Powstanie kinowa adaptacja "Kongresu futurologicznego" Lema

Variety   |   autor: Marcin Pietrzyk   |    |   Filmy w produkcji
Izraelski reżyser Ari Folman, którego najnowszy film "Waltz With Bashir" bierze udział w konkursie głównym festiwalu w Cannes, ogłosił, iż jego kolejnym projektem będzie adaptacja opowiadania Stanisława Lema "Kongres futurologiczny".
Akcja opowiadania rozpoczyna się w nieodległej, w stosunku do czasu powstania utworu, przyszłości – przypuszczalnie na przełomie XX i XXI wieku. Ijon Tichy bierze udział w Ósmym Światowym Kongresie Futurologicznym, obradującym nad problemem przeludnienia. Już pierwszych kilka akapitów buduje obraz świata targanego konwulsjami wybuchów społecznych, skrajnie niestabilnego politycznie.
Wkrótce po rozpoczęciu obrad na ulicach miasta dochodzi do zamieszek, które przeradzają się w regularną wojnę. Tichy wraz z garstką uczestników kongresu chroni się w kanale ściekowym, jednak w tłumieniu zamieszek użyte zostają chemiczne środki halucynogenne, które wywołują u autora ciąg urojeń. Z jednej wizji wpada w kolejną, w każdej z nich starając się jednak zachować kontakt z rzeczywistością, szukając dróg przebudzenia. W pewnym momencie zostaje ciężko ranny (w realnym świecie, jak mu się zdaje) i poddany hibernacji z braku możliwości wyleczenia.
Odmrożony zostaje w 2039 roku (tak sądzi) w zadziwiająco idyllicznym świecie, zrewolucjonizowanym przez osiągnięcia chemii. Niemal wszystkie ludzkie potrzeby są w nim zaspokajane poprzez bezpośrednie oddziaływanie na mózg wszechobecnych, rozpylanych w powietrzu, substancji chemicznych. Dostępne specyfiki są tak zaawansowane, że likwidują niepożądane społecznie zachowania, są łatwo przyswajalnym nośnikiem wiedzy, albo mogą wywołać dowolną (z góry zaplanowaną) projekcję, wizję, samopoczucie lub przekonanie u osoby je przyjmującej.[źródło: wikipedia]

komentarze

Dodaj komentarz

Od dawna marzyłem o filmowym Kongresie futurologicznym, ale nie widziałem nic tego reżysera i nie wiem czy podoła. Fundusze też by się przydały spore. Kongres fururologiczny to materiał na arcydzieło filmowe i mam nadzieję, że tego nie spaprają.

Szkoda że nasi już nie robią filmów na podstawie twórczości Lema. Ostatnio był słaby amerykański Solaris, teraz to.

Nie cieszcie się tak, to ma być tylko animacja.

Bardzo się cieszę!

Lubię Lema!

Z tym, ze to bylo PRZED Matrixzm. I to sporo...

:)

To świetne opowiadanie i myślę, że da się przenieść na język filmu. Tylko na pewno znajdą się ludzie narzekający, że to już było, np. w "Matrix'ie"... "Kongres futurologiczny" był pierwszy!

no i dobrze bo lubie Lema

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

newsy

zobacz wszystkie newsy

gorące newsy

magazyn