Złoty Niedźwiedź dla filmu z Peru. Wajda z nagrodą

Informacja prasowa   |   autor: Łukasz Muszyński   |    |   Festiwale, nagrody i przeglądy
photo.title Peruwiańska produkcja "La Teta asustada" (Mleko smutku) zdobyła Złotego Niedźwiedzia na tegorocznym festiwalu w Berlinie. Film Claudii Llosy, której debiutancką "Madeinusę" mogliśmy oglądać dwa lata temu na ekranach polskich kin, opowiada alegoryczną historię dziewczyny obawiającej się gwałtu. Oto, co pisał o filmie nasz berliński korespondent:

"The Milk of Sorrow" spodoba się widzowi natchnionemu i wielbiącemu kino symboli, zwłaszcza, że Llosa robi co może, by swą historię uatrakcyjnić. Spokojne, wystudiowane kadry łączą się z melancholijną gitarą, a zbudowane na tej zasadzie sceny krążą po ekranie w poszukiwaniu naszej wrażliwości. Problem w tym, że w pewnym momencie reżyserka za bardzo skupia się na zdobyciu widza sprawdzonymi, artystycznie wyblakłymi smaczkami. Rezygnuje przy tym z chłodnego, acz barwnego realizmu, jaką cechowała się jej debiutancka "Madeinusa" i tu "The Milk of Sorrow" traci najwięcej, stając się czysto wyważoną zachcianką. A to każdy odbiorca odporny na pozorną głębię i audiowizualne smaczki z miejsca zauważy.

Berlińskie jury dostrzegło również "Tatarak" Andrzeja Wajdy. Niestety, zamiast nagrody aktorskiej dla Krystyny Jandy polski obraz otrzymał mniej znaczące wyróżnienie za innowacyjność.

Oto pełna lista zwycięzców:

Złoty Niedźwiedź - "La Teta asustada" (reż. Claudia Llosa)

Nagroda Specjalna Jury - "Alle Anderen" (reż. Maren Ade)
                                           "Gigante" (reż. Adrian Biniez)
Reżyseria - Asghar Farhadi ("Darbareye Elly")
Aktorka - Birgit Minichmayr ("Alle Anderen")
Aktor - Sotigui Kouyate ("London River")
Nagroda za wkład artystyczny - Zoltan Karaszek (dźwięk w filmie "Katalin Varga")
Scenariusz - Alessandro Camon i Oren Moverman ("The Messenger")
Nagroda  za innowacyjność - Adrian Biniez ("Gigante")
                                                Andrzej Wajda ("Tatarak")
Debiut reżyserski - Adrian Biniez ("Gigante")

Filmy krótkometrażowe:
Złoty Niedźwiedź - "Please Say Something" (reż. David O'Reilly)
Srebrny Niedźwiedź - "Jade" (reż. Daniel Elliott)
Nominacja do Europejskiej Nagrody Filmowej - "Die Leiden des Herrn Karpf. Der Geburtstag" (reż. Lola Randl)

Nagroda Jury Generation - "C'est pas moi, je le jure!" (reż. Philippe Falardeau)
Specjalne wyróżnienie - "Flickan" (reż. Fredrik Edfeldt)

Nagroda Jury Ekumenicznego
Konkurs Główny - "Lille Soldat" (reż. Annette K. Ohleson)
Specjalne wyróżnienie - "London River" (reż. Rachid Bouchareb)
Specjalne wyróżnienie - "My One And Only" (reż. Richard Loncraine)
Panorama - "Welcome" (reż. Philippe Lioret)
Forum - "Treeless Mountain" (reż. So Yong Kim)

Nagroda FIPRESCI
Konkurs Główny - "La teta asustada" (reż. Claudia Llosa)
Panorama - "Nord" (reż. Rune Denstad Langlo)
Forum - "Ai no mukidashi" (reż. Sono Sion)

Nagroda Stowarzyszenia Niemieckich Kin Artystycznych - "Storm" (reż. Hans-Christian Schmid)

CICAE (nagroda Sieci Kin Studyjnych)
Panorama - "Ander" (reż. Roberto Castón)
Forum - "Cea mai fericita fata din lume" (reż. Radu Jude)

Label Europa Cinemas - "Nord" (reż. Rune Denstad Langlo)
                                         "Welcome" reż. Philippe Lioret
Nagroda Teddy - "Rabioso sol, rabioso cielo"  (reż. Julián Hernández)
Nagroda Amnesty International - "Storm" (reż. Hans-Christian Schmid)
Nagroda Publiczności w sekcji Panorama - "The Yes Men Fix The World" (reż. Mike Bonanno, Andy Bichlbaum, Kurt Engfehr)

Honorowy Złoty Niedźwiedź -
Maurice Jarre

komentarze

Dodaj komentarz

Dobre i to.

Widziałem 13 z konkursowych filmów (nie widziałem filmów "The Messanger", "Storm", "Rage", "My One and Only" i "Little Soldier") i z tych 13-tu film Llosy był rzeczywiście najlepszy. Co nie znaczy, że to arcydzieło. "Madeinusa" - debiut Llosy - była filmem lepszym. Po prostu konkurs był w tym roku na średnim poziomie. Na tle innych filmów "Tatarak" wypadł naprawdę nieźle. Najciekawszy film Wajdy od lat, nawet jeśli nie do końca spełniony. Najlepszym filmem festiwalu był natomiast zwycięzca Teddy'ego, czyli "Rabioso sol, rabioso cielo" - jedyne arcydzieło, jakie udało mi się zobaczyć w tym roku w Berlinie. Ale pewnie w naszym kraju nie uda się go nikomu zobaczyć. :(

Mistrz jest tylko jeden --> Andrzej Wajda

"La teta asustada" musiał być faktycznie najlepszy, skoro otrzymał zarówno niedźwiedzia od jury i nagrodę krytyków.
Wcale nie tak często ten sam tytuł zgaryna trofeum główne i FIPRESCI.

Ja tez uwazam ze Wajda zatrzymal sie w latach 70 ;]

moze chodzi o to, ze najpierw Janda opowiadala o sobie, a potem byl faktyczny film :P ?

A więc "przestarzała ramotka" jest innowacyjna. Ciekawe... ;)

Hehe, pan Wajda otrzymał nagrodę za innowacyjność, a nie tak dawno recenzent pisał, że A. Wajda pozostał w latach siedemdziesiątych.

"To ramotka, stanowiąca na tle współczesnego kina dowód na to, że nasi dawni mistrzowie tkwią jeszcze w późnych latach siedemdziesiątych."

:)

gratulację dla mistrza Wajdy :-D

To ja się powtórzę: w wieku 82 być innowacyjnym to sukces bez precedensu! Moje najszczersze gratulacje. I dla pani Llosy również.

Też cieszę się niezmiernie z tej nagrody dla Claudii Llosy, jej Madeinusa to był film niezwykły. Szkoda, że pominęli Jandę, jakoś nie wierzę, żeby była gorsza od tej austriackiej aktorki z niemieckiego filmu zbierającego przeciętne recenzje. Jurorzy musieli jakoś "ukłonić się" gospodarzom... Ale serdeczne gratulacje dla Andrzeja Wajdy!

i bardzo dobrze:)
bravo panie wajda!

Cieszę się niezwykle bardzo z głównej nagrody dla Claudii Llosy. Jej "Madeinusa" (Nagroda FIPRESCI na MFF w Rotterdamie 2006) to wyjątkowy film, prawdziwa perełka w repertuarze polskich kin w 2007 roku.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

newsy

zobacz wszystkie newsy

gorące newsy

magazyn