23 najlepsze filmy 2013 roku zdaniem zespołu Filmwebu

  • Filmweb
  • Różne
Tydzień temu zaprezentowaliśmy Wam listę 23 najbardziej oczekiwanych przez zespół Filmwebu premier 2014 roku. Dziś spoglądamy wstecz i prezentujemy Wam listę 23 naszym zdaniem najlepszych filmów, które pojawiły się w normalnej dystrybucji w polskich kinach w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia. Nie brane były pod uwagę te tytuły, które mają swoją premierę w 2014 roku, lecz były prezentowane na pokazach przedpremierowych jeszcze w roku ubiegłym.

Wyboru dokonali członkowie zespołu Filmwebu (Marcin Pietrzyk, Łukasz Muszyński, Michał Walkiewicz, Jakub Popielecki, Dorota Kostrzewa, Maciek Łuka, Julia Taczanowska, Krzysztof Michałowski) oraz współpracujący z nami autorzy i recenzenci (Bartosz Staszczyszyn, Michał Oleszczyk, Ludwika Mastalerz, Kaja Klimek, Darek Arest, Przemysław Pieniążek, Adam Kruk, Radosław Osiński, Anna Bielak, Łukasz Maciejewski, Marcin Stachowicz).

Wszystkich poprosiliśmy o wytypowanie 10 filmów w kolejności od najlepszego do najgorszego. Na podstawie przesłanych głosów powstała poniższa lista.

Oczywiście zachęcamy Was do dzielenia się swoimi typami i opiniami w komentarzach.

1. "Grawitacja"

Jak wiemy ze "Star Treka", to kosmos jest ostatnią granicą. W kosmosie Alfonso Cuaróna jednak granice się zacierają: trudno powiedzieć, czy tour de force operatora Emmanuela Lubezkiego to jeszcze efekt pracy kamery czy już efekt specjalny, konflikt wewnętrzny bohaterki zostaje błyskotliwie uzewnętrzniony w szeregu spektakularnych set-piece'ów, kino gatunkowe spotyka się z eksperymentem, a 3D wreszcie przekracza próg, za którym może przestać być kwiatkiem do filmowego kożucha. W "Grawitacji" wszystko trzyma się kupy i pracuje na jedno unikalne kinowe doświadczenie. Film o wielkiej silne przyciągania.

2. "Spring Breakers"

Najbardziej mainstreamowy film w dorobku Harmony'ego Korine'a to z jednej strony kapitalna satyra na zblazowaną, cyniczną i rozkochaną w telewizyjnej pulpie młodzież, z drugiej – niezapomniany, audiowizualny trip. Oniryczny klimat, repetycja dialogów, ujęć i całych scen, powidoki, przenikania, zaskakujące pasaże, kapitalna ścieżka dźwiękowa, na której prym wiodą Skrillex i... Britney Spears. Korine pokazał środkowy palec literaturze, która udaje kino i słuchowiskom, które robią za filmy. Chapeau bas!

3. "Wróg numer jeden"

Kathryn Bigelow wciąż w formie. Tym razem idzie na wojnę z terrorem i po raz kolejny przekonuje, że podobne starcie wymaga ludzi znieczulonych – żadnych idealistów, tylko wojennych ćpunów, ludzi gotowych na zawołanie ubrudzić sobie ręce. Prowadzona przez nią Jessica Chastain zasłużyła na Oscara, ale świetny jest również drugi plan, na którym prym wiedzie fenomenalny Jason Clarke. Pod względem operatorskim i montażowym "Wróg numer jeden" to pierwsza liga – finałowa sekwencja polowania na Bin Ladena to jedna z najlepszych scen akcji, jakie widzieliśmy w tym roku.

4. "Django"

Quentin Tarantino cofa się w przeszłość jeszcze bardziej niż w "Bękartach wojny", ale na Dzikim Zachodzie znajduje wszystko, co kocha w kinie najbardziej. Zwyczajowy arsenał reżysera – cięte dialogi, ucho do piosenek, cytaty z historii X muzy, Christoph Waltz – powiększa się tu jeszcze o refleksję nad niechlubnym amerykańskim bagażem niewolnictwa. Przemoc traktowana jako chwyt stylistyczny i dowcipasy gładko przechodzą tu w momenty, gdy nagle przestaje nam być do śmiechu. A ograbiony w oscarowym wyścigu Leonardo DiCaprio daje jedną z najlepszych ról w swojej karierze.

5. "Życie Adeli - Rozdział 1 i 2"

Ten film należy do młodej Adèle Exarchopoulos tak bardzo, że w 3-godzinnej produkcji nie sposób znaleźć kadr, w którym by jej nie było. Abdellatif Kechiche śledzi swoją bohaterkę niemal wyłącznie w zbliżeniach, komponując jej życiorys na wzór literackich Bildungsroman. Bez oceniania, bez abstrahowania, bardzo uważnie. To niezwykła opowieść o pierwszych, często najbardziej intensywnych doświadczeniach, o przebudzeniu seksualnym i zawodowym, o pierwszej miłości. A także o niebieskich włosach Léi Seydoux.

6. "Polowanie"

Twórca słynnego "Festen" powrócił z mocnym filmem o nauczycielu z prowincji oskarżonym o pedofilię. Jak pisała nasza korespondentka z Cannes: "Polowanie" angażuje widza głęboko. Duża w tym zasługa świetnej, stonowanej roli Mikkelsena i precyzyjnego scenariusza Vinterberga i Tobiasa Lindholma. Filmowi udaje się poruszyć mocno jakąś strunę w widzu, który coraz częściej słyszy o podobnych skrajnych przypadkach.

7. "Przed północą"

Najlepsza odsłona trylogii tercetu Linklater/Delpy/Hawke. Bohaterowie Jesse i Celine wrócili na ekran bogatsi nie tylko o zestaw zmarszczek, ale i życiowe doświadczenia. Choć nadal są wrażliwi, inteligentni i dowcipni, jest w nich też sporo goryczy. Choć wciąż nie mogą bez siebie żyć, w ich rozmowach nietrudno wyczuć podskórne napięcie. Emocje eksplodują w wybitnej sekwencji hotelowej psychodramy. Tak dobrego filmu o związku z długim stażem nie było od czasów "Mężów i żon" Allena.

8. "Przeszłość"

Asghar Farhadi po raz kolejny potwierdza status mistrza kina. Nawet w obcym sobie języku nie potrafi nakręcić nic innego niż arcydzieło. "Przeszłość" to kameralna historia, którą ogląda się z wypiekami na twarzy. Zaś troje odtwórców głównych ról – Bérénice Bejo, Tahar Rahim i Ali Mosaffa – zachwycają nieskrępowanym żywiołem swoich wspaniałych talentów aktorskich.

9. "Tylko Bóg wybacza"

Obok najnowszego dzieła Nicolasa Windinga Refna nie sposób przejść obojętnie. "Tylko Bóg wybacza" budzi skrajne emocje. I nawet jeśli jest przekombinowany i wtórny wobec wcześniejszej twórczości reżysera, to jednego nie można mu odmówić: wspaniałych, hipnotyzujących zdjęć. Wizualnie film nie miał sobie w tym roku równych.

10. "Holy Motors"


Leos Carax zabrał widzów na egzotyczną wyprawę do świata filmowego zazwyczaj omijanego przez nastawionych na masowego odbiorcę producentów z Hollywood. "Holy Motors" to dzieło pokręcone, fascynujące i niepokojące. Przede wszystkim jednak inne. Było niczym powiew świeżości, który przewietrzył sale kinowe zatęchłe od CGI i wielomilionowych budżetów, której przykryć miały intelektualną pustkę. Carax przygotował wykwintną ucztę, która zaspokoi zgłodniałe umysły na długie miesiące.

11. "Kapitan Phillips"

O tym, że Paul Greengrass jest mistrzem inteligentnego kina akcji, wiemy doskonale co najmniej od czasów "Krucjaty Bourne'a". W "Phillipsie" Anglik potwierdził klasę, przy okazji dając Tomowi Hanksowi szansę na kolejnego Oscara (nominację ma jak w banku). Jak pisze nasz recenzent: Być może od dekady Hanks nie stworzył tak wspaniałej i dojrzałej roli. To, co pokazuje w ostatnich scenach, jest absolutnym aktorskim majstersztykiem. To przyjemność móc oglądać mistrza w szczytowej formie.

12. "Stoker"

Jedno z największych objawień tego roku. Na naszych oczach rodzi się nowy scenopisarski talent. Kiedy pojawiła się wieść o tym, że Wentworth Miller napisał scenariusz, większość osób kiwała głowami z politowaniem. W końcu, czego można spodziewać się po gwieździe "Skazanego na śmierć"? A tymczasem "Stoker" to przerażająco inteligentna, subtelna i sugestywna opowieść o mrocznych aspektach naszej duszy. Swoje piętno odcisnął na fabule też reżyser Chan-wook Park we współpracy z operatorem Chung-hoon Chungiem. "Stoker" to wizualne arcydzieło.

13. "Wenus w futrze"

Roman Polański wrócił do korzeni i stworzył swój najlepszy film od dziesięcioleci. Wystarczyło mu do tego dwoje aktorów i mistrzowski tekst sztuki teatralnej Davida Ivesa. "Wenus w futrze" to triumf słowa. W rękach reżysera dialogi stały się bezcennym skarbem, nabierając wieloznaczności, którą można kontemplować godzinami. Emmanuelle Seigner i Mathieu Amalric stworzyli natomiast mistrzowski duet, który ogląda się z wielką przyjemnością. W ten sposób jedyną wadą filmu jest to, że musiał się kiedyś skończyć. "Wenus w futrze" można byłoby oglądać do końca świata i jeden dzień dłużej.

14. "Poradnik pozytywnego myślenia"

David O. Russell ma opinię naczelnego furiata Hollywood, ale filmy, które wychodzą spod jego ręki, są ilustracją haseł "dobro", "empatia" i "wyrozumiałość". "Poradnik pozytywnego myślenia" to w gruncie rzeczy klasyczna komedia romantyczna, a jednak to właśnie w tej popularnej konwencji ujawnił się cały reżyserski talent O. Russella oraz aktorskie umiejętności jego gwiazd – nagrodzonej Oscarem Jennifer Lawrence, udanie zmieniającego swoje emploi Bradleya Coopera, a także świetnego duetu Jacki Weaver-Robert De Niro. Po takim filmie wstyd nie czekać na kolejny, czyli przyszłoroczny "American Hustle".

15. "Blue Jasmine"

Allen znowu w Nowym Jorku, Allen znowu w formie. Który to już raz, chciałoby się zapytać. Nigdy jednak mało. Podpierając się "Tramwajem zwanym pożądaniem", twórca "Annie Hall" znowu wystukał na swojej maszynie skrzące się dowcipem i życiem dialogi. Ale prawdziwą gratką jest Cate Blanchett jako żyjąca złudzeniami Jasmine. To rola aż prosząca się o przerysowanie, jednak aktorka gra ją bez szarżowania, emanując tylko intrygującym neurotycznym rozedrganiem. Kolejna świetna rola kobieca wśród wielu takich w bogatej filmografii Allena.

16. "Wielki Liberace"

Jeszcze przed premierą Steven Soderbergh ogłosił, że kończy z Hollywood. Po obejrzeniu filmu o genialnym pianiście z polskimi korzeniami mamy jednak nadzieję, że to ściema. "Liberace" to nie tylko bardzo solidny "biopic", ale i przejmujący melodramat rozgrywający się w nietypowych – ociekających złotem, wysadzanych cekinami i pawimi piórami – dekoracjach. Plus fantastycznie poprowadzony przez reżysera duet Douglas-Damon w rolach głównych. Steven, wróć!

17. "Ralph Demolka"

Dla ludzi kochających gry wideo "Ralph Demolka" jest pozycją O-BO-WIĄ-ZKO-WĄ. To wspaniała, sentymentalna podróż do czasów przełomu ośmiu i szesnastu bitów, do salonów gier i  najważniejszych bohaterów z panteonu elektronicznej rozrywki. Dla tych, którzy z grami niewiele mają wspólnego, to wciąż wspaniała animacja z niegłupim przesłaniem, zapierającymi dech w piersiach cyfrowymi landszaftami i bardzo dobrym polskim dubbingiem.

18. "Wyścig"

Zapnijcie pasy. Fabuła znakomitego filmu Rona Howarda pędzi niczym bolidy  prowadzone przez Jamesa Hunta i Nikiego Laudę. Historię obsesyjnej rywalizacji mistrzów kierownicy wypełniają zarówno fenomenalnie sfotografowane sceny wyścigów, jak i barwne obrazki z epoki seksu, dragów i rock and rolla. Nawet jeśli najbardziej lubicie długie spacery po parku, po seansie poczujecie głód prędkości.

19. "To już jest koniec"

Apokalipsa według gwiazd komedii ze stajni Apatowa. Żarty o fellatio zagłuszają chór anielskich zastępów, a Rihanna ponosi okrutną karę za swój ostatni koncert w Polsce. Plus fantastyczne cytaty z popkultury z lat 90. i Jonah Hill jako ofiara hojnie obdarzonego przez naturę demona. W oparach absurdu i gandzi.

20. "Pacific Rim"

"Każdy mały chłopiec wie, że film, w którym występują wielkie roboty i wielkie potwory, nie może być zły. Nawet jeśli duzi chłopcy mają na ten temat nieco inne zdanie, tym razem powinni zaufać podszeptom wewnętrznego dzieciaka i wybrać się na "Pacific Rim". To nie tylko jeden z najlepszych blockbusterów tego lata, ale też potężny celuloidowy zastrzyk adrenaliny. Serce i mięśnie rosną na widok oceanicznego wrestlingu w rozmiarze 100XL" – pisał o filmie Guillermo Del Toro nasz recenzent. Nic dodać, nic ująć.

21. "Frances Ha"

O życiu współczesnych wielkomiejskich 30-latków, ale bez hipsterskiego nadęcia. Noah Baumbach ubiera historię o trudach wiązania końca z końcem i poszukiwania siebie w ponadczasową formę czarno-białej komedii obyczajowej. Znamy to z "Mojej nocy u Maud" Rohmera czy "Manhattanu" Allena. Baumbach nie kuleje jednak w ogonie, tylko dotrzymuje kroku starszym kolegom. A Greta Gerwig, tkająca swoją postać z ekscentrycznych tików, min i gestów, daje popis aktorskiej idiosynkrazji.

22. "The Story of Film – Odyseja filmowa"

Historia kina w pigułce, podręcznik języka filmowego i list miłosny do ruchomych obrazów w jednym. Odyseja irlandzkiego krytyka Marka Cousinsa przez świat X muzy to naprawdę spektakularne przedsięwzięcie: 15 godzin materiału, po obejrzeniu których ma się jedynie ochotę czym prędzej zasiąść w fotelu kinowym. Cousins jest wnikliwy, dobrze się go słucha i łatwo zarazić się jego pasją. Gratka dla prawdziwych kinomaniaków.

23. "Anomalia"


Wsi spokojna, wsi wesoła? Na pewno nie w "Anomalii" Petera Brosensa i Jessiki Woodworth. Na ich prowincji nastaje piąta pora roku, podczas której umierają pszczoły, ryby i drzewa, a ziemia nasiąka krwią niewinnych. Belgijski film to jeden z ciekawszych utworów kina kontemplacyjnego – czasem impresjonistyczny poemat, czasami filozoficzny traktat, kiedy indziej – thriller, w którym, podobnie jak w "Antychryście" Von Triera i "Kulcie" Robina Hardy'ego, rolę "straszaka" odgrywa milcząca i bezlitosna natura. Warto sprawdzić to połączenie.

Nie są to rzecz jasna wszystkie tytuły, jakie wymienili uczestnicy naszego głosowania. W sumie członkowie zespołu Filmwebu i nasi współpracowali podali aż 71 filmów. Poniżej znajdziecie te, które nie znalazły się w głównym zestawieniu, ale otrzymały co najmniej dwa głosy.

"Obecność"
"Papusza"
"Dotyk grzechu"
"Drugie oblicze"
"Wypełnić pustkę"
"Koneser"
"Od czwartku do niedzieli"
"Królowie lata"
"Ida"
"Miłość"
"Uciekinier"
"Rust and Bone"
"Historie rodzinne"
"Iron Man 3"
"Martwe zło"
"Cezar musi umrzeć"
"Drogówka"

zobacz też:

komentarze

dodaj komentarz
  • Już wiem dlaczego rok temu przestałem wchodzić na tą stronę. IMDB jest znacznie lepsze.

  • Jak dla mnie takie rankingi to czysta POLEMIKA !!!. Ile ludzi tyle charakterów

  • walkiewicz i popielecki wasze typy na najlepszy film roku są beznadziejne.

  • A gdzie szybcy i wściekli ja się pytam no? <3 najlepszy film forever ;)

  • Spring breakers!! serio??!

  • "Pacific Rim" to film który może się podobać widzom małoletnim, nie wiem czy to wystarczający argument by umieszczać go w takim zestawieniu. Chyba że zdecydowana większość osób wystawiających oceny na filmwebie jest w wieku szkolnym. Ale w takim razie czemu nie "Gra Endera"?

  • To na pewno nie jest lista najlepszych filmów roku 2013, nie znalazło się na niej wiele dobrych pozycji i nie sądzę, że moja opinia kierowana jest odmiennym gustem, a tak na marginesie "Polowanie" jest z roki 2012.

  • https://www.facebook.com/FanatycyFilmowi

  • "To już jest koniec" to dopiero pomyłka. Oglądałem to coś kilka dni temu. Mogę stwierdzić że ten film jest beznadzieją. Ni to śmieszne, ani ciekawe. Chaning Tatum (chociaż nie cenię go jako aktora) rolą w tym filmie sprowadził się do poziomu dna. Kto oglądał ten wie o czym mówię, a kto nie oglądał to niech tego nie robi. Szkoda czasu. Przy tym "Spring Breakers" to pikuś.

  • Spring Breakers to jest jakaś pomyłka. Miała być szydera popkultury a wyszło lustrzane odbicie.:D

  • ja proponuję podzielić ten ranking na dwa: - dobre widowiska, - dobre filmy, wtedy wszyscy będą zadowoleni :)

  • ??? Iron man 3 poza 23 miejscem? heh LOL

  • Oho, redakcja filmwebu dała się omamić audiowizualnym wodotryskom Spring Breakers.

  • A o "Hobbicie - Pustkowiu Smauga" nikt z Filmwebu nadal nie słyszał? Sromota i porażka: zachwycanie się mdlącym od obłudy i żenującej poprawności politycznej "Wrogiem numer jeden", który jest Gniotem numer jeden i filmem propagandowym w stylu stalinowskich publikacji z lat 50-tych ubiegłego wieku, i jednoczesne notoryczne pomijanie i przemilczanie filmu rozrywkowego najwyższej klasy! Ech, ten Filmweb? Kiedy wy wreszcie zaczniecie chodzić do kina i rozumieć filmy???

  • Spring Breakers w najlepszych filmach ? hahahahah nie załamujcie mnie.

  • Spring Breakers to totalny gniot i nieporozumienie, nie wiem co robi w tym zestawieniu!!!

  • marliner: coś w tym jest. Chociaż jak patrzę na większość komentarzy to rzeczywiście lepiej by było gdybyśmy się stosowali do powiedzenia o gustach (Thor i Iron Man 3 najlepszymi filmami 2013? nieźle). Jeśli chodzi o listę - subiektywność subiektywnością, gusta gustami, ale jakim prawem, z jakiej paki znajduje się na tej liście "To już jest koniec"?! Przecież to jest totalny gniot! To nawet nie ma aspiracji żeby być dobrym i cokolwiek wnoszącym filmem. Prostacka komedia zrobiona dla kasy. Ta ekipa w najlepszej formie robiła co najwyżej prostackie, ale bardzo śmieszne komedie, a tutaj mamy ją akurat w najgorszej formie. Nawet równie barbarzyńska rzesza czytelników filmwebu oceniła ją na 5,6. Byłoby cudnie gdybyście chociaż uzasadnili swój wybór w tekście, bo fantastyczne cytaty, których tam tak naprawdę nie było, raczej nie wystarczą.

  • NIektórzy tu się po prostu ślicznie ośmieszają. Ja wiem że mói się zę o gustatch się nie dyskutuje, ale chyba jednak powinno się to robić. Na filmwebie pojawia się z roku na rok coraz więcej prostactwa, ludzi którzy traktują film jako pożywkę dla mas. Nie oceniają filmu jako dzieła sztuki i części dorobku kultury tylko jakąś tanią rozrywkę i jeszcze przepychają się łokciami jakimi to oni nie są ekspertami. Ludzie zastanówcie się dlaczego filmy o człowieku pająku, gościu w pelerynie który lata nad NowymJorkiem,czy o panience która ucieka przed facetem z tasakiem do piwnicy nie uzyskują nagród festiwali filmowych takich jak Oscar, Złoty Glob etc. Dlatego ze tam nie ma miejsca na paździerz! Kumacie?! Już muszę mówic do Was prostacko po Waszemu. Doceńcie to z e niektórzy ludzie pracujący dla filmwebu oceniają filmy kategoriami troszkę mądrzejszymi i bardziej wyszukanymi niż Wasze! Ja na przykład jestem muzykiem, nie przepadam za muzyką klasyczną, ale uważam ze skoro Bach mi nie leży to nie dlatego ze Bach jest nudny, głupi, tylko mam na tyle pokory by stwierdzić że moze jestem za głupi na Bacha albo wykwintny jazz, więc może muszę się do tego jeszcze przekonać. A Wasze argumenty są takie jakbyście weszli do Luwru na pokaz 23najlepszych obrazów minionego wieku i powiedzieli : Ku#$%a co to jest gdzie komiksy ze spajdermanem?! tam są kolory, jakieś chmurki to sobie poczytam, a taka MonaLisa to tylko się gapi...NUUDA! Ludzie!!! Pokory i więcej rozumu życzę. JA też się nie zgadzam ze wszystkimi pozycjami, np. taki "tylko Bóg wybacza" wydał mi się kiepski, ale może skoro tu jest, skoro krytycy chwalą...moze to ja czegoś nie zrozumiałem, może obejrzę jeszcze raz...najpierw zacznijcie ocenę od siebie, a nie od razu byście z roboty wywalali :D Zestawienie zestawieniem, każdy ma swoje opinie.alarmujące jest bardziej zachowanie ludzi w komentarzach. Filmweb się psuje :/ a szkoda...bo było to miejsce na poziomie dla ludzi którzy poszukiwali w kinie czegoś więcej niż to co można przeczytać z plakatów lub reperuaru Heliosa i SIlverscreena. W ogóle po co niektórym portal filmowy, skoro i tak wiedzą gdzie znaleść i o czym jest "facet ze stali" (czy jakoś tak) - będzie w TVNie za dwa lata ;) Czujecie różnice?!

  • *pokazy przedpremierowe - sorry za literówkę*

  • @Demolishor2 Ponieważ lista filmów jest tworzona wg kryterium "Polska premiera (nie pokazy przedmierowe) w okresie 1.01.2013-31.12.2013" , a zarówno "Django" jak i "Ralph" miały swoją premierę w Polsce dopiero 18.01.2013 ;)

  • Spring Breakers <3

  • Zgadzam się z listą, szczegulnie z pierwszym miejscem, ale pare miejsc bym zmieniła :)

  • Nie osłabiajcie mnie.

  • Są gusta i guściki, ... a prawdziwi gentlemani o nich nie dyskutują ;D

  • Grawitacja taka sobie, WWZ średni, a Elizjum - no cóż - po prostu słaby.

  • Najlepsze filmy 2013 roku jakie widziałem to moim zdaniem: "Grawitacja", "Elizjum", "Labirynt" i "World War Z". Nie wiem czy nie przegapiłem czegoś istotnego, ale tak uważam. Całe szczęście, że do czołowej 23 nie dostała się taka chała jak "Iron Man 3".

  • Skończyłem czytać listę na "Grawitacji" zły nie był, ale do pięt nie sięga Tomowi z "Kapitana Phillipsa", jakoś łkająca i jęcząca Sandra mnie nie przekonała.

  • hahaha stoker błagam

  • heh smieszna redakcja

  • Najlepsze filmy 2013 : 1. W ciemność Star Trek 2. Pacific Rim 3. Człowiek ze stali 4. World War Z 5. Szybcy i Wściekli 6 6. Niepamięć 7. IRON MAN 3 8. Uniwersytet Potworny 9. Uciekinier 10. Świat w płomieniach 11. Olimp w Ogniu 12. Elizjum 13. Oz Wielki i Potężny 14. Krudowie 15. Minionki Rozrabiają 16. Wolverine 17. Iluzja 18. Kick-Ass 2 20. Wielki Gatsby 21. Millerowie 22. G.I. JOE : Odwet 23. Percy Jackson : Morze Potworów 24. Jack Pogromca Olbrzymów 25. Tajemnica Zielonego Królestwa 26. Jeździec znikąd 27. RED 2 Na razie tak wygląda moja lista.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
WTF:false,ads:true