Eeee

Kurczę, gdy czytam te wszystkie peany na cześć ABC czy określenia typu "nasza najlepsza aktorka" to zastanawiam się jak określić np. Agatę Kuleszę, Krystynę Jandę, Agatę Buzek, Julię Kijowską, Maję Ostaszewską czy Kingę Preis? Przepraszam, ale widziałam ok. 7 produkcji z udziałem Alicji i z przykrością stwierdzam, że oprócz urody nie reprezentuje sobą nic, co wyróżniałoby ją z tłumu. Gra aktorska bardzo słaba - bo nawet nie przeciętna - stały repertuar kilku min, sztywnie, topornie i bez polotu. Nie wiem jakie ta Pani kończyła szkoły aktorskie w tych Stanach, ale bardzo wiele brakuje jej do niektórych wybitnych wręcz osobowości aktorskich z naszego rodzimego poletka. Niezrozumiałym jest u nas jej fenomen - za granicą praktycznie nie istnieje. I nic dziwnego, bo uroda to niestety za mało.

24
  • Ja z kolei dowiedziałem się że ktoś taki jest jak ją Collin Farrell "napompował" i urodziła syna.
    Przedtem ani widu ani słychu o naszej "gwieździe" Cycuś czy tam Curuś
    Co do wyglądu to też nie rozumiem tych zachwytów. Ok każdy woli kogo innego, są różne gusta.
    Według mnie za koścista i za bardzo wystająca, za szeroka dolna szczęka - u Bruce'a Willisa i Stathama to może i pasuje ponieważ grają twardzieli, u Curuś czy tam Cycuś już nie koniecznie :P
    Znam całe mnóstwo innych młodych aktorek, których urodą mógłbym się zachwycać, lecz w tym gronie nie ma na pewno Curuś czy tam Cycuś.
    Nie twierdze że jest brzydka, po prostu nie widzę w niej sex bomby.

    Odnośnie aktorstwa to widziałem ją może w kilku filmach, w tym w Pitbullu, zagrała poprawnie ale też niczym ponad ogólny poziom się nie wybijała - taka po prostu zwykła średnio utalentowana aktorka.
    Oczywiście życzę jej udanej kariery ale za gwiazdę jej w tej chwili nie uważam.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: