Powstanie superprodukcja o Powstaniu Warszawskim?

  • Informacja nadesłana przez organizatora
  • autor: (kab)
  • Filmy w produkcji
6 czerwca w sali Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się dyskusja, w której udział wzięli: Andrzej Wajda, Norman Davis, Dariusz Gawin, Tadeusz Sobolewski i Maciej Karpiński. Organizatorami tego spotkania był DKF UW, Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Temat Powstania Warszawskiego budzi ogromne emocje i nawet po 60 latach jest kontrowersyjny. Czy Powstanie było potrzebne, czy nie? Patriotyczny zryw, wspaniały akt wolności, czy głupie i śmieszne bohaterstwo, okupione morzem krwi?

- Mam ambiwalentny stosunek do Powstania. Daleki jestem od stwierdzenia, że było bez sensu, jednak czy dowódcy mieli moralne prawo wysłać na pewną śmierć tylu młodych ludzi, warszawską inteligencję? Ci, którzy wydali rozkaz, "niech liczą nasze trupy" - cytował Świrszczyńską Tadeusz Sobolewski. - Nie ma wśród Polaków jednoznacznej oceny Powstania Warszawskiego. Dlatego jestem bardzo ciekawy tych scenariuszy, jakie nowe interpretacje Powstania Warszawskiego zostaną w nich przedstawione, jak młodzi ludzie opowiedzą na nowo ten problematyczny fragment naszej historii.

- Uroczyste obchody 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego pokazały, że temat ten jest niezwykle ważny nie tylko dla starszych ludzi, którzy pamiętają tamte czasy, lecz także wśród młodego pokolenia. Zachęceni tym zainteresowaniem postanowiliśmy ogłosić dwa konkursy: na scenariusz filmu fabularnego oraz projekt filmu dokumentalnego o Powstaniu Warszawskim. Jesteśmy pod wrażeniem ilości prac, które nadeszły - 62 scenariusze fabularne i 15 dokumentalnych. W tej chwili trwa ich ocena. Należy także podkreślić, że dzięki powstaniu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, a co za tym idzie systemu finansowania kinematografii, projekty filmu o Powstaniu Warszawskim nie skończą się na etapie scenariusza, ale mają realną szansę na realizację - powiedział Maciej Karpiński, wicedyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

- Można było przypuszczać, że w 56. roku, w atmosferze wolności i odwilży, kiedy żołnierze AK wychodzili z więzień, powstanie patetyczny film-legenda, pomnik. Jednak "Eroica - Symfonia bohaterska w dwóch częściach" Andrzeja Munka i "Kanał" Andrzeja Wajdy, oba filmy nakręcone na podstawie scenariuszy Jerzego Stefana Stawińskiego, wyprzedzały w jakiś sposób swój czas. Były swoistym rozrachunkiem z mitologizowaniem wojennej przeszłości, pożegnaniem, zerwaniem z martyrologią. Bohaterem "Eroiki" jest groteskowy cwaniaczek Dzidziuś, a podtytuł filmu brzmi "Symfonia bohaterska w dwóch częściach", co jeszcze bardziej podkreśla jego ironiczny i sceptyczny wydźwięk. W "Kanale" zamiast pomnika tragicznej chwały pokazany został koszmar klęski i rozbici psychicznie bojownicy, których bohaterstwo okazało się daremne. Może teraz także powinny powstać dwa filmy - każda dyskusja jest ożywcza. Zacząłem lekturę scenariuszy i intuicyjnie wyczuwam, że nie będzie tam raczej politycznych ocen Powstania, ale raczej pojawią się opowieści o konkretnych ludziach, wydarzeniach. Wojna stała się naszym chlebem powszednim. Oglądamy ją na bieżąco na ekranach naszych telewizorów. Może zatem film, który zostanie nakręcony nie będzie wyłącznie filmem o Powstaniu Warszawskim, ale uniwersalną opowieścią o wojnie jako takiej - powiedział Tadeusz Sobolewski.

- Chciałbym zobaczyć film zrobiony przez młodego reżysera i opowiadający o młodych ludziach, którzy przecież tak licznie brali udział w Powstaniu Warszawskim. Ciekawy mógłby być również film pokazujący Powstanie oczami tych, którzy podjęli decyzję o jego wybuchu oraz nim dowodzili. Każda klęska, a taką było bez wątpienia Powstanie, powinna służyć do wyciągania wniosków. Myślę, że film, który zostanie zrealizowany powinien właśnie do tego zachęcać - powiedział Andrzej Wajda.

- Historia wojenna Polski, a w szczególny sposób Powstania Warszawskiego, jest bardzo niewygodna dla państw Zachodnich. Klęska Powstania oznaczała bowiem nie tylko klęskę Warszawy, ale także całego świata zachodniego, który na taki tragiczny los Polaków w pewien sposób się zgodził. Myślę, że bardzo symboliczną postacią Powstania jest pewien młody chłopak, który biegnąć przez most otrzymał równocześnie postrzał od snajpera niemieckiego i radzieckiego. Gdyby taki film miał być robiony z myślą o dystrybucji zagranicznej, to należy pamiętać, że na przykład Amerykanie postrzegają wojnę jak western: "źli" Niemcy, z którymi walczył cały "dobry" świat. Amerykanom trudno jest ogarnąć, że to wszystko było znacznie bardziej skomplikowane. Tym bardziej warto o tym mówić - powiedział Norman Davis, autor książki "Powstanie '44" oraz członek jury konkursu na scenariusz fabularny. Pisarz zasugerował także, że bardzo ciekawym filmem o Powstaniu Warszawskim mógłby być taki, który opowiadałby o nim nie z perspektywy Polaka, ale oczami Niemca lub Rosjanina.

- Film musi uchwycić atmosferę tamtych dni, inaczej będzie nieudany - mówił z przejęciem Powstaniec, który w chwili wybuchu Powstania miał 14 lat.

- Należy pamiętać, że Powstanie Warszawskie w sensie ideologicznym miało wymiar antykomunistyczny. Dlatego film powinien ten aspekt ideowy podkreślać, przez co film o Powstaniu mógłby się stać fragmentem mitu założycielskiego wolnej Polski, IV Rzeczpospolitej - mówił Krzysztof Kłopotowski, krytyk filmowy.

Dyskutanci podkreślali, że znakomitą promocję przyszłemu filmowi robi już do jakiegoś czasu Muzeum Powstania Warszawskiego. - Muzeum cieszy się ogromną popularnością między innymi dlatego, że jest nowoczesne. Myślę, że film również powinien być taki - powiedział jeden z dyskutantów.
o