Młody bóg!

Homosiem nie jestem i daleko mi do tego, ale koleś wygląda jak młody bóg! :)
Tzn. oceniam na podstawie "Thora", nie wiem, jak w innych filmach.

Pogratulować matce naturze i samemu Hemsworthowi (wyrzeźbienie takich miąchów kosztuje trochę czasu i wytrwałości). Klata i bary prawdziwego wojownika. No i ten mięsisty, tubalny głos :)
Nie dziwię się, że tyle dam wzdycha do niego w komentarzach, dla bardzo niewielu matka natura jest tak łaskawa :) Pamiętajcie jednak drogie panie, że o ile mięsień piwny u panów to wina ludzka, o tyle wzrost czy stopień "przystojności" to już elementy niezależne od człowieka i bądźcie w tych względach wyrozumiałe dla płci brzydkiej! (ale jak ktoś z bebzonem piwnym lata to ewidentne zaniedbanie :))
Przypadkowo kiedyś widziałem filmik "ice bucket challenge" z jego (Chrisa, nie Thora!) udziałem na YT. Wydawał się bardzo sympatycznym gościem.

Nie lubuję się za bardzo w takich głupawych hamerykańskich filmach akcji, ale akurat ten facet nadaje się do roli superbohatera-półboga idealnie.

20
  • Fakt, casting idealny. Evans jako Kapitan Ameryka pasuje równie dobrze pod kątem fizyczności. I jak najbardziej duży szacun dla pracy, dyscypliny i wytrwałości włożonych w uzyskaniu takich efektów. Naprawdę doceniam. A i aktorsko radzą sobie nie najgorzej. Co do nich samych - oglądałam z nimi wywiady i wydają się bardzo sympatyczni. Szczególnie Evans - żarty się go trzymają a śmiech ma zaraźliwy. W duecie z Hemsworthem zabawnie wypadają ich przekomarzania się co do tego który ma większego bicka czy który jest "tym ważniejszym" Chrisem na planie :D

  • No ja homosiem tez nie jestem, ale koleś wygląda nieziemsko choć akurat nie jako Thor, ale na tym dla mnie kończą się jego pozytywy, Nie mogę strawić jego głosu, po prostu mnie irytuje i tego dziwnego uśmieszku w Thorze mówiącego "patrzcie jaki jestem zaj...ty". Ale pomijając to, to faktycznie natura jest okrutna obdarzając jednych takimi warunkami i wyglądem, a innym skąpiąc.
    "o tyle wzrost czy stopień "przystojności" to już elementy niezależne od człowieka i bądźcie w tych względach wyrozumiałe dla płci brzydkiej!" Wiesz mówić to Ty sobie możesz, ale fakty są takie, że kobitki w pierwszej kolejności patrzą właśnie na te atrybuty męskości podyktowane genetyką. Można być zadbanym, wysportowanym, ale laska i tak poleci na takiego Hemswortha choćby był umysłowo niedorozwinięty, niż na rozgarniętego kolesia <1,8m. Tu nie ma tolerancji, że to element niezależny od człowieka, nie ma ten to będzie inny, facetów jest od groma. Nie winił bym w sumie za to kobiet, bo to podświadomość, tak jak facetów kręcą zgrabne długie nóżki i tyłeczek u kobiet. Tu tłumaczenie czy przemawianie do rozsądku na nic się zda.

    • To ja się wypowiem, jak coś to też nie jestem homo ale młody DiCaprio czy Depp wyglądali o wiele bardziej nieziemsko. Fakt Hemsworth pięknie wyrzeźbiony ale jeśli ktoś ma w sobie motywację to też po jakimś czasie może tak wyglądać. Do tego powinno się dbać o siebie w wielu innych sprawach, ważny jest styl (nie chodzić ubrany jak lump), przy czym mieć w sobie luz i pewność siebie. Ale no właśnie gorzej z innymi elementami, na które nie ma się wpływu, bo załóżmy ktoś jest masakrycznie brzydki to żadna super laska na niego nie spojrzy, chyba, że ten ktoś jest sławny czy po prostu ma dużo forsy. Przykro mi to pisać ale większość kobiet ma naturę k***y więc to nadzieja dla nie przeciętnych brzydali na wyrwanie kogoś, kto nie musi chodzić z workiem na głowie. Ja tam nie muszę się o to martwić bo matka natura była dla mnie łaskawa i na dodatek chyba cztery lata temu zawarłem jakiś pakt bo się ani trochę nie postarzałem hehehe . Na pewno niektóre by poleciały na niego, ale nie tylko ze względu na to jak wygląda bo takich jak on jest pełno uwierzcie, tylko dlatego że jest popularnym aktorem, a co śmieszniejsze, zaskoczę was tym, spotkałem się z wieloma opiniami, że Hemsworth jest przystojnie nudny a panowie tacy jak Tom Hiddleston, Mads Mikkelsen czy Benedict Cumberbatch mają w sobie to coś i są bardziej pociągający! Jedyne co mogę mu pozazdrościć to wzrost i to, że urodził się w Australii. Widziałem wywiady i widać, że jest spoko gościem, podobał mi się "Wyścig" z jego udziałem ale jeśli chodzi ogólnie o talent aktorski to razem z braciszkiem to są jedne z największych drewien w Hollywood i nikt temu nie zaprzeczy.

      • Fakt, aktorsko wypada blado. Di Caprio, Deep? Hehe, no ładni byli, tacy chłopięcy.... Mi tam jednak bardziej typ nordycki się podoba. Odnośnie lasek masz całkowitą rację, albo musisz wyglądać niczym Adonis, lub byc kims sławnym, bogatym. Niestety, ale dla kobiet liczy się głównie to na co nie mamy wpływu czyli wygląd. Czytałem kiedyś artykuł po czym kobiety typują facetów np. w klubach itp. Ano w pierwszej kolejności po wzroście i szerokości w barach ( to pisała kobieta! Żenujące, ale prawdziwe), Jeśli tego nie spełniasz twoje szanse dramatycznie maleją. Wspomniałeś o pewności siebie hehe, słyszałem pewną anegdotę na ten temat: Do laski podbija przeciętniak, łapie ją za tyłek ona się odwraca, patrzy i mówi spier.... prostaku, do tej samej laski podbija taki Hemsworth robi to samo, laska się odwraca, traci mowę i myśli " o ten to wie czego chce.." ;) , tyle jesli chodzi o tą całą magiczną pewność siebie..

        • Dokładnie. "Magicznym sposobem" przy osiągnięciu 5-cyfrowych zarobków i/lub umięśnionej sylwetki nie słyszy się już "facet zaczyna się od metr osiemdziesiąt". Żałosne. To jeden z powodów, dla których nie można traktować kobiet poważnie.

          Atencja ze strony lasek (a już szczególniew klubach) to słaby wyznacznik czegokolwiek. To sort kobiet do zaliczenia na raz, tyle. Więc nie wyciągałbym z takiego "badania" czegokolwiek :)

      • Kiedy się odnotowuje 5-cyfrowe zarobki i/lub umięśnioną sylwetkę to nagle magicznym sposobem coraz mniej przeszkadza wzrost poniżej 1,8m... Żałosne. To jedna z wielu kwestii, które sprawiają, że kobiet nie da się traktować poważnie.

    • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

      • Już nie mogę edytować, a przyszły mi do głowy ważne sprawy:

        8. Kobiety nie mają BLADEGO pojęcia o "męskości", a mimo to bawią się w osądzanie tegoż. "Męskość" to zbiór cnót, siła fizyczna to tylko jedna z nich i nie najważniejsza. Dlatego to zabawne jak się "męskość" orzeka po tym, że koleś ma bródkę, nosi garnitur czy ma dużą łapę. Mimo tych przywar nadal można być ciotą i leszczem.
        9. Wraz z rozwojem technologicznym porno (3-D, Virtual Reality) spadnie zapotrzebowanie na kobiety. Co już właściwie ma miejsce. Porno to patologia, ale czy się to komuś podoba czy nie - to już następuje na naszych oczach.

        • 1. Zgoda
          2. Zgoda, pewnie dlatego klepią tyle o tej męskości
          3. Że są niezdyecydowane to owszem, ale braku wyrachowania i zimnej logiki bym im akurat nie ujmował, ba raczej w tym względzie górują, emocjonalność podobno jest większa u facetów, poprostu tak tego nie okazują. To kobiety najczęściej rzucają i mają na to całkowicie wyj.... , ba badania dowodzą, że czerpią z tego pewną przyjemność.
          4. O tak, tu się w zupełności zgodzę i weź tu wybierz, do 25 lat są puste, a potem sfrustrowane.
          5. Tak czy owak niski wzrost u faceta jest sporym problemem, piersi sobie można powiększyć...;).
          6. Oczywista oczywistość, sam takie eksperymenty robiłem na portalach ;)
          7. Prawda
          8. Oczywiści, że wmówią sobie to co będą chciały. Dobrze zbudowana i wyglądająca ciota będzie dla nich męska. Pewny siebie gośc bez postury będzie uważany za ciotę, bo nie robi wrażenia.
          9. Oby jak najszybciej...

          Ale się nam pięknie wątek rozwinął, tyle życiowych tematów wypłyneło, kto by pomyślał ;)

          • 3. Niezdecydowanie i logiczne myślenie się wykluczają. Co do emocjonalności to coś się kłóci z realiami: to nie faceci z byle pierdoły potrafią robić awanturę, to nie faceci zaraz panikują i płaczą przy napotkaniu trudności. O jakich badaniach mowa? Mógłbym prosić o linki?
            4. Kobiety wartościowe i rozumne oczywiście istnieją tylko, że to szukanie igły w stogu siana. Wybieranie młodych lasek jest o tyle dobre, że: a) można taką jako-tako "wychować", b) większa szansa, że nie pukało ją przedtem 20 typów, c) jest "świeża" (ciałko, charakter). Nie uogólniałbym tak czarno-biało, aczkolwiek z zasugerowaną tendencją się zgadzam.
            5. Z jakiego powodu niski wzrost to problem? Jeśli jest się desperatem łaknącym pusi - owszem. W innym wypadku ludzie mają to w d*pie, a już na pewno, jeśli wykazuje się pasję czy mistrzostwo w jakiejś dziedzinie, wtedy takie rzeczy schodzą na dalszy plan. Przykłady spośród aktorów, sportowców czy uczonych można by mnożyć.
            6. Hm, mógłbyś pokrótce opisać wyniki takich eksperymentów i kilka najważniejszych wniosków/obserwacji?
            8. Zgadza się, choć ubolewam, że działa to też w drugą stronę. Tj. masy desperatów łaknących pochwy będą zabijać się o próżną, narcystyczną, lecz seksualnie atrakcyjną lochę.
            9. Dlaczemuż to "jak najszybciej"? W sumie to bym się raczej martwił - onanizm jest oznaką (i prowadzi do) słabości, a uzależnienie od pornografii jest wysoce szkodliwe. Patrząc na "przeciętnego człowieka Zachodu" takie technologiczne bajery doprowadzą do dalszej demoralizacji, ogłupienia i osłabienia społeczeństw. "Brave New World" ciąg dalszy...

      • Stary zwijałem się ze śmiechu jak to czytałem, mam nadzieję że żadna kobieta nie będzie musiała się z tobą męczyć i wcale mnie nie dziwi, że z takim myśleniem żadna Cie nie chce xD

        No i jeszcze jedno - męskość to zbiór cech męskich, cechą wyróżniającą mężczyznę od np. kobiety jest to, że posiada przyrodzenie i rośnie mu zarost. To nie ma nic wspólnego z chociażby honorem i innymi rzeczami które masz na myśli bo te mają swoją nazwę i są niezależne od płci. Wśród nich oprócz wyglądu jest też siła fizyczna która i tak wiąże się w sumie z wyglądem (mięśnie) i tak dalej xD Oczywiście jest to też zbiór innych cech, a nawet zachowań typowych dla mężczyzny ale to nie zmienia faktu.

        • Ech... to gimbusiarskie "xD" zawsze zwiastuje kogoś nieumiejącego czytać ze zrozumieniem i jakichś trolli...

          "Młody". Po pierwsze, nie wiem, skąd w ogóle pomysł na personalne wtręty. Miło, że darzysz mnie taką atencją, ale niepotrzebnie.
          Po drugie, nie wiem, skąd to idiotyczne (niepoparte logiką), błędne założenie, że "żadna mnie nie chce".
          Po trzecie, jak dotąd żadna kobieta się ze mną nie "męczyła", a wręcz przeciwnie - panie uważają mnie za "męskiego", powtarzają, że byłbym "dobrym ojcem" itd., choć i tak to nie ma większego znaczenia, bo nie kobiece gadanie wyznacza męskość.
          Albo nie czytałeś dokładnie, albo Twój światopogląd poczuł się zagrożony, stąd taka reakcja. Wyluzuj w każdym razie i daruj sobie personalne wtręty, bo to nic nie wnosi, a świadczy jedynie o emocjonalnym podejściu do dyskusji i/lub braku kultury.

          Oczywiście, że penis nie ma nic wspólnego z honorem. To (absurdalny) truizm...
          Niemniej istnieją cechy cnoty właściwe kobietom (wrażliwość, opiekuńczość etc.) oraz cechy właściwe mężczyznom (odwaga, waleczność, skłonność do ryzyka etc.) ukształtowane przez tysiąclecia przez ewolucję i naszą cywilizację.

          • Kurde, ten filmweb to jednak czasem się przydaje, poprawiłeś mi humorek.

            Otóż "Idiotyczne błędne założenie" wcale idiotyczne nie jest. Twoja głupkowata lista stereotypów jednoznacznie wskazuje na problemy z kobietami.
            Jałowy apel na samej górze "Pamiętajcie kobiety wygląd nie ma znaczenia, bądźcie wyrozumiałe dla brzydali" kojarzy mi się z jakimiś parodiami "Szukam dziewczyny która szuka chłopaka", programami w stylu "Rolnik szuka żony", i pasował idealnie do wspomnianych wniosków.
            Po za tym ja się uśmiałem czytając to co napisałeś, jakbym czytał jakąś komedię w stylu (Pacjent: Pani doktór, mój kolega ma taki problem że ma krostę na penisie i nie wie co ma zrobić. Pani doktor: Pokaż tę krostę. Pacjent: Skąd pani wiedziała??".

            Pomyśl sobie sam, jakie niby można mieć wnioski czytając takie wypowiedzi? A no takie, że nie masz żony, albo jesteś w nieszczęśliwym związku z jakąś leniwą pindą która jest raczej wrzodem na dupie aniżeli prawdziwą partnerką. (o ile w ogóle kiedyś byłeś z jakąś kobietą bo ten głupkowaty apel na początku brzmiał jakbyś był jakimś karakanem albo przynajmniej miał kompleks małego penisa i na którego płeć piękna najzwyczajniej nie zwraca uwagi, a jak już to patrzy z politowaniem)

            Zarzuciłeś mi, że nie umiem czytać ze zrozumieniem - otóż umiem, ale ty chyba nie potrafisz w odpowiedni sposób przedstawić swoich myśli. Najpierw piszesz apel do kobiet, żeby nie ignorowały brzydali, dawały im szansę, nie oceniały książek po okładce... 15 miesięcy później piszesz, że "życie Cie nauczyło" i jak jakiś frustrat, wypisujesz seksistowskie komentarze na bazie swoich toksycznych relacji z kobietami(lub obserwacji) zapewne z okresu wspomnianych 15 miesięcy.
            Oczywiście każdy z twoich komentarzy dotyczy tylko i wyłącznie jakichś śmiesznych stereotypów, same ogólniki.
            Wszystko brzmi tak, jakby jedynymi "kobietami" w twoim życiu były jakieś pijaczki, dziweczki i nastoletnie blachary z klubów nocnych do których twoje teksty pasują jak najbardziej.


            Logiczne myślenie i niezdecydowanie wcale nie wykluczają się wzajemnie, skąd taki pomysł?
            Podejmowanie decyzji zbyt szybko to jedna z 3 głównych cech... głupków. (razem z niską samokrytyką oraz śmiałością)
            W ogóle cały ten tekst o logicznym myśleniu kompletnie nie trafiony, za logiczne myślenie odpowiada lewa półkula mózgu która jest lepiej rozwinięta u kobiet.
            Tak samo jak teksty o awanturach z byle powodów... przecież 800.000 polek rocznie pada ofiarą przemocy domowej. =.=

            Wspominasz że kobiety mają niby być powierzchowne, jednocześnie zaznaczasz że mężczyźni też tacy są - gdzie tutaj logika? Wszyscy ludzie tacy są, tacy już jesteśmy.
            Piszesz też o profilu, fajnie tylko że wystarczy założyć podobny kobiecie - zmienić kilka elementów i można takie samo doświadczenie przeprowadzić w drugą stronę.

            Nie od dzisiaj wiadomo, że pociąg fizyczny i cechy wyglądu są jednymi z najistotniejszych jeśli chodzi o wybór partnera. Wyobraź sobie teraz, że zakochujesz się w rudej, piegowatej dziewczynie z krzywym nosem. Po za tym jest świetna, ale kiedyś przecież pojawią się dzieci... i co wtedy? Serio chciał byś rudego pokrzywionego syna który miał później problemy w życiu osobistym skoro można było poznać dziewczynę bez defektów?

            No i pod koniec wypowiedzi mała uwaga - Nie wiem czy jesteś ślepy, ale moje przemyślenia na temat Twojej osoby to nie żadne wtręty, tylko główna treść poprzedniego posta która krótko podsumowuje co o tym wszystkim myślę. Po co tracić czas skoro ta dłuższa wypowiedź wnosi do tematu tyle samo co krótka poprzednia?
            Jeśli Cie to interesuje to pierwszym poście napisałem bardzo długą wypowiedź, ale uznałem że szkoda mi czasu na zabawę w donkiszota, wszystko skasowałem i podsumowałem w sposób który widziałeś.

            A na sam koniec...Stereotypy
            Stereotypy nie istnieją bez powodu, prowadzą do stygmatyzacji i ogłupiają społeczeństwo.
            Wspomniane przez Ciebie cechy opisują głównie osoby płytkie, to nie ma nic wspólnego z płcią.

            Jeśli to te "Kobiety" których cechy opisujesz stwierdziły, że jesteś niezwykle męski to raczej nie sugerował bym się ich opiniami. Te Twoje seksistowskie wypowiedzi i wylewająca się z nich Mizoginia to dokładna odwrotność wspomnianej przez Ciebie odwagi xD

            A tak po za tym wszystkim - z czystej ciekawości, myślisz że czemu "odwaga" jest uznawana za jedną z cech "prawdziwego mężczyzny"? ;p

    • A mnie kręcą cycki - nic na to nie poradzę - nogi jak nogi - po całym dniu stopy i tak śmierdzą - nawet u Pameli Anderson z lat 80-tych...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: