"Neon Genesis Evangelion" wciąż z szansą na film aktorski

Latino Review   |   autor: Marcin Pietrzyk   |    |   Filmy w produkcji
Przed kilkoma laty informowaliśmy o planach realizacji aktorskiego filmu kinowego na podstawie słynnej japońskiej serii "Neon Genesis Evangelion". Projekt ten jednak zniknął z radarów i wydawało się, że nie ma już szans na jego powstanie. Teraz o planach przypomina Joseph Chou, producent "Halo Legends".

photo.title Według Chou projekt wciąż jest aktywnie rozwijany. Na razie trzeba rozwiązać kilka problemów dotyczących dokumentacji oraz rozwiać wątpliwości amerykańskich inwestorów. Chou przyznał, że Amerykanie podchodzą do filmu ostrożnie, ze względu na religijne wątki serii.

Akcja "Neon Genesis Evangelion" rozgrywa się w roku 2015, piętnaście lat po katastrofie znanej jako Drugie Uderzenie, podobno spowodowanej przez meteor, który zmiótł z powierzchni Ziemi połowę populacji i wykrzywił jej oś obrotu. Kiedy ludzkości udaje się częściowo naprawić wyrządzone przez katastrofę szkody, Tokio-3 - zmilitaryzowane miasto zlokalizowane na ostatnich suchych obszarach Japonii - atakują dziwne istoty zwane aniołami. Broń konwencjonalna okazuje się wobec nich bezużyteczna. Jedynym znanym środkiem obronnym stają się biomechaniczne mechy skonstruowane przez organizację NERV - evangeliony (evy). [wikipedia.pl]

komentarze

Dodaj komentarz

doman18
To znajdź Evangeliona, serię+filmy, wydane w Polsce, w dodatku po normalnej cenie, a nie dyktowanej przez kolekcjonerów. Też będę wdzięczna za taką informację :)

Po co od razu ten sarkazm ? Grzecznie spytałam bo zapodziałam gdzieś moja płytę przy przeprowadzce, spytam więc inaczej. Gdzie mogę kupić oryginalnego Evangeliona bo szukałam na allegro i niestety nie ma.

Black_Angel_7
Równie dobrze mógłbyś/mogłabyś pójść na policję i zapytać gdzie najlepiej sprzedać kradzione komórki

a.d. wątki religijne: http://www.filmweb.pl/topic/1268934/wersja+re%C5%BCyserska+-...
Jeżeli tak rozumieć ostrożne podchodzenie do wątków religijnych, to ja szczerze dziękuję za taki film.

Nie czepiam się amerykanów, bo "Avatar", "Blade Runner", "Watchmen", czy "Raport mniejszości" to dla mnie wystarczające dowody na to, że wiedzą jak stworzyć świetny obraz, do którego chętnie się wraca. Filmów japońskich widziałem mało (o ile w ogóle - właściwie wszystkie azjatyckie obrazy wrzucam do jednego wora), ale jeszcze żaden z nich do mnie nie przemówił od strony aktorstwa, czy strony technicznej. "Returner", czy zwiastuny tego filmu o pustynnych wielorybach najlepiej obrazują moje obawy na temat zdolności twórców SF z tamtego rejonu.

Jeszcze inna sprawa, że "Neon Genesis Evangelion" wciąż jeszcze nie widziałem, więc jak na razie mogę co najwyżej wyrazić chęć zobaczenia filmu z aktorkami w takich kostiumach jak na obrazku. Kiedyś nadrobię te zaległości.

