wielu VPN i Cię już nie ma!
                  Tzn. jesteś dla nich dalej, ale już gdzie indziej ;)

                  Testowałem kiedyś kilka miesięcy Ghostery razem z AnonymoXem i nie zauważyłem jakiejś wielkiej różnicy w mojej prywatności, dalej ją miałem, zauważyłem natomiast ciągłe problemy z geolokalizacjami na stronach oraz ciągłymi irytującymi blokadami na niektórych witrynach, że pula adresów IP jest z zakresu jakiś tam strasznych proxy, więc ze względu na bezpieczeństwo i politykę firmy... blaablaablaa!
                  Koniec był taki, że wywaliłem oba.
                  Do codziennego użytku się to nie nadawało, natomiast jak już muszę się nakryć peleryną, to wspomniany tryb prywatny jest jak najbardziej OK. A przecież dodali opcję do niego "nie śledź" (mnie śledziu - jak kiedyś na NK ludzie pisały;). Trzeba korzystać.


                  Natomiast jeśli chodzi o wygodę i funkcjonalność jak opisałeś odnośnie pkt. 1, to muszę przyznać Ci rację - faktycznie tak wygląda, że będzie lepiej i nieupierdliwie dla usera korzystać do tego akurat celu z uBO.

                • "dodali opcję do niego "nie śledź""

                  Podobno wszyscy to mają w dupie i niemal nikt tego nie respektuje.

                  "Słyszał (kolega) o Ghostery? A do tego jeszcze AnonymoX"

                  O Ghostery słyszałem, ale nie widzę powodów do zamulania się kolejnym dodatkiem. Może się mylę, ale korzystam jeszcze dodatkowo z nosciptopodobnego dodatku blokującego ciasteczka i wydaje mi się, że i tak mam wszystko poblokowane na tyle na ile się da, żeby serwisy, które odwiedzam, działały. No bo skoro wszystkie skrypty i ciastka, które nie są potrzebne, aby serwis działał poprawnie, mam zablokowane, to co więcej zaoferuje mi Ghostery? (Chyba, że nie wiem na czym polega jego działanie...)

                  Jak więc widzisz, prywatność to też nie jest dla mnie tak absolutny fetysz jak bezpieczeństwo - inaczej obczaiłbym Ghostery na pewno. Ale brak fiksacji na tym punkcie nie oznacza, że będę pozwalać na coś tak oczywistego jak GA, jeśli da się to z łatwością zablokować.

                  Do tego, że ochrona prywatności w sieci ma znaczenie przekonały mnie historie z życia (czasem czytam sobie artykuły na portalach poświęconych cyberbezpieczeństwu i prywatności):

                  1. Człowiek, który nie chronił prywatności, przypadkiem zauważył, że w serwisie sprzedającym bilety lotnicze (czy tam rezerwującym hotele - nie pamiętam) ma wyższe ceny niż kiedy wchodzi w trybie prywatnym z innego IP. Jak to możliwe? Serwis sprawdził sobie, że ten klient to Mortimer Smith, który nie korzysta z porównywarek, zarabia od wuja i jeszcze trochę i ma kasy jak lodu, sądząc po historii jego zakupów. Więc spokojnie łyknie cenę wyższą o 20%.

                  2. Pewien dziennikarz chciał właśnie sprawdzić, ile informacji da się wyszpiegować o przeciętnym użyszkodniku Internetu. Wyłączył całą ochronę prywatności i podał kilku ekspertom swoje namiary, tak jak je znają odwiedzane serwisy (i znałyby służby, gdyby się nim zainteresowały), żeby go przez kilka dni szpiegowali. Efekt? W raporcie było, biurwa, wszystko. Którędy jeździ do pracy, jakie ma hobby, co lubi robić w czasie wolnym i gdzie, co i gdzie kupuje, z kim się spotykał, niemalże którą ręką się drapie po tyłku.

                  3. Facet zgłosił się do sieci Walmart z mordą, że jego nastoletniej córce przysyłają ulotki dla ciężarnych kobiet. Po tygodniu przylazł jeszcze raz z głupią miną i przeprosił - jego kochana córeczka była w ciąży. Serwis wiedział o tym wcześniej od niego (a może i od niej) - bo zmienił się profil jej surfowania i zaczął odpowiadać profilowi surfowania dla ciężarnych kobiet.

                  4. Kobieta zaszła w ciążę i postanowiła zainstalować sobie program dla ciężarnych na smartfona. Program był wujowy, więc zaraz skasowała i zapomniała o sprawie. Później niestety poroniła. A w kilka dni po terminie, w którym powinna urodzić, gdyby nie poroniła, do domu przyszła jej paczka z reklamową "wyprawką" dla niemowlęcia - jakieś próbki produktów i liścik "Witamy na świecie, bla bla bla... Gratulacje, droga Mamo, bla bla bla..."

                  Co z tego wynika? Że we współczesnym cyfrowym świecie, jeśli nie będziemy się aktywnie chronić, to marketoidy i państwo będą o nas wiedzieli *WSZYSTKO*. I to dosłownie wszystko. Pal sześć marketingowców, bo powiesz, że z takimi historiami jak opisane wyżej, da się żyć, ale do czego prowadzi nieograniczona inwigilacja przez państwo, to możesz sobie poczytać w "Roku 1984" i "Nowym wspaniałym świecie". Ja wolę to w miarę możliwości utrudniać.

                  Ale znowu korzystanie z trybu prywatnego podczas np. zakupów byłoby zbyt upierdliwe. Zresztą i tak musisz się zalogować do serwisu, podać adres dostawy, zalogować się do banku, podać nr karty itp. Wg. mnie jak najszersza blokada skryptów i ciasteczek to rozsądny kompromis między dbaniem o prywatność a bezproblemowym korzystaniem z sieci bez popadania w paranoję (jakieś anonimizowanie sobie IP na siłę).

                  " będzie lepiej i nieupierdliwie dla usera korzystać do tego akurat celu z uBO"

                  Ufff... Dzięki, że nie idziesz w zaparte, jak często ludzie robią. :) No i naprawdę pomyślałem, że może nie ogarniam konfiguracji SS i może tam też jest selektywna blokada w obrębie domen (zezwalam skryptom z domeny x na działanie na stronach z domeny y).

                • Zerknij coś takiego:
                  https://drive.google.com/open?id=1QN8op0mX3K0omosdv55k1nEM6U...
                  efekt porannego sprawdzenia poczty w firmie, kilka maili, kilka odpowiedzi, a bohater pracuje sobie "prawie" niezauważony :D
                  Prawie - bo jednak go dostrzegłem jak się poci...

                  Kur.. zgroza normalnie jak pompują ludziom tony gówna przez sieć na komputery!!! Że o szpiclowaniu nie wspominam...

                • Ładne... Ja sobie ten licznik wyłączyłem, ale rzeczywiście trzycyfrowa liczba po - jak rozumiem - kilkunastu minutach surfowania robi wrażenie.

                  A jest jeszcze inna sprawa - są ludzie, którzy mają mobilny Internet, gdzie mają limit danych albo z kolei mają wolne łącze. Gdzieś tu jest komć, w którym ktoś sprawdził różnicę w wadze strony na FW z wyłączonym i z włączonym blokerem. Strona bez śmieci ważyła bodajże około 1 megabajta (i tak dużo, ale to pewnie grafika) a syf ważył kilkanaście razy więcej. Stosunek treści do śmiecia jest tu jak jeden do kilkunastu!

                • Co do kilkunastu minut, to dobrze rozumiesz, bo tyle mniej więcej właśnie opisałem. Rzecz się dzieje na jednym z liderów syfu - wp, co zresztą tam widać. Zaznaczam, że Twoje "surfować" ograniczało się do kilkunastu maili i jednej zakładki z wp właśnie!

                  Waga śmieci, to owszem ciężkie, ale jak już dojadą, to co robią z prockiem?! Zwłaszcza gdy ktoś ma bo musi lub zwyczajnie lubi oldtimery?! Mam z sentymentu i z tego, że jestem uparty komp na XP Pro z którego czasem sobie korzystam i to jest Athlon XP 3100+ i on ma zegar 2.1GHz, do tego 2GB RAM na zegarze 200MHz i bez całkowitego blokowania WSZYSTKIEGO co zbędne, w tym śmiecie (zwane potocznie reklamami), to on od jakichś dwóch-trzech lat nie miał startu! Właśnie teraz z niego piszę i tu mam FF 48 - ostatnia działająca na nim wersja, to ładnie nawet sobie radzi i cały czas się świetnie nadaje do porobienia czegoś w sieci. YT mi tylko od jakichś pięciu lat nie działa, tzn. merytorycznie działa, ale nieco szarpie, więc nie korzystam. Jak już muszę, to ściągam i potem oglądam. Nawet nie próbuję wyłączyć uBO bo jak nic się przywiesi, szczególnie na takich śmieciowiskach jak wp, interia, onet czy niestety FW...
                  Do filmów nawet tych streamowanych z sieci nadaje się ciągle świetnie,\ na zasadzie pobrania i przeklejenia URL do playera, na 720p śmiga ładnie, z 1080i też sobie radzi bez zacięć.

                  Co do telefonów i urządzeń szeroko pojętych jako "mobilne" sprawa jest o tyle trudna, że funkcjonalność blokerów jest tam mocno okrojona jak praktycznie wszystko co tam jest. Mam właściwie na myśli tylko i wyłącznie Android, bo jabłek nie tykam, WP czy Win jest natomiast praktycznie martwe. Nawet gdyby nie było, to i tak takich dobrodziejstw na nie zwyczajnie nie ma.
                  Mam Sony Z3 Compact i mam FF, ale dosyć słabo mu tam idzie, więc korzystam z ADBlock Browsera, takiej nakładki na Chrome i działa ładnie i płynnie, lecz nie do końca idzie jej z blokowaniem śmiecia tzn. z samym blokowaniem sobie owszem radzi, lecz czasami psuje przez to strony, a czasami też jak np. na FW pomimo dodania odpowiednich list (wiemy jakie;) nie radzi sobie z usuwaniem antyblokerów ;( Co zrobisz...? Trzeba jakoś żyć, a generalnie mając 2GB netu w pakiecie używam go tylko do map i Yanosika, reszta idzie po Fifi ;D A jest tego średnio pewnie z 15-20GB na samym telefonie (głównie yt i cda).

                • Ale mam dalej inny mały problem, na telefonie z AdBlock Browser mam dodane listy i ten AAK-Cont i nie działa...
                  A to jest nakładka na Chroma i ma blockera wbudowanego w siebie i nie da się go zresetować a czyszczenie Clean Masterem nie pomaga... :(
                  Ustawień osobistych mam tyle, że reinstall nie wchodzi w rachubę.

                  P.S.
                  To tylko jak wyświetlam wersję "pełną" (desktopową), bo na przełączeniu mobilnym działa gładko. No, ale ten "M" layout - nie trawię tego!

      • Dziala. O ile dzis nie udoskonala swojego wirusa...

        • Ta wyjściowa? O której ZSGifMan pisze, że zawiera błąd? Czy ta z jego modyfikacjami?

          • U mnie wszystko dziala od 3 dni. A te "wyjsciowa" rozeslalem ludziom, ktorzy narzekali, ze wczesniejsze sposoby przestaly dzialac. Na Wykopie chwalili. U mnie dziala normalnie z uBO + NS bez dodatkowych skryptow.

            • To ja już nic nie rozumiem. U mnie z kolei na innym kompie, odkąd niby przestało działać to "script inject" to ostatnie trzy dni na zmianę miałem antyblokera i nie miałem (wiem, że nie zawsze się pojawia, nie o to chodzi - całkiem go nie było). Tylko, że ja nic nie kombinowałem, bo nie miałem czasu - jedyne co zrobiłem, to dodałem subskrypcję antyadblock killera rzekomo dostrojoną do uBO - nie sądzę, żeby to miało pomóc (zwłaszcza, że raz testowo wyłączyłem a antybloker nie wrócił).

              Powtórzę, co już wyżej napisałem:

              To wszystko jest strasznie dziwne. Bo u mnie wczoraj wieczorem na innym kompie antyblokera nie było na przeglądarce z GOŁYM uBlockiem... To wygląda jakby u każdego antybloker działał inaczej?

              Tak się zastanawiam... A może tak właśnie jest? Czy tam w kodzie nie ma niczego, co by sugerowało, że może się odpalać w różnych okolicznościach?

              Czemu? Żeby siać FUD. Skoro u każdego działa inaczej, to trudniej, żeby społeczność wypracowała jedną regułę dla wszystkich.

              • Ver. 1.0 to było setTimeout-defuser.js notDetected, potem co nazwaliście 2.0 to było abort-on-property-read.js document.onreadystatechange, po niedzieli patrzę jest abort-on-property-write.js sas, a chwil kilka temu odkryłem w kodzie i sobie doklepałem sas.call na tym samym .js

              • I mam ciekawe jajo: jak otwieram stronę już widzianą, taką w historii w przeglądarce, to działa od razu, lecz każda nowa pokazuje się owe upierdliwe cóś i wtedy F5 i znika... Śmiech na sali.

                Ale małpiszon w zeszłym tygodniu działał mi tylko po kombinacji CTRL+F5 oraz CTRL+W, CTRL+SHIFT+T!

                • No ciekawe, bo ja jakoś do ubiegłego czwartku miałem rollercoaster - raz antyblokera nie było raz był.

                  A gdzieś od piątku nie widziałem go na oczy na kompie na którym mam tylko uBO z dodanymi ręcznie dwiema subskrypcjami Anti-Adblock Killer oraz ręcznie tą regułą setTimeout-defuser.js. I nic nie muszę przeładowywać, nie mam małpiszona ani żadnych dodatkowych uB Protectorów (co też gdzieś polecali). Moje subskrypcje, które mogą mieć coś wspólnego z działaniem FW to:

                  AAK-Cont Filters For uBlock Origin
                  Adblock Warning Removal List
                  POL: polskie filtry do Adblocka i uBlocka
                  POL: polskie filtry do uBlocka uzupelnienie (oba z certyficate.it)
                  AakList (Anti-Adblock Killer)​

                • Zgadza się, tak mniej więcej wygląda podstawowy zestaw, ja mam jeszcze kilka innych list, ale u mnie jest dziwnie: wczoraj już miałem spokój z tym, ale dzisiaj wróciło...
                  Najbardziej, ale to najbardziej(!) wkur.. mnie to, że w uBO nie ma możliwości dodania wildcard ani pattern dla nazw elementów, funkcji, opcji, a do zdefiniowania script: wymagane są wpisane ciągi znaków i muszą być podane domeny! Masakra, takie narzędzie i nie mam pojęcia dlaczego ma takie debilne ograniczenie?!?!?!
                  Gdyby nie to, to w 5-10 minut można by było zablokować cały internet śmieci i g*wna reklamowego...

                • Aż sobie cholera sprawdziłem, czy mi nie zrobili psikusa i sami nie wyłączyli mi reklam u mnie w ustawieniach, ale nie. :)
                  "Reklama WWW" włączona, po antyblokerze nadal ani śladu.
                  Jeszcze mi przyszło do głowy - może przeglądarka? Ja korzystam z dość starego FF - wersja ESR 31.8.0.

                  "w uBO nie ma możliwości dodania wildcard ani pattern dla nazw elementów, funkcji, opcji"

                  Może to kwestia kompatybilności z AB+, bo tam chyba też nie można.

                  "a do zdefiniowania script: wymagane są wpisane ciągi znaków i muszą być podane domeny"

                  Na pewno? Przecież inne reguły można zrobić globalnie? Pierwsza z brzegu z EasyList:

                  &act=ads_

                  Jeśli rzeczywiście, to może to kwestia wydajności? Wiem, że w AB+ jak się chciało zrobić taką ogólną regułę, to czasem krzyczał, że jej przetwarzanie może spowodować spowolnienie kompa.

                • Bardziej miałem na myśli coś takiego:
                  /costam/*.js$script,domain=costam.com
                  lub
                  |http://$script,third-party,domain=costam.com
                  bo inaczej właśnie, to to, co sam napisałeś, albo nie działa, albo jak AB+ puchnie...

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Powiem tak, jak to "gówno" za przeproszeniem nie przestanie wyskakiwać, przejdę całkiem na IMDB

  • Odkąd zainstalowałem ublocka na Firefoxie w dniu wyświetlania reklam na tym portalu, wszystko działa i skutecznie blokuje :)
    Nie miałem żadnych problemów i dziwnych sytuacji. uBlock zwiastunem lepszego jutra.

    • Już tu gdzieś pisałem, że Zepsołowi FW należą się gorące podziękowania za promocję tak genialnego i niezbędnego w surfowaniu po Internecie narzędzia jakim jest uB.

      Bo można sobie gadać "ludzie używajcie uB", ale nie ma to jak pokazać praktycznie dlaczego (między innymi) trzeba.

      A może tak naprawdę twórca uBlocka zapłacił FW za kampanię marketingową? ;->

  • Da się to skwitować jednym słowem: Kpina !
    Przez komunikat nie da się korzystać ze strony... Próbowałem dodać wyjątek do adBlocka - nie działa... Nie mam czasu ani ochoty na bawienie się w wewnętrznych ustawieniach przeglądarki. Także jeśli tego nie naprawicie, zrezygnuje całkowicie z korzystania z Filmweba. IMDB jest prowadzone dużo lepiej, ma zdecydowanie mniej błędów i najwyraźniej mniej pazernych administratorów. Za jakiś czas sprawdzę czy się coś zmieniło na lepsze na waszym portalu. Jeśli nie to ciekaw jestem jak dużo zarobicie tracąc połowę użytkowników.
    Nie pozdrawiam

  • Dałem Wam kredyt zaufania i wyłączyłem blokowanie. Na razie nie ma wyskakujących, wkurzających okienek z reklamami i mam nadzieję, że tak zostanie.

  • Nieinwazyjne reklamy, to takie które są zlokalizowane po bokach w miejscach zwykle nieużywanych. Niepojawiające się nagle, nie włączające się filmy, muzyka. Nie wyskakujące, nie poruszające się....
    Gdyby takie były reklamy na FW, to bym sam z siebie wyłączył adBloka, aby dać zarobić, niestety tak nie jest, a blokadę adBloka też da się obejść :)

    Poza tym stosunek FW do pomysłów/potrzeb użytkowników zdaje się wątpliwy i gdyby nie przyzwyczajenie i duża ilość ocenionych pozycji, to bardzo łatwo byłoby zrobić coś dużo lepszego i odbić użytkowników.
    Obecnie FW żyje dzięki sile pędu, nabranej z braku konkurencji.

    Mam nadzieję, że to zacznie się zmieniać....

  • Jak powyłączaliście wszystko, a nadal macie problem, bo niby wykrywa wam adblocka, to znalazłem rozwiązanie. W rozszerzeniu Avast online security trzeba... wyłączyć blokowanie reklam śledzących

  • Kompletnie spieprzyliście sprawę, zresztą kolejny raz. Rzadko zdarza mi się narzekać na cokolwiek, ale wasze ruchy idą w bardzo złą stronę. Ponadto, nawet po wyłączeniu adblocka dalej pojawiają się problemy z przeglądaniem. Wielka szkoda.

  • Drogi Filmwebie
    Sprawę z Adblockiem załatwia się w taki właśnie sposób: http://www.iv.pl/images/41365468609271222853.jpg
    Wyłączam AB,UB albo klikam "i'll keep freeloading", i tu UWAGA, UWAGA...strona nadal pozostaje w pełni funkcjonalna.
    Nad stopką jest jeszcze informacja:"Sometimes we include links to online retail stores. If you click on one and make a purchase we may receive a small commission. For more information, go here."
    Tak właśnie wygląda kulturalne i partnerskie podejście do tematu. Szczególnie, jeżeli to użytkownik współtworzy stronę...
    Ale do cywilizacji najwyraźniej jeszcze kilka kroków. Dość dużych zresztą...

  • ok, na chwilę wyłączyłem adblocka, ale cholera mnie wzięła jak przed zwiastunem zobaczyłem reklamę, no jakiś onet lub inny pudelek. Masakra.

  • użytkownik usunięty

    Czy Wam również po tym "incydencie" przestała działać (wyłącznie na FW) funkcje typu "Otwórz w nowej karcie"?

    • U mnie na jednym kompie przy okazji tego incydentu postanowiłem zaktualizować dodatki i efekt był jak powyżej (ale nie tylko na FW). Ale to był FF 31 i dodatek Tab Mix Plus, którego ostatnia wersja kompatybilna z FF 31 okazała się być zbugowana. Pomógł powrót do przedostatniej wersji. Jeśli jakimś cudem też masz taką konfigurację, no to to mogło być powodem. Jeśli inną to nie wiem, na innych kompach nie zauważyłem nic takiego.

      • użytkownik usunięty

        Nie, nie posiadam takiej konfiguracji (Chrome 61.0.3163.100, z dodatków jedynie uBlock i Google Dictionary). W dodatku sam Asystent przestał całkowicie działać, a reinstalacja przeglądarki czy wylogowanie i zalogowanie w tym przypadku w ogóle nie pomogła.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: