Reżyser "Wilkołaka" już zapowiada dłuższą wersję DVD

ScreenRant   |   autor: Marcin Pietrzyk   |    |   Dystrybucja dvd / blu-ray
W najbliższy piątek w Stanach, a wkrótce potem także w Polsce do kin trafi "Wilkołak", czyli powrót Universal Pictures do tradycji klasycznych opowieści grozy, z których studio słynęło w lata 30. i 40. ubiegłego stulecia. Jednak reżyser Joe Johnston już zapowiada rozszerzoną wersję na DVD i Blu-ray.

photo.title W wydaniu domowym zobaczymy "Wilkołaka" dłuższego o ok. 17 minut. Będą to głównie sceny z początku filmu. Johnston wyjawił, że sceny te zostały usunięte z wersji reżyserskiej, by utrzymać dynamiczne tempo narracji i pozwolić widzom szybciej spotkać wilkołaka. Kiedy widzowie mówią "Hej, coś pierwsze 15 minut jest nudnych", trzeba ich wysłuchać – mówi reżyser. – Rozumiem to. Film to w końcu biznes i chcemy, żeby widzowie, którzy wyjdą z kina, byli na tyle zadowoleni, by polecili film innym.

Dzieciństwo Lawrence Talbota skończyło się tej nocy, kiedy zmarła jego matka. Po wyjeździe z sennej wiktoriańskiej wioski Blackmoor, Talbot spędził dziesiątki lat, dochodząc do siebie i próbując zapomnieć. Kiedy jednak narzeczona jego brata, Gwen Conliffe prosi go, aby pomógł odnaleźć jej ukochanego, Talbot wraca do domu. Dowiaduje się, że istota obdarzona zwierzęcą siłą i nienasyconym pragnieniem krwi morduje mieszkańców, a śledztwo w tej sprawie prowadzi podejrzliwy inspektor Scotland Yardu Aberline.

Próbując ułożyć krwawe puzzle, Talbot wpada na ślad klątwy zamieniającej w wilkołaki tych, na których została rzucona. Jeśli ma zakończyć rzeź i ochronić kobietę, którą pokochał, Talbot musi pokonać okrutną istotę grasującą w lasach otaczających Blackmoor. Kiedy jednak zostaje ugryziony przez bestię, ten prosty człowiek udręczony przeszłością odkryje swoją pierwotną naturę... tę, o której nie miał pojęcia, że istnieje.

zobacz też:

komentarze

Dodaj komentarz

Film to w końcu biznes i chcemy, żeby widzowie, którzy wyjdą z kina, byli na tyle zadowoleni, by polecili film innym.


Jedna z najbardziej żałosnych rzeczy, jakie słyszałem ostatnio...

Mam goraca prosbe o wypelnienie 3 minutowej ankiety, pomoże mi ona w napisaniu pracy magisterkiej, przepraszam za zasmiecanie forum

http://www.moje-ankiety.pl/wypelnij/kwestionariusz/10866

@ Koper - bo ten film jest kierowany przede wszystkim własnie do takich kolesi z Bronxu czy L.A. a nie do goscia z Polski o ktorej istnieniu nawet nie maja pojecia twórcy.

oj oj oj oj - już się boję, co wyniknie z takiej postawy...

"Hej, coś pierwsze 15 minut jest nudnych", trzeba ich wysłuchać - najsmutniejsza rzecz, jaką od dawna przeczytałem.

Banda "yo, man" z Bronxu albo "hey, dude" z L.A. powie na pokazie próbnym, że 15 minut jest do d..., bo nie ma sieczki ani akcji i już tną film. Hollywood jest z roku na rok coraz bardziej żenujący.

Najpierw poczekam na recenzje a później zastanowię się nad pójściem do kina ;P

miodnie. Oby to tylko był film na którego dluzsza wersje chce sie czekac.

Najpierw zobaczę film a później zastanowię się nad wypożyczeniem DVD ;P

Najpierw zobaczę film a później zastanowię się nad kupnem DVD ;P

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

zmierz Twój gust filmowy!

Oceń 50 filmów, a otrzymasz rekomendacje filmów w Twoim guście!

2010
2010-02-26
2010-01-27
1941
1941-12-09

newsy

zobacz wszystkie newsy

gorące newsy

magazyn