Amerykańska Gildia Aktorów chce wiedzieć więcej o Motion Capture

Variety   |   autor: Łukasz Muszyński   |    |   Różne
Technika Motion Capture staje się coraz popularniejsza wśród hollywoodzkich reżyserów. Amerykańska Gildia Aktorów postanowiła zapoznać się więc szczegółowo ze specyfiką realizacji filmów tą metodą.
 
Motion Capture polega na "przechwytywaniu" trójwymiarowych ruchów aktorów i zapisywaniu przez komputer. Dzięki niej zarejestrowane postacie poruszają się bardzo naturalnie i realistycznie, a przechwycone dane są gotowe do dalszej obróbki. Technologia ta nie zastępuje w pełni pracy animatora, wnosi jednak znaczące wsparcie do procesu animacji. Aby stworzyć animacje za pomocą tej techniki, potrzebne są kamery oraz markery (czujniki). Aktor zakłada na siebie czarną kamizelkę, po czym mocuje się markery. Jeśli kamery są już rozstawione, można przystąpić do pracy. Kiedy człowiek się poruszy, jego ruchy przekierowywane są do komputera i podlegają dalszej obróbce (między innymi czyszczeniu animacji). [za: wikipedia.org]

Już wkrótce Gildia rozpocznie negocjowanie kontraktów swoich członków z wytwórniami. Powinny się w nich również znaleźć zapisy dotyczące pracy na planie filmów Motion Capture. Technikę tę rozpropagował Robert Zemeckis, kręcąc "Ekspres Polarny" i "Beowulfa". W 2011 roku będziemy mogli również zobaczyć "Tintina" w reżyserii Stevena Spielberga i Petera Jacksona.

komentarze

Dodaj komentarz

Dopiero teraz ta technika nabiera blasku i zostaje właściwie przemianowana na Performance Capture, bo zauważono, ja istotnym elementem jest mimika twarzy aktora, co jest niesamowicie problematycznym zagadnieniem (słowo-klucz: Uncanny valley).

Najciekaszwe osciągnięcie w tej dziedzinie pokazało Image Metrics (wystarczy wpisać na youtubie), a teraz mogliśmy podziwiać wyciekły klip z Avatara (z Thanatorem), w którym mocap osiągnął absolutnie nowy poziom, w porównaniu do Opowieści wigilijnej.

Mocap był chyba wcześniej zastosowany jednak w filmach niż w grach....

technika stosowana juz co najmniej 10lat w grach komputerowych,a oni dopiero teraz sie tym podniecaja

Czytalem ostatnio wywiad z Zemeckisem, ktory powiedzial, ze technika ta usprawnia proces krecenia filmu, eliminujac przeszkody obecne przy 'tradycyjnej' produkcji: kaprysnych aktorow, zle warunki pogodowe, wybor lokalizacji do zdjec. Nie widze powodu, dla ktorego film zrobiony ta technika nie mialby byc rownie interesujacy, jak tradycyjny, jesli tylko scenariusz bedzie odpowiedni, a ze aktorzy poczuja sie zagrozeni? Coz, moze przestana zadac po 30 milionow za jeden film :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

newsy

zobacz wszystkie newsy

gorące newsy

magazyn