Przepraszam że przerwę zagorzała dyskusje ,ale mam małe pytanie . Czy ktoś może wie skąd mogę pobrać wszystkie odcinki Evangeliona ?

pa6l1, otóż to taka konwencja ale ty uważasz to za minus że adaptacja (bo Casshern powstał na podstawie anime) jest na tyle wierna pierwowzorowi na ile to tylko możliwe?

dragon balla kinowego to nawet trailerów nie chciało mi się oglądać po obejrzeniu pierwszego ;]

Wolałbym, żeby aktorski NGE wyglądał jak Casshern niż jak kompletnie spartolony Dragon Ball Evolution, który nie dość, że miał badziewne efekty to jeszcze całkiem spierd***ną fabułę nie tylko względem oryginału ale w ogóle.

widziałem cashern i to kilka razy, efekty specjalne naprawe waliły tam sztucznością i wyraźnie było widać że są robione komputerem - cała akcja była przedstawiona w mangowy nierealistyczny sposób..
Geamona nie oglądałem ale na trailerze

http://www.youtube.com/watch?v=a_BzNsDvpRY

efekty komputerowe też rażą sztucznością, sterylnością i przypominają filmiki z gier komputerowych, a postacie skaczą jak plastikowe, nawet się nie ugną (samego skakania wysoko się nie czepiam - bo to taka konwencja)

"Chou przyznał, że Amerykanie podchodzą do filmu ostrożnie, ze względu na religijne wątki serii. "

Więc zapewne wytną wątki religijne, a także filozoficzne... no, właściwie wszystkie, które zostaną uznane za trudne/kontrowersyjne. Zostanie siekanka z mechami, przeplatana wątkami miłosnymi w trójkącie Asuka-Shinji-Rei (przy odpowiednio zmienionych imionach). Voilà! A ja miałam nadzieję, że projekt wreszcie zdechł na dobre :|

pa6l1, chyba jednak widziałeś niewiele. Aktorstwo japońskie jest inne tak jak cała kultura. Trzeba się przyzwyczaić. To samo dotyczy efektów, to że w aktorskich Sailorkach była pluszowa Luna poruszana poklatkowo to nie znaczy że wszystkie filmy tak robią. Zobacz sobie chociażby Cassherna czy Goemona.

Co do samego Evangeliona, produkcja aktorska zaszkodzić mu nie może bo seria jest już cholernie skomercjalizowana. Kinowe remake'i do których wychodzą update'y są tego najlepszym dowodem (tylko pierwszy film doczekał się chyba aż czterech różnych wersji, drugi już wkrótce dostanie kolejną). Tak więc kolejne mielenie tej samej historii będzie po prostu następną kroplą w morzu. Tyle że jak już pisałem, akcja rozgrywa się w Japonii, bohaterowie są Japończykami. Jeśli film zrobią Amerykanie to przeniosą akcję do USA i zmienią narodowość bohaterów a to mi się nie podoba. Tak samo jak np. nie podobało mi się że w Pianiście Polacy gadają po angielsku...

Chyba bym musieli zrobić to samo co z filmem anime czyli w 4 częściach inaczej tego nie zmieszczą.
Boję się tego filmu z tego może wyjść jakiś koszmarek na którym mochery oprą swoje zdanie że mangi i anime to zło.
Ale z drugiej strony bardzo bym chciała zobaczyć co z tego wyjdzie tylko że lepiej żeby film robili Japończycy bo znając amerykanów i ich filmowe wersje anime możemy spodziewać się spłaszczonej historii o zagładzie świata z której usuną wszystkie elementy które nie pasują pod kategorie PG-13.

Napisz co o tym sądzisz:
srututu majtki z drutu

Mam nadzieję, że film nie wyjdzie a jak wyjdzie to chociaż pod inną nazwą. Głupotą jest przerabiać arcydzieło...

widziałem mase japońskich filmów SF i aktorstwo tam było bardzo sztuczne :/ jedynie do dramatów dają bardziej stonowane i realistyczne persony.

"japończycy się za to wziąć nie mogą bo ich aktorstwo jest często karykaturalne i infantylne, a efekty specjalne nierealistyczne i dosyc kiczowate" - strach się bać po przeczytaniu podobnych bredni. Mogę dodac jedynie, że Polacy nie powinni wypowiadać się na temat japońskiego aktorstwa, gdyż ich wypowiedzi są karykaturalne i infantylne, a jeśli nie kiczowate, to głupie z całą pewnością.

japończycy się za to wziąć nie mogą bo ich aktorstwo jest często karykaturalne i infantylne, a efekty specjalne nierealistyczne i dosyc kiczowate.
amerykanie natomiast żeby film trafił do szerszej publiczności (min do chrześcijańskich głęboko wierzących amerykanów) film spłyci i wytnie wszystkie kontrowersyjne treści, w dodatku film za taką kase nie będzie mógł mieć kategorii R.. no i kto sobie wyobraża nagą studentke na ekranie z wielkimi robotami.. samo zarzynanie się wpół-organicznych robotów już powinno podchodzić pod kategorie R.

Kuzwa jak czytam te wszystkie komentarze na Filmwebie to mnie szlak trafia. Typowi Polacy , nic tylko narzekac "nie bo to..." , "nie bo tamto", kazdy film ktory wychodzi to podobno gniot, niszczenie wszystkiego co dobre jest trendy (stad nienawisc do kazdego dobrego filmu ktory bije rekordy popularnosci czyt Avatar), a wszystko co stare jest wychwalane (Blade Runnnery i inne).

IMO Evangelion jako Anime byl wysmienity i pomysl na zrobienie filmu mnie bardzo cieszy. Mam nadzieje ze go nie zepsuja, ale to ocenie dopiero po obejrzeniu filmu.

Nie! Nie i jeszcze raz nie. Nie ma szans na realizację tego w postaci filmu, ani bez kosztów porównywalnych do stworzenia Avatara.. Bez tego powstanie płytki kicz który zniszczy tą legendę!!

"Wystarczy to traktować jako swoistą ciekawostkę, i nie przejmować się jakby NGE to była jakaś świetość nie do ruszenia."

Ciekawostką to mogą dla mnie być świata równolegle tj. Angelic Days czy Gakuen Datenroku. W przeciwieństwie do tego typu projektów Amerykanie chcą zekranizować główną historię, której aktualnie NIKT nie będzie potrafił wyreżyserować.

Nie widzę też powodu, aby fani nie mieli prawa narzekać na fakt, iż NGE będzie przerobiony na papkę z poziomem "2012" lub gorzej (np. w imię poprawności krzyże i włócznie zastąpią katastrofami) z happy endem.

Nic z tego nie wyjdzie, bo po pierwsze:
- mamy do czynienia z serią, której nie da się upakować nawet w 3h,
- żadne anime nie zostało dobrze przeniesione na film aktorski,
- NGE jest bezkompromisowe w formie i treści, w US to nie przejdzie.

Wyjdzie najwyżej coś a la Transformers.

Już to widze z amerykańską obsadą haha.

@ARM_y: zgadzam się z tobą w pełni.

Za NGE powinien brać się poważny reżyser, bo to nie tylko akcja, ale przede wszystkim DRAMAT PSYCHOLOGICZNY o dojrzewaniu!

"Pchają łapska tam gdzie nie powinni" - so truu.

Dlaczego? Przecież to czy Amerykanie się za to wezmą, czy nie, nie zmieni już jakości samego serialu anime. Pewnie wyjdzie na wskroś zamerykanizowana produkcja, ale co z tego? Może uda im się zrobić ciekawe widowisko (bo raczej nic więcej), a może zwykłe badziewie... Wystarczy to traktować jako swoistą ciekawostkę, i nie przejmować się jakby NGE to była jakaś świetość nie do ruszenia.

dostane zawału jak się Amerykance a to wezmą ....

wiernych się się boją...LOL

Przed chwilą przypomnieli sobie o "Akirze", teraz o "Evangelionie"... źle się dzieje w państwie duńskim.

Kiedyś jeszcze chętnie bym to zobaczył ale dzisiaj mamy już kinowe przeróbki, po co więc kolejna? Poza tym to kolejny debilny pomysł żeby serial którego akcja rozgrywa się w Japonii przerabiali Amerykanie przenosząc zapewne akcję do USA i zmieniając narodowość bohaterów.

Pchają łapska tam gdzie nie powinni.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

zmierz Twój gust filmowy!

Oceń 50 filmów, a otrzymasz rekomendacje filmów w Twoim guście!

2015
1995
1995-10-04
1997
1997-07-19
2007
2007-09-01

newsy

zobacz wszystkie newsy

gorące newsy

magazyn