Bernard Herrmann I

Bernard Herrmann I

Ocena społeczności (406 głosów)

ocena 8,2
189

osób dodało do ulubionych

#109 idzie w gore: +2
TOP (kompozytor)

biografie (1) dodaj biografie

  • Bernard Hermann to niezwykła postać. Uczęszczał do DeWitt Clinton High School oraz do Uniwersytetu Nowojorskiego. Studiował u Philipa Jamesa, Bernarda Wagenaara oraz Alberta Stoessela w słynnej Julliard Graduete School. Poślubił znaną pisarkę Lucille Fletcher. Już w 1931 roku zorganizował New Chamber Orchestra. W latach 1934-59 pracował dla CBS - jako dyrygent i kompozytor (tu właśnie poznał Orsona Wellsa, dla którego ilustrował audycje teatralne). W 1940 roku został szefem i dyrygentem Orkiestry Symfonicznej CBS. W roku następnym debiutował jako kompozytor muzyki filmowej. I to jak debiutował... Bowiem pierwszym zilustrowanym przez niego obrazem był legendarny film Orsona Wellsa - "Obywatel Kane". Ta niezwykła muzyka pełna dysonansów i chropowatości zapowiadała narodziny nowej osobowości w dość świeżej jeszcze historii muzyki filmowej. Wtedy też został po raz pierwszy nominowany do Oscara i to od razu za dwie partytury. Drugim filmem był "Wszystko co można kupić za pieniądze" Williama Dieterle. Właśnie ta partytura przyniosła mu jedynego w karierze Oscara. Herrmann nie był kompozytorem tak mocno związanym z wytwórniami jak Max Steiner, Alfred Newman, Herbert Stothart czy Dimitri Tiomkin... Pisywał wyłącznie wtedy, kiedy sam uznał, że pomysł jest tego warty. Bez problemu odmawiał współpracy z najbardziej wpływowymi postaciami Hollywood. Jednak był reżyser, który nakręcił najwięcej filmów z jego muzyką, choć stosunki między nimi były najoględniej mówiąc - trudne. Tym reżyserem był Alfred Hitchcock. Spotkali się przy realizacji filmu “Kłopoty z Harrym” w 1952 roku. To właśnie Herrmann napisał dla Hitchcocka tę przerażającą muzykę w “Psychozie”, o której – bodaj Jerry Goldsmith – powiedział, że jest tak prosta, że aż banalna i oparta o trzy proste takty, ale jak grają... Legendy krążyły o współpracy tych nietuzinkowych osobowości. Powiadano, że kiedy się kłócili – to ekipa się zwijała z planu – na wszelki wypadek (ponoć ci dwaj stateczni panowie byli w stanie roznieść również dekoracje...). Świadkowie tamtych lat wspominają, że Hitchcock – sam wielki Hitchcock – uważał, że muzyka Herrmanna przyćmiewa jego – reżysera – postać i niewątpliwy geniusz. A przcież to właśnie Herrmann został konsultantem do "Ptaków", gdyż Hitchcock nie mógł do końca złapać rytmu dźwięku... Rozstali się ostatecznie i nieodwołalnie na planie “Marnie” po 12 latach współpracy. Hermann jak wspomniałem nieczęsto pisywał dla filmu, jednak to on napisał muzykę do jednego z najsłynniejszych filmów “nowej fali” francuskiej – “Fahrenheit 451” Francois Truffaut. Rzadko się zdarza, by twórca rozpoczynał mocnym akordem i nie słabszym kończył. Stało się to właśnie udziałem Bernarda Herrmanna. I było wynikiem fascynacji dwóch reżyserów, którzy mieli być sławni. Pierwszym był Brian De Palma, który po “Psychozie” chciał mieć tej klasy muzykę w swojej “Obsesji”. Drugim był Martin Scorsese, który zapragnął w swoim filmie mieć muzykę klasy “Obywatela Kane’a”. Film się nazywał “Taksówkarz” i stał się kamieniem milowym w rozumieniu nowego oblicza kina. Hermann nie dożył premiery tych filmów. I był pierwszym człowiekiem, który otrzymał dwie nominacje do Oscara (w jednej kategorii) pośmiertnie. Zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia w 1975. Kilka lat później do Oscara nominowano dokument emitowany również przez TVP “Bernard Herrmann: Kompozytor muzyki filmowej”.

    zgłoś poprawkę
Podstawowe informacje Opinie i nagrody Multimedia
  • Galeria
  • Wideo
Pozostałe

Twórz stronę
Bernard Herrmann

Zobacz wszystkie elementy, które możesz współtworzyć! »

Sprawdź, co dodali inni użytkownicy, zanim zaczniesz uzupełniać dane

Zobacz oczekujące materiały »