Wyjątkowe kino Indii na Tofifest!

Jeśli indyjska kinematografia kojarzy Wam się tylko z Bollywood, to znak, że musicie pojawić się na Tofifest. W sekcji kina z Indii prześledzimy przemiany, jakie zaszły na tamtejszych ekranach na przestrzeni ostatnich lat. Nie zabraknie obrazów kontrowersyjnych, które rozpętały żywe dyskusje wśród widzów. Pokażemy prawdziwie niepokorne Indie!

_screenshooter-imageconverter59df1da48f7021.png

    
Mocne ciągi dalsze
    
W programie pasma kina indyjskiego znalazły się filmy, które obiły się na subkontynencie szerokim echem. Jak "Sarkar 3", który podejmuje tematykę władzy i chęci jej posiadania, stanowiących fundament ludzkich konfliktów. To kontynuacja filmu, który narobił w Indiach sporego zamieszania przez wzgląd na sposób ukazania wyścigu po wpływy, przestępczych praktyk biznesowych i skomplikowanych spisków. To także dowód na to, że nie każdy sequel jest skokiem na kasę widza zauroczonego wcześniejszym dziełem. W "Sarkar 3" scenariusz i aktorstwo w niczym nie ustępują poprzednikom.
    
Taka sama sytuacja dotyczy "Saheb Biwi Aur Gangster Returns", kontynuacji "Saheb Biwi Aur Gangster". Tu także tematem jest walka o wpływy na królewskim dworze, ale film zahacza o wątki społeczne. Bohaterem jest kaleka, a my oglądamy, co to znaczy być niepełnosprawnym w Indiach. Aditya Pratap Singh stara się nie tylko odzyskać sprawność fizyczną, ale także uporać się z niewiernością żony. Historia przyjmuje niespodziewany zwrot, gdy zakochuje się w innej kobiecie, poślubionej mafii. Rozgrywka pomiędzy Sahebem, Biwi i Gangsterem staje się zawiła jak partia szachów ― zwycięzca może być tylko jeden.
    
Diwa vs. nowotwór 1:0
    
Z kolei "Dear Maya" to powrót na ekrany jednej z największych współczesnych diw indyjskiego kina, Manishy Koirali, która zwyciężyła długą i wycieńczającą walkę z nowotworem. Przepiękna aktorka wciela się w postać Mayi Devi — starszej, samotnej kobiety, która nie czerpie już radości z życia. Cały świat widzi w ciemnych barwach, jest pełna nieufności i smutku. Dwie uczennice, Ira i Ana, postanawiają ubarwić codzienność starej panny i zaczynają pisać do niej sekretne listy miłosne podpisane imieniem Veda ― całkowicie fikcyjnej postaci.
    
Bóg postawiony przed sądem
    
Odważny temat pojawia się także w "OMG: Oh my God!", w którym głównym bohaterem jest Hindus-ateista, przedstawiciel klasy średniej, który w Bombaju prowadzi... sklep z podobiznami indyjskich bóstw i antykami. Kiedy miasto nawiedza niegroźne trzęsienie ziemi, jedynym lokalem, który ulega zniszczeniu, jest właśnie jego sklep. Następnego dnia bohater oraz jego asystent i jednocześnie sąsiad odwiedzają biuro ubezpieczeniowe. Dowiadują się tam, że nie mogą liczyć na zadośćuczynienie za szkody powstałe w wyniku katastrof naturalnych klasyfikowanych jako "siła wyższa". Z braku innych możliwości działania, Kanji decyduje się wytoczyć sprawę sądową przeciwko Bogu, ale nie może znaleźć żadnego prawnika, który by się jej podjął. W końcu spotyka Hanifa Qureshi i jego córkę ― przedstawicieli biednej, muzułmańskiej, prawniczej rodziny, co doprowadza do zmiany biegu spraw.
    
Warto zwrócić uwagę na "Wrong Side Raju", który dotyka tematu podwójnej tożsamości. Raju Bhambani — prosty, czarujący człowiek — za dnia jest kierowcą, a nocą zajmuje się przemytem. Marzy, aby kiedyś otworzyć własne biuro podróży. Kiedy zakochuje się w Shaily Asher — Francuzce, która przyjechała do Ahmadabadu na prośbę przyjaciela, Tanmaya Shaha — uważa swoje życie za idealne. Jego myślenie zmienia się, gdy wbrew własnej woli staje się uczestnikiem wypadku, którego sprawca ucieka. W zdarzenie uwikłany jest także Tanmay — syn zamożnego prawnika, pana Amitabha Shaha. Dochodzenie w sprawie wypadku nabiera tempa, a Raju coraz silniej wplątuje się w sieć kłamstw i oszustw, które zacierają granice między dobrem i złem

zobacz też: