• A
  • A
  • A

Światowy box-office: "Titanic" tonie
[Box office] (2010-01-18 09:22)

Choć jeszcze parę miesięcy temu mało kto w to wierzył, James Cameron pokazał, że tylko on może pobić ustanowione przez siebie rekordy. Jego "Avatar" ma już na swoim koncie 1,602 mld. dolarów, z czego aż 1,110 mld. to wpływ z kin spoza USA. Aby pokonać "Titanica", superprodukcja 3D musi zarobić jeszcze tylko 236 milionów dolarów. Żaden problem.


W ten weekend film Camerona zebrał zagranicą 125 milionów dolarów. To już tylko kwestia tygodni, kiedy "Titanic" zostanie zatopiony.

#Tytułzarobił w sumie
zarobił w USA
zarobił zagranicą
rok
1
Titanic
$1,843
$601
1,242
1997
2
Avatar
$1,602
$491
1,110
2009


Na drugim miejscu w zestawieniu box-office'u znalazł się "Sherlock Holmes" z rezultatem 26,3 mln. dolarów. W sumie film Guya Ritchiego ma już na swoim koncie 168,3 mln. dolarów. Jak dotąd żadne inne dzieło brytyjskiego reżysera nie mogło nawet pomarzyć o takich pieniądzach. Najniższe miejsce na podium przypadło z kolei "Alvinowi i wiewiórkom 2", które wyciągnęły od rodziców małoletnich widzów 14,3 mln. (łączny wynik: 158,5 mln. $).

Na czwartej pozycji komedia romantyczna "To skomplikowane" z 9 milionami przychodów. Tercet Meryl Streep - Alec Baldwin - Steve Martin zarobił łącznie poza Stanami 36,4 mln. dolarów. Pierwszą piątkę zamyka debiutujący zagranicą dramat Clinta Eastwooda pt. "Invictus" z wynikiem na poziomie 7 milionów dolarów. Przypomnijmy, że budżet filmu wyniósł 60 milionów dolarów.
Podziel się z innymi:

komentarze

Dodaj komentarz
rabinomik rabinomik

Titanic jest super i Avatar by bo nigdy nie pobił gdyby nie był w 3D oglądałem obie wersje Avatara i jest duża różnica jak oglądasz w 3D nisz standardowo inny klimat.Jeżeli ktoś nie oglądał to polecam zdecydowanie wersję w 3D,

dia8el dia8el

Go Avatar, go!

tom_1984 tom_1984

A już myślałem że się nie doczekam... chlip :'-)

krystiankwad

co ty P*****sz Mak_makowski ? Kto tam paczy teraz na reżysera ? - jeśli nawet, to Ci już dawno byli na seansie i mają go już za sobą ( w obydwu wersjach). Zgadzam się z wersją co do ilości widzów ( tu "Przeminęło z wiatrem" i reszta ( nawet Tytanik)jest nie do pobicia ( no może Tytanik :)). Ale BOX OFFICE jak sam za siebie mówi to ilość zarobionych pieniędzy a nie jakieś tam pieprzenie o tym ile widzów czy tam inflacji !!!!!!!!!!! - i jeśli widzę w komentarzach takie teksty jak :Kaziooo, pl_szajba to mnie H*j strzela bo nie jest to na miejscu i niestety to tyczy się też większości Filwebowców i innych !!! ( tak o TOBIE też mowa czytający to cwaniaku !!!) - niestety również mnie :( . - pewnie zostanę za to zjechany ale co mi tam ... Swoją rację mam :) . Co do filmu to sam nie jestem zachwycony fabułą ale przemawiają do mnie efekty spec. Ale teraz takie kino rządzi i Sami takiego oczekujemy i wydajemy te 27-30 zł na ten seans by to zobaczyć więc nie czepiajcie się i dajcie Avatarowi zarobić :)

mefli_aref

@Mithrill
no własnie najbardziej miarodajne byłoby właśnie zestawienie łącznej sprzedaży biletów z tych obu filmów...

Mithrill Mithrill

@mefli... masz rację. Ciekawi mnie ranking ilości sprzedanych biletów na obie produkcje, a nie przychody ze sprzedaży. W 1997 za bilet na Titanica zapłaciłem ok. 15 zł, a za Avatara już 29... (weekendowy bilet na 3D). Do tego masa ludzi chodzi po kilka razy, więc strasznie jestem ciekaw jak to wygląda w liczbach.

Mak_Makowski Mak_Makowski

śmieszne. 'Avatar' powinien dziękować 'Titanicowi'. zapewne większość ludzi poszła na 'Avatar' tylko ze względu na reżysera. nie mówię, że to zły film, ale komercyjny. wybitnie komercyjny. ;)

mefli_aref

wszystko spoko, ale bilety do kina w czasach 'titania' były przynajmniej o połowę tańsze o tych dzisiejszych... :)

Walker_ Walker_

chyba Avatara 24 mln a Titanica 12 mln :)

porshe porshe

kagan:
masz trochę racji, ale zauważ, że trzeba by było porównać liczbę sprzedanych biletów (w sumie ilości osób na seans). W inne dane nie uwierzę, żadne tam magiczne przeliczniki, cuda na kiju...
Chcę mieć prosto: titanic w kinie obejrzało 24mln ludzi, a avatara 12 mln i wszystko będzie jasne...

Vir00z Vir00z

Nie rozumiem, jak można mówić, że Avatar to tylko efekty specjalne, CGI to nie wybuchy, to po prostu bardziej plastyczny/nowoczesny sposób prezentacji świata. W wypadku Avatara, NIE DA SIĘ uzyskać przynajmniej po części takich kadrów i scenerii jakie widzieliśmy na jego seansach.

Kino to nie tylko dialog postaci i emocje (tych nie wiem czemu wielu osób tutaj nie widzi, może po prostu nie chcą, lub nie są preferują oni wyrazistych postaci), kino to również ekspresja, obraz, ruch, kolory - których tutaj widz może doświadczyć bez liku. Widać tego ludzie potrzebowali skoro tak wysoko oceniają film.

Nie chcę, żeby to zabrzmiało jakbym nie tolerował odmiennego zdania, ale zdecydowana większość osób którym film się nie podobał, po prostu NIE INTERESUJE SIĘ tym GATUNKIEM, wytykają Avatarowi niektóre cechy, które nie są tożsame dla jego gatunku.

Chcesz poczuć smak szynki? To po co sięgasz po sok jabłkowy? Nie posmakowało? To nie przyrównuj tego soku do szynki...

MarekAntonivsz MarekAntonivsz

KICZ - czy ty na serio?! "Świetności Titanica" - w czym on jest taki świetny?! W niemalże każdym rankingu uznawany jest za najbardziej przereklamowny film w historii kina.
Człowiek, weź się puknij w pustą główkę!
Co do "Avatara"... Z pewnością zasługuje na ogromne wpływy. Niezwykle interesujące kino, aczkolwiek nie doskonałe. Zdecydowanie nie.

MarekAntonivsz MarekAntonivsz

KICZ - czy ty na serio?! "Świetności Titanica" - w czym on jest taki świetny?! W niemalże każdym rankingu uznawany jest za najbardziej przereklamowny film w historii kina.
Człowiek, weź się puknij w pustą główkę!
Co do "Avatara"... Z pewnością zasługuje na ogromne wpływy. Niezwykle interesujące kino, aczkolwiek nie doskonałe. Zdecydowanie nie.

trivette trivette

Dla markus 89: http://boxofficemojo.com/alltime/adjusted.htm

Kagan Kagan

Głupie gadanie, dolary dolarom nierówne. Gdzie rok 1997 a gdzie 2009? Potraktujcie lepiej te dane deflatorem zamiast pleść androny...

markus_89 markus_89

Kojak555:

Podaj link do tego box office'u o którym piszesz, jestem ciekaw jak on dokładnie wygląda...

GalaQXus GalaQXus

12 lat temu kina były tańsze, nie było torrentów i takich tam, to Avacio zbija kokosy. ciekawe tylko czy ostatecznie będzie miał więcej widzów niż Titanic...

FisherN FisherN

Kazioo aż miło poczytać jak ktoś kompetentny się wypowie (nie zdarza się to tu często).

_morfeo_ _morfeo_

Pieknie :D

2000 baniek, here we come :D

Max_Damage Max_Damage

Może podać ktoś link do rankingu filmów pod względem ilości widzów? Jestem ciekaw jak to wygląda, a nie mogę znaleźć.

kicz kicz

Jak można tak porównywać?.. Przecież to różnica 12 lat! Wtedy kina nie były tak oblegane jak dziś... Wydaje mi się że to tylko dowodzi jakim hitem był Titanic, a nie świetności Avatara, który swoją drogą - przereklamowany.

pl_szajba

No i druga sprawa, że nie każdy film ma taki budżet jak Avatar i po prostu reżyser nie jest w stanie osiągnąć takiego wizualnego efektu.

eMCe_7 eMCe_7

ale ten "Avatar" trzepie kase

Kazioo Kazioo

@radgora

Kiedyś efekty specjalne, rozumowano jako coś "SPECJALNEGO", np. wybuch pojazdu, zderzenia, strzały, skoki nad przepaściami. Teraz określa się tak tradycyjnie wszystko co zostało "sfałszowane". Problem w tym, że niebieskie ludziki w avatarze to nie jest jakaś eksplozja, to po prostu postacie...

Zgodnie z twoim rozumowaniem:

1. Gdyby niebieskie ludziki grane były przez pomalowanych ludzi, a Pandorę nakręcono by w kotlinie Kongo, to film jakimś dziwnym cudem nagle stałby się wartościowy.

2. wszystkie filmy Pixara to dno, bo to w 100% efekty specjalne, ba... jeden wielki efekt specjalny - KICZ!!! Renderowane tak samo jak w Avatarze, baaa użyto tego samego silnika renderującego (Renderman) - cóż za ironia... Nawet programiści Pixara maczali palce w Avatarze.

3. To samo nowe filmy Zemeckisa, ich wartość równa się 0, bo to jeden, wielki "efekt".

CGI w Avatarze to forma przekazu, nie wiem jak tu można mówić o "dodawaniu filmu do efektów". To nie Transformers czy Terminator: ocalenie. Tutaj największą magią są ujęcia, w których praktycznie nic się nie dzieje(!), czyli te w których nie ma żadnych "Specjalnych" "efektów". Efektowna bitwa na końcu, w której dopiero pojawiają się pierwsze efekty SPECJALNE, to najmniej interesująca część filmu!

Zanim zaczniesz powtarzać bzdury innych, rusz głową i sam się zastanów nad tym, co piszesz.

Pixar tworzy filmy, które są samymi efektami specjalnymi, a uznaje się je często za arcydzieła.
60% scen z Avatara to animacja jak z Pixara (chociaż bardziej zaawansowana), renderowana tym samym softem, ale tutaj trzeba besztać i zgnoić, za "efekty specjalne" - idiotyzm.

Kazioo Kazioo

@ImixVega
poczytaj, zastanów się, odwiedź boxofficemojo, najlepiej forum, tam ci ludzie wytłumaczą czemu to co napisałeś, to bzdura.

Karl_850 Karl_850

To że kino rozrywkowe idzie do przodu nie powinno chyba nikogo dziwić..?
Jeżeli można stworzyć taki świat na ekranie za pomocą efektów specjalnych to czemu tego nie robić?
Technika i wszystko inne idzie do przodu, gdyby nie to to ponad połowa Polski nadal jeździła by Maluchami. Co nie znaczy że za parę lat żadnego nie będzie można zobaczyć...
Tak samo jak filmy w 2D, artystyczne bez efektów nadal będą kręcone

radgora radgora

Słyszałem trafny komentarz na temat "Avatara": "Kiedyś do filmu dodawano efekty spejalne, a teraz do efektów specjalnych dodaje się film". Reszta niech pozostanie milczeniem

Kojak555 Kojak555

Dlatego jest ranking po uwzględnienu inflacji
i tam proawdzi Przemineło z wiatre,
2 miejsce Star wars -Nowa nadzieja
6 Titanik. Obecnie Avatar poza 30.

BigDadddy BigDadddy

wiedziałem i się spradziło 2 mld ma jakw banku

ImixVega ImixVega

Porównywanie filmów o przepaści 12 letniej to trochę nie na miejscu. Nigdy tego nie rozumiałem.
Teraz 1 miliard ma trochę inną wartość niż 1 miliard 12 lat temu. Wole porównanie ile ludków poszło do kina... bardziej miarodajne

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: