"Nimfomanka - Część I" – najlepsze otwarcie von Triera!

  • Informacja nadesłana
  • Box office
Pierwszą część "Nimfomanki" w premierowy weekend wyświetlania w polskich kinach zobaczyło blisko 36 000 widzów.


To najlepsze otwarcie twórcy "Antychrysta" (ponad 27 000), czy "Melancholii" (12 000) w historii. Ten pierwszy film finalnie zgromadził 110 000 widzów, a drugi blisko 100 000. Jest więc szansa na to, że "Nimfomankę" zobaczy rekordowa publiczność. Szczególnie, że 31 stycznia wejdzie do kin druga część filmu von Triera.

W zimowy wieczór stary kawaler Seligman znajduje na wpół przytomną, pobitą Joe.  Przyprowadza dziewczynę do swojego mieszkania, ogląda jej rany i próbuje zrozumieć co takiego mogło się wydarzyć, że ta kobieta jest teraz w tak złym stanie.  Mężczyzna uważnie wysłuchuje historii, jakie Joe zaczyna mu opowiadać. Historii obfitujących w wiele fascynujących momentów z jej życia, bogatych w dziwne, intrygujące zdarzenia. Film ten jest lekką, poetycką opowieścią o podróżach erotycznych kobiety - Joe (w tej roli Charlotte Gainsbourg).

zobacz też:

komentarze

dodaj komentarz
  • @pionder23 OK

  • @Sqrchybyk - I vice versa. Na więcej słów z mojej strony nie zasługujesz... Nie warto :)

  • @Nazwa_niepoprawna Też jestem ogólnie przeciwko osobistym wycieczkom w internetowych dyskusjach, ale czasami ktoś zwyczajnie zasługuje... Najczęściej gdy "sam zaczyna" ;) Inwektywy to naturalnie inna sprawa, człowiek z klasą produkuje wycieczki osobiste z klasą ;)

  • Ja w dalszym ciągu uważam, że po "Tańcząc w ciemnościach" von Trier nie nakręcił niczego dobrego. Offtopowo - po kiego wała urządzacie sobie osobiste wycieczki? Jeden lubi rybki, drugi cudze żony, a ja tu widzę jakieś pseudopsychoanalizy. Dobrze, że choć inwektywami się nie obrzucacie /przynajmniej nie w tym wątku/ :)

  • @Lucky_luke Porzuć wszelką nadzieję, że to zrozumie... Po jego pierwszej wypowiedzi myślałem, że jest na jako-takim (wg internetowych standardów) poziomie, ale po kolejnych widzę, że byłem w błędzie. No, cóż.

  • Cały czas piszę o tobie, nie o "Nimfomance". I wcale nikomu nie narzucam własnego zdania. Ty to robisz przy pomocy rozkazującej formy i wykrzykników. Już drugi raz to piszę, ale wątpię żebyś umiał to zrozumieć...

  • @AnonimekFILM - Te swoje śmieszne konkluzje, nie na miejscu poza tym, zostaw dla siebie. Trochę szacunku. Nie każdy musi mieć takie podejście jak Ty! ; Kolejny filozof się znalazł ! Czep się człowieku swojego gusta !

  • @Lucky_luke - Skoro nie oglądałeś to o czym gadamy ?! Innych pouczasz a sam nie wiesz o czym piszesz! Wiesz co, za mądry jesteś (i chyba inaczej), dlatego zrobię Ci przysługę i skończę to pierwszy. Nie mam zamiaru dłużej z Tobą pisać ( i nie interesuje mnie co sobie teraz myślisz ). A nakoniec taka mała sugestia, to że lubisz w przeciwieństwie do mnie i co niektórych, gatuek który uważasz za najlepszy, wcale nie przedstawia cię jako wielkiego znawcę czy kogoś w obrębie tego. Myślisz że to Ty wyznaczasz dzisiejsze trendy kinowe? (chyba chciałbyś, przy twoim podejściu zanudziłbyś połowę społeczeństwa) Wymądrzasz mi się tu tak jakbyś chciał niewiadomoco pokazać ! Naucz się że różni ludzie maja różne poglądy i różne zdanie! Uszanuj to kuźwa. Chyba nie jesteś niedorozwojem?! ; Co za durny człowiek... I to by było na tyle, sajonara !

  • Bo poparte zwykłym "widzimisie"...

  • Dlaczego od razu "głupie"?

  • @pionder23 da Ci małą poradę dotyczącą nie robienia błędów. Wystarczy najpierw coś napisać, potem to przeczytać, a dopiero później wysłać. Czytając uważnie unikniesz również omyłek takich jak sugerowanie jakoby "Nimfomanka" jest moim ulubionym filmem. Nawet jej nie oglądałem. Tak samo w żadnym miejscu nie zmuszam Cię do przyjęcia moich opinii jako swoich. Po prostu atakuję twoją postawę. Jeżeli podstawowy gatunek filmowy jakim jest dramat jest dla Ciebie niepotrzebny to wyraźnie pomyliłeś portale, bo głównie o nim się tu pisze. Twój sposób wyrażania się nie jest przedstawianiem własnych poglądów, częściej przyjmuje formę "szczekania" na resztę. Zaś specyficzne twierdzenia jakoby "niektórych rzeczy nie powinno być w kinie" są zwyczajnie... głupie. Masz jakąś spaczoną wizję sztuki jaką jest kino i usilnie powtarzając się w komentarzach starasz się ją promować... Bardzo się cieszę, że Cię wkurzyłem. Cała przyjemność po mojej stronie :*

  • @pionder23 jedna konkluzja po twojej wypowiedzi. Kierujesz się typowym myśleniem polaka złodzieja. "Nie pójdę do kina na gówniany film, lepiej se go obejrzeć na necie. Za darmo.". Czy idąc do sklepu kradniesz tą gorszą coca colę (wiesz, tą z biedronki) tylko dlatego, że w twojej opinii nie jest warta swojej ceny?

  • I bardzo dobrze, bo to bardzo dobry film :)

  • ..tylko dlaczego takie głupie???

  • To chyba dobrze, że zadaję pytania.

  • ...po tobie,że całe życie zadajesz pytania

  • Co widać?

  • @Lucky_luke - wiesz co, jeszcze tylko brakuje byś przyznał Oscara temu gniotowi ! Po pierwsze, źle założyłeś, obejrzałem wczoraj prawie połowę filmu, resztę przejrzałem bo miałem dość. I jestem tego zdania że nigdy bym na taką słabiznę nie poszedł do kina ( szkoda kasy i czasu ). Dla mnie film musi być wart kina. A filmy tego kalibru niestety takie nie są. Mało tego niektóre sceny wolałbym oglądać w domu, nie siedząc w kinie z garstką szczyli którzy podniecają się byle czym i sprawiają że jest niekomfortowo. Poza tym chyba niektóre rzeczy lepiej obejrzeć samemu, prawda ? Druga sprawa, to że niektórzy uwielbiają czy lubią dramaty, to nieznaczy że ja muszę. Zwykłe kino i już. Jak chciałbym dramat to poszedłbym z kamerą do pierwszego lepszego bezdomnego i byłoby po robocie. Trzecia sprawa i chyba ostatnia, chyba mogę mieć własne zdanie ? Czemu niektórzy o tym zapominają ?! To co powiem to moja sprawa, nie zmuszam Cię i innych by się ze mną zgadzano. Po to też jest forum, jest to miejsce na wszystkie opinie, nie tylko pozytywne! Z resztą, negatywa daje tym filmą które dla mnie są nie wypałem, każdy takie ma. Przykro mi że nie podzielam zamiłowania do twojego ( pewnie od jego premiery ) ulubionego filmu... Zejdź z tych co mają inne zdanie, ok! Sory za błędy, jak człowiek się wkurza na taką osobę to nie idzie spokojnie pisać.

  • To widać

  • Chciałbym poznać tego jednego z najlepszych. W kwestiach filmowych jest moim autorytetem.

  • Ponoć jeden z najlepszych. I dobrze :)

  • Na pewno nie ty i zapewne nie przeczytasz tego na stronach box officowych

  • "A film podobno jest "najpłytszym" z Triera" A kto tak powiedział?

  • Po takiej kampanii to nie dziwota. A film podobno jest "najpłytszym" z Triera

  • @pionder23 Łatwiej wymienić co jest złego w tym filmie ;) Otóż "Nimfomanka" (część I, II jeszcze nie widziałem) to zrobiona z werwą, oryginalnością i odrobiną humoru (właśnie tak) opowieść o kobiecie, która "zawsze chciała więcej". Opowieść o tragicznej bohaterce, którą chorobliwy nałóg skazuje na samotność i bycie nieszczęśliwą, czy bardziej poetycko: niespełnioną. Dla widza mniej wrażliwego to opowieść o wariatce z wścieklizną p*czy, ale nawet na tym poziomie zachwycic może (powinna?) pomysłowość tej historii objawiającej się poprzez liczne (fantastyczne!) dygresje, przypominające nieco momentami styl Tarantino. Osobny poziom to aktorstwo: co prawda póki co Gainsbourg i Skarsgard nie mieli okazji zabłysnąć (liczę na to w części II), ale Martin - świetna, przejmująca rola, ciężko uwierzyć, że to debiutantka; do tego Thurman w niewielkiej, ale kapitalnej rólce, chyba najlepszej w jej karierze. Ogólnie, jak pisałem, polecam, ale tylko osobom bez szczeniackiego podejścia do seksu, którym kawałek nrządu rozrodczego na ekranie wyłącza myślenie... I, z całym szacunkiem, wnioskując po twoich ocenach, tobie też nie polecam.

  • haha no ba kapucynka strzelic poszli :D, a film ogolnie ok bo sie wala co chwile :D a tak to nic fajnego w nim szczegolnego nie ma :d

  • No i pięknie. Lars jak zwykle nie zawiódł.

  • Miało być oczywiście "stojącego". Na baczność !!

  • Przeczytałem już kilkanaście recek w polskiej prasie i do tej pory nikt nie narzeka, wszyscy mają o filmie bardzo dobrą opinię, piszą eleboraty (poczytajcie sobie opinię Sobolewskiego), zachwycają się możliwością czytania tego filmu na różnych płaszczyznach. A na FW miłośnicy amerykańskich bzdur widzą jego - goły cycek i sterczącego fiuta. Gratuluję !!

  • pornografia, taaa... oczywiście, a męska część publiczności musi trochę odczekać zanim opuści salę kinową if ju noł łot aj min

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
WTF:false,ads:true