Premiera "Dziewczyny z tatuażem 2" opóźniona

Fani Lisbeth Sallander muszą uzbroić się w cierpliwość. Wbrew zapowiedziom producentów kontynuacja "Dziewczyny z tatuażem" nie trafi do kin w 2013 roku.


Jak donosi Entertainment Weekly, Steve Zaillian wciąż pracuje nad scenariuszem filmu. Ponadto nadal nie wiadomo, czy David Fincher powróci na stanowisko reżysera. Przed kamerą pojawią się za to na pewno gwiazdy pierwszej części - Daniel Craig i Rooney Mara.

W "The Girl Who Played With Fire" dwoje dziennikarzy, Dag Svensson i Mia Bergman, dociera do sensacyjnej informacji na temat rozległej siatki przemycającej nieletnie prostytutki z Europy Wschodniej do Szwecji. W aferę zamieszanych jest wiele czołowych postaci życia publicznego. Kiedy Dag i Mia zostają brutalnie zamordowani, podejrzenia padają na Lisbeth Salander. Policja rozpoczyna pościg. Mikael Blomkvist nie wierzy w jej winę i postanawia przeprowadzić własne śledztwo. Wkrótce odkrywa zdumiewające powiązania między morderstwem, przemytem kobiet i... samą Lisbeth. Seria dramatycznych wypadków prowokuje Salander do prywatnej zemsty. [źródło: ksiazki.wp.pl]

zobacz też:

komentarze

pozostało 255 znaków
  • kasica24de

    Książka świetna. Wersji szwedzkiej filmu nie widziałam i prawdę mówiąc jakoś mi się nie spieszy by ją zobaczyć. Wersja amerykańska moim skromnym zdaniem udana dlatego też nie pozostaje mi nic innego jak czekać cierpliwie na kontynuację...

  • MikaStyles

    Nie mogę się doczekać >.< *.*

  • czoklet

    szwedzka to zło. nie oglądać.

  • Fantassia

    Bagam, niech to będzie FIncher. Błagam, niech to będzie Fincher. Błagam...

  • krakuska_2

    Obraz narzucony przez tresć książki cały czas mam gdzieś w głowie. Obraz filmowy przepadł po wyjściu z kina. Oglądałąm tylko amerykańską wersje i jakoś nie mogę zabrać się do szwedzkiej.

  • james007

    soudtrack koniecznie z Trentem ! klimat musi być utrzymany.

  • czoklet

    zmusić finchera, by wyreżyserował drugą część trylogii.

  • barin10

    Oby tylko soundtrack znów komponował Trent Reznor

  • Venomiq

    Oby Fincher zasiadł jednak za kamerą. książki były rewelacyjne i trzymam bardzo mocno kciuki aby trzecia część również należała do niego (najlepiej mi się czytało, choc z pewnością na filmie może źle się odbić zamknięcie Lisbeth w szpitalu). Niemniej filmy powstać powinny. Szwedzi jednak zupełnie nie sprostali 2 i 3 części.

  • igor089

    Nighta_day ma racje. Amerykańska wersja jest bardziej zbliżona do pierwowzoru.

  • MaX_20

    ważne że w ogóle będzie :)!

  • nighta_day

    skoro tak czytaliście 3części to może zauważyliście, że mimo wszystko Fincher lepiej to wyreżyserował, szwedzka wersja miala więcej błędów, np. to nie Lisbeth odkryła źródło tajemniczych cyfr przy imionach zmarłych dziewczyn (Sz) a córka Mikela; można wyliczać i wyliczać, ale nie oto chodzi, lubie obie wersje; i mimo że obie nie są w 100% wiene oryginałowi, tudzież książce, to i tak obejrze je wiele razy.

  • Lorcan

    mógłby w ogóle nie trafiać , niech amerykanie przeczytają trylogię ( heroiczne zadanie )

  • lewandowskiUJ

    Szwedzkie trzy filmy z Män som hatar kvinnor, Flickan som lekte med elden, Millennium part 2 oraz Luftslottet som sprängdes (2009) w zupełności wystarczą, amerykanie mogą sobie darować kolejne .... reklamując przy okazji zachodnie firmy przez ekranizację Millennium. Serdecznie polecam, szwedzką produkcje

  • VisitorQ

    Mogli by sobie darować adaptację kolejnych części bo nie są one już tak dobre jak pierwsza - no chyba, że scenarzysta zrobi jednak duże zmiany, ale wtedy zapewne odezwą się oburzeni fani książkowego pierwowzoru. Wolałbym by "Dziewczyna z tatuażem" pozostała jednym nie rozmienianym na drobne przez sequele filmem. Jedyny plus jaki widzę w tym to ewentualne pogłębienie psychologiczne postaci Lisbeth, która w interpretacji Rooney była rewelacyjna i taka jaką widziałem czytając książkę.

