"Doręczyciel" z Arturem Barcisiem 1 marca w TVP1

  • Informacja prasowa
  • Seriale
Od 1 marca br. o godz. 17.20, w każdą niedzielę, TVP1 zaprasza na nowy serial z Arturem Barcisiem w roli głównej. "Doręczyciel" to 13-odcinkowy serial o nieprzystosowanym do samodzielnego życia Janku Kaniewskim, który po utracie matki musi mierzyć się z codziennym życiem.

"Doręczyciel", w odróżnieniu od innych seriali komercyjnych, to zdecydowanie misyjna pozycja programowa TVP1, która promuje pozytywne wzorce i zachęca do optymistycznego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość. To komediowa w formie i głęboka w wymowie przypowieść o tym, co wzajemnie możemy zyskać poprzez tolerancję i pozytywne spojrzenie na drugiego człowieka. Perypetie głównego bohatera to często jedynie pretekst dla rozwoju innych wątków obyczajowych, których przebieg nie tylko zbliża widza do głównych postaci, ale także zachęca do refleksji.

Artur Barciś do roli przygotowywał się ponad dwa lata: "Od dawna wiedziałem, że będę grał tę rolę i obserwowałem ludzi podobnych do Janka. Jak się zachowują, jak chodzą, jak reagują na otaczającą ich rzeczywistość. Godzinami przesiadywałem w barach mlecznych, gdzie często można było spotkać takie osoby. Już na etapie czytania  scenariusza intuicyjnie wiedziałem jak mam zagrać tę postać – prawie normalnego człowieka. A ponieważ prawie jak wiadomo robi wielką różnicę, zależało mi na tym, aby ta różnica nie była zbyt duża. Swoją postać złożyłem z wielu ludzi, których spotkałem w życiu, nie wzorując się na nikim konkretnym."

Zdjęcia do serialu trwały 88 dni. Pierwszy dzień zdjęciowy miał miejsce 6 listopada 2007 r., ostatni klaps na planie padł 8 marca 2008 r. Zdjęcia kręcone były głównie w Warszawie (ZOO, Centrum Olimpijskie, Park Morskie Oko, Szpital, Punk Krwiodawstwa i in.). Mieszkanie Janka i Komisariat zlokalizowane były w Instytucie Weterynarii, a "Firma Kurierska Błysk" na terenach dawnej fabryki wódek Koneser.

W serialu oprócz Artura Barcisia zagrali m.in. Radosław Pazura, Jerzy Schejbal, Jan Machulski, Elżbieta Zającówna, Anna Dymna i Emilian Kamiński.

komentarze

dodaj komentarz
    WTF:false,ads:true