  • Charism

    @Galadh Jeśli chodzi o długość to się zgodzę, szybko zleciało. Ale to w dużej mierze zasługa świetnego materiału wyjściowego. ; ) Pamiętam jedna scenę, gdzież z 1/3 filmu, kiedy montażysta-wizjoner uciął ujęcie w połowie zmieniania grymasu twarzy przez Craiga. Strasznie mnie to uderzyło.

  • Caloriffer

    @jagode: To proszę, wytłumacz o co w tym filmie chodzi. Pytam z czystej ciekawości, aby się przekonać, czy naprawdę nie wiedziałem o co w nim chodzi, bo takie osoby jak ty zwykle rzucają to jakże banalne hasło po czym szybko znikają. A poza tym wątpie, żeby Millenium to było jakieś nadzwyczajnie głębokie dzieło, którego nie potrafi uchwycić film, więc tym bardziej czekam na wyjaśnienia z niecierpliwością. Jeśli się okaże, że to jakiś banał to chyba padne.

  • LeoMessi86

    W ogóle mogłoby nie być kontynuacji tego miernego thrillera...

  • zordon91

    cyce!

  • CzerwonyPazdziernik

    Zgadzam się z jagode co do nie czytania książki. Dodatkowo jak dla mnie filmowa lisbeth z dziewczyny nie odzwierciedla tej z książki. Nie oglądałam innych wersji, a dziewczyna z tatuażem nie była tak fajna jak się spodziewałam, Strasznie długa i nudna, miałam kłopot z dotarciem do końca. Obejrzałam film tak naprawdę bo chciałam zobaczyć ostatnią scenę.

  • Zakrza

    Amerykańska wersja lepsza! Naprawdę, przecież bym Was nie kłamał.

  • Galadh

    @Charism: Czyli nie zgodziłbyś, że tempo filmu było doskonałe, a ponad 2.5h minęły niczym z biczyka strzelił? Owszem, wiem o co Ci chodzi, sceny były wartkie, ale jednak nazwałbym je płynnymi i nieźle oddającymi ducha książki.

  • naiv

    I tak szwedzka wersja dużo lepsza

  • kadim_filmweb

    Nie ma to jak amerykańskie namiastki oryginałów namiastki.

  • jagode

    ktoś kto nie czytał książki Millenium Larsona za h...* nie zrozumie o co w tym filmie Finchera chodzi.

  • jagode

    gniot to był . Do bani ! A ta Mara...koszmar. Szwedzka trylogia bije ten hollywoodzki gniot na łeb. A ten nowy Bond to koszmar z doliny wiązów.

  • Charism

    A ja nie zgadzam się z Galadh i w ogóle cała Akademią Oscarową. Film Finchera był przeokropnie, idiotycznie i beznadziejnie zmontowany. Sceny się rwały, brak im bylo płynności, były wręcz topornie pocięte. Jestem na nie dla kontynuacji.

  • gradins

    Zgadzam się z @avenitr - Szwedzka wersja milion razy lepsza.

  • Galadh

    Zapewne zaraz wykiełkuje tutaj strefa potyczek między zwolennikami obu adaptacji. Ja rozumiem, że można preferować interpretację Noomi Rapace (jak dla mnie obie odtwórczynie Lisbeth są na swój sposób cudowne) czy też przekładać chropowatą, niewygładzoną adaptację Szwedów, ale to Fincherowi udało się raz jeszcze udowodnić niebywałą realizatorską maestrię. Śmiem wręcz twierdzić, że jego "Dziewczyna" to jeden z najlepiej zmontowanych filmów w historii. Z drugiej strony, faktycznie kolejne tomy nie dotrzymują kroku pierwszemu, więc wolałbym, by zabrał się za nie inny kompetentny reżyser, a Fincher zajął się czymś ambitniejszym.

  • kamelor1

    wazne ze robią, a jak bedzie fincher to juz w ogóle fantastish orgasmus ;p

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: