Jadwiga Smosarska

Jadwiga Filipina Smosarska

Średnia ocena
8,7/10 412
głosów
196 osób dodało do ulubionych
Jadwiga Smosarska

biografie

(2)
+
  • Zadebiutowała na deskach Teatru Polskiego w Warszawie w przedstawieniu "Nie-boska komedia". Uczyła się grać w warszawskiej Szkole Dramatycznej, którą ukończyła z wyróznieniem 1920 roku rozpoczęła występy teatralne, po to aby zadebiutować w 1922 roku na wielkim ekranie rolą w niemym filmie "Tajemnica przystanku tramwajowego". Zagrała w wielu filmach, w tym w "Ziemi Obiecanej", ale wolała pracę w teatrze, gdzie zagrała około 100 ról. Od listopada 1939 roku mieszkała w Stanach Zjednoczonych, aż do 1970 roku. Zmarła rok później, w kraju.

  • Jadwiga Smosarska – gwiazda polskiego kina.

    Warszawa i Polska lat dwudziestych i trzydziestych stanowi wyjątkowo wdzięczny temat. To okres, kiedy kwitło radosne życie towarzyskie, kiedy rodziły się  i upadały kariery, kiedy artyści cieszyli się wyjątkowym uznaniem. I z reguły odnosili komercyjny sukces, a nawet jeżeli nie zaznali go za życia, to przyszłe pokolenia potwierdziły ich wielkość.

    Postać Jadwigi Smosarskiej z pewnością zalicza się do tych pierwszych, gdyż była ona nazywana Królową Kina i miała rzesze wiernych jej fanów. Co jest zaskakujące, marzyła ona o wielkiej karierze teatralnej, ale to właśnie kino przyniosło jej sławę i status gwiazdy.
    Jadwiga Smosarska była pierwszą w odrodzonej Polsce aktorką, która swoim talentem zachwycała nie tylko na scenie, ale przede wszystkim na ekranie; wykreowała typ kobiety spełniający oczekiwania szerokiej i bardzo zróżnicowanej publiczności. Rodzaj wewnętrznej elegancji, własny, niepowtarzalny styl i sposób bycia sprawiły, że w oczach milionów ludzi stała się uosobieniem marzeń o innym, lepszym życiu.

    Jadwiga Filipina Smosarska urodziła się 23 września 1898 roku w Warszawie. Była córką Karola Smosarskiego i Walerii z domu Darmos, miała 3 rodzeństwa: Eugeniusza, Emilię i Kazimierza. Od najmłodszych lat interesowała się sztuką, najpierw pragnęła zostać baletnicą, później oczarował ją teatr. W wieku 16 lat zgłosiła się do Koła Miłośników Sztuki Dramatycznej Studentów Uniwersytetu i Politechniki Warszawskiej, uczęszczała także na prywatne lekcje dykcji do aktorki dramatycznej Natalii Siennickiej. Jej amatorski debiut sceniczny miał miejsce 18 grudnia 1916 roku w Teatrze Polskim w Warszawie w roli Dziewicy Pierwszej w "Nie-Boskiej" komedii Krasińskiego reżyserowanej przez Tadeusza Frankiel. W 1917 roku z wyróżnieniem ukończyła pensję Anieli Hoene-Przesmyckiej w Warszawie, podczas wakacji pobierała prywatne lekcje aktorstwa u Władysława Staszkowskiego i od października rozpoczęła naukę w Warszawskiej Szkole Dramatycznej pod dyr. Jana Lorentowicza. Z powodu bardzo wysokich kosztów nauki, została zmuszona do podjęcia pracy zarobkowej w Banku Polskim. Jeszcze jako uczennicy Warszawskiej Szkoły Dramatycznej udało jej się wystąpić w filmie Aleksandra Hertza "Dla szczęścia" wg dramatu Przybyszewskiego, który ostatecznie nie został ukończony. Ponadto brała udział w wielu występach na cele dobroczynne, prezentując tańce polskie i francuskie z aktorem Witoldem Rolandem. Wystąpiła również w roli Kitty w farsie Waltera Brandona Thomasa "Ciotka Karola" wystawianej w Teatrze Letnim. Następnie znowu wystąpiła u Hertza w filmie krótkometrażowym "Dla dobra kraju", wcielając się w sanitariuszkę. W 1920 roku ukończyła Warszawską Szkołę Dramatyczną z wyróżnieniem, ponadto została odznaczona jako laureatka konkursu dyplomowego Ministerstwa Kultury i Sztuki. Wkrótce otrzymała angaż do zespołu Teatru Rozmaitości, w którym występowała nieustannie do 1923 roku. W tym okresie Jadwiga rozbłysła na krajowych scenach jako utalentowana, naturalna, zabawna, młoda aktorka teatralna. Jednak film zaczął się o nią upominać. Otrzymała rolę Hanki w patriotyczno-propagandowym obrazie Ryszarda Bolesławskiego "Bohaterstwo polskiego skauta". Później role posypały się jak z rękawa: Krysta w filmie "Cud nad Wisłą" również Bolesławskiego, Mary w "Strzale" w reżyserii Władysława Lenczewskiego, tytułowa "Kizia-Mizia" u Henryka Bigoszta, Kazia w "Tajemnicy przystanku tramwajowego" Jana Kucharskiego i Bronka w "Niewolnicy miłości" również Kucharskiego. Następnie wystąpiła w filmie Edwarda Puchalskiego "O czym się nie mówi". W 1925 wystąpiła w tytułowej roli w filmie "Iwonka", film ten jeszcze bardziej utrwalił jej wizerunek - młodej, pięknej, szlachetnej i odważnej dziewczyny-kobiety, zdolnej do ogromnych poświęceń dla kraju i ukochanego mężczyzny. Mimo nieustannej krytyki ze strony recenzentów filmów, w których grała, publiczność była nimi i przede wszystkim Smosarską oczarowana. Kolejną popularną i wielką rolę zagrała w "Trędowatej" na podstawie bestsellerowej powieści Heleny Mniszkówny również w reżyserii Puchalskiego. Stefcia Rudecka w jej wykonaniu to uosobienie piękna, dobroci, szlachetności, cierpienia. Publiczność szalała z zachwytu, krytycy wręcz przeciwnie. W kolejnych latach zagrała Irenę w "Uśmiechu losu" Ryszarda Ordyńskiego, Ankę Kurowską w "Ziemi Obiecanej" Hertza, Lidię w "Tajemnicy starego rodu" Chaberskiego oraz Monikę w "Grzesznej miłości" Krawicza. W filmie powoli zaczęła się era dźwięku, dlatego Jadwiga postanowiła się do niej solidnie przygotować i zaczęła pobierać lekcje dykcji i śpiewu u artystki operowej Stanisławy Dobrowolskiej. Wkrótce wystąpiła w swoich pierwszych dźwiękowych filmach: "Na Sybir" i "Bitwa łódzka 1914 roku (2009)Roku 1914" oba w reżyserii Henryka Szaro. W 1932 roku wcieliła się w Joannę Grudzińską w melodramacie kostiumowym "Księżna Łowicka". To dzięki temu filmowi usłyszał o niej wielki świat. Przedstawiciele amerykańskich wytwórni filmowych byli w nią zapatrzeni, zaprosili ją do Paryża i na Riwierę Francuską i zaczęli negocjacje kontraktu. Aktorce zaproponowano wyjazd do Stanów na 2 lata i udział w co najmniej 2 filmach. Smosarska jednak im odmówiła, oficjalna wersja brzmiała, że nie chciała wyjechać z kraju na tak długo, nieoficjalna, że po prostu bała się, że w wieku 34 lat w Stanach nie osiągnie sukcesów, straci swój status gwiazdy, jaki miała w Polsce i będzie musiała zaczynać wszystko od nowa. Sugeruje się, że jej decyzję spotęgowało spotkanie z Polą Negri, której kariera w amerykańskim filmie w roku 1933 stanęła w martwym punkcie. Po powrocie z Riwiery Francuskiej Jadwiga starała się zmienić swój wizerunek poczciwej dziewczyny „swojskiej i dziarskiej Jadzi Smosarskiej” i zapragnęła wcielić się w kobietę dojrzałą, samodzielną, z wysoką pozycją zawodową i społeczną, uwikłaną w dramatyczną sytuację osobistą. Taka właśnie była Alicja Horn w filmie Waszyńskiego "Prokurator Alicja Horn". Mimo ogólnie dobrych recenzji krytyków, publiczność nie mogła się przekonać do takiego wizerunku gwiazdy. Wymyślono zatem, by Smosarska wystąpiła w komediach: "Czy Lucyna to dziewczyna?", "Dwie Joasie", "Jadzia". Pomimo sędziwego jak na aktorkę w tamtych czasach wieku (Smosarska dobiegała 40stki), bez problemu wcieliła się w młode, aktywne, pełne życia i radości bohaterki. Krytycy uznali jednogłośnie, że jej gwiazda ponownie wzniosła się ku szczytom, a pozycja, którą już od 15 lat utrzymywała, jeszcze się powiększyła. Smosarska zdeklasowała młodsze od siebie aktorki z Elżbietą Barszczewską na czele. W 1935 roku zrobiła sobie przerwę od kina i poświęciła ten czas dla życia prywatnego: w wieku 37 lat wyszła za mąż za długoletniego narzeczonego Zygmunta Protassewicza. W 1936 roku powróciła w swojej największej filmowej kreacji w tytułowej "Barbarze Radziwiłłównej" - monumentalnym melodramacie kostiumowym w reżyserii Józefa Lejtesa. Film odniósł ogromny sukces w kraju, ale też za granicą, zdobywając Dyplom Honorowy na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji w 1937 roku. Następnie Smosarska zagrała Helenę w filmie "Skłamałam" Krawicza, a jej kolejnym i ostatnim występem filmowym była rola oberżystki Kasi w obrazie "Ułan Księcia Józefa" w reżyserii Konrada Toma.

    Wybuch II wojny światowej zmienił wszystko w życiu aktorki. Wraz z mężem    w listopadzie 1939 roku przez Łotwę, Szwecję i Norwegię uciekają do Stanów Zjednoczonych, w których będą mieszkać aż do 1970 roku. W Ameryce Jadwiga zajęła się pracą społeczną wśród Polonii oraz sporadycznie występowała w małych przedstawieniach na deskach tamtejszych teatrów. Po wojnie wielokrotnie odwiedzała Polskę, za każdym razem serdecznie witana i oczekiwana przez wiernych jej fanów, dla których była jedyną królową kina. Między innymi z tęsknoty za krajem i rzeszą wiernych wielbicieli powróciła na stałe do kraju i zamieszkała w Warszawie w grudniu 1970 roku. Niestety nie cieszyła się długo swoim powrotem, gdyż trudy przeprowadzki, stres związany z zupełną zmianą stylu życia, niewykończone mieszkanie, wszystko to wpłynęło na pogorszenie się stanu aktorki, która od dawna chorowała na agranulocytozę (chorobę, która powodowała utratę odporności organizmu), w skutek czego przeziębiła się i zachorowała na anginę.                                   

    Zgasła 1 listopada 1971 roku w wieku 73 lat. Jej pogrzeb odbył się 4 listopada   na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Wraz z jej śmiercią skończyła się pewna epoka.

    Jadwiga Smosarska na wielkim ekranie wykreowała typ kobiety, spełniający oczekiwania i potrzeby bardzo zróżnicowanej publiczności w Polsce lat 20. i 30. Stworzyła ekranowy wzorzec dziewczyny, później młodej kobiety, którego nikt   nie umiał podrobić i który stał się symbolem zamkniętej epoki. Potrafiła zawładnąć wyobraźnią i marzeniami milionów ludzi, którzy nazwali ją „nieustającą królową polskich ekranów”, „naszą Jadzią”. Grywała szwaczki i sanitariuszki, dworkowe panienki i dziewczyny ciężko pracujące na chleb, była księżniczką, księżną, nawet królową. Nie epatowała tajemniczością, ani seksapilem. Uważała, że bycie gwiazdą na ekranie i w życiu znaczyło tyle, co bycie wzorem i ideałem kobiety tamtych czasów. Szczególny sentyment publiczności do Smosarskiej wynikał między innymi z tego, że była ona gwiazdą na wskroś polską, jej kariera zaczęła się wraz z niepodległością kraju, miała szansę na karierę w Hollywoodzie, jednak pozostała w kraju. Nigdy nie wystąpiła w obcym filmie, nie zmieniła nazwiska na obco brzmiący pseudonim artystyczny. Jednocześnie jej wewnętrzna elegancja, klasa, mieszczański styl życia sprawiły, że dla społeczeństwa stała się uosobieniem spełnionych marzeń, dowodem na możliwość wybicia się ponad przeciętność codziennego życia i osiągnięcia sukcesu, dzięki wytrwałej pracy, a nie skandalom. Smosarska była absolutnym przeciwieństwem innej polskiej gwiazdy – Poli Negri, znanej ze swych hucznych romansów i ekstrawagancji. Popularność Jadwigi Smosarskiej można nazwać bowiem swego rodzaju fenomenem socjologicznym.
    Zawrotna kariera filmowa Jadwigi Smosarskiej – aktorki, która całe życie marzyła o teatrze – jest nie tylko fragmentem historii polskiego kina, ale także istotnym składnikiem historii kultury popularnej w niepodległej Polsce. Teatr był jej największą, chyba nie do końca spełnioną miłością, ale nie on, lecz film uczyniło z niej postać mityczną i jednocześnie tak zwyczajną, zapisaną w pamięci milionów ludzi. Była, jest i pozostanie prawdziwą gwiazdą filmową w staromodnym tego słowa rozumieniu, gdyż bycie gwiazdą zakłada nie tylko blask, ale także odległość, dystans między blaskiem a światem, który ów blask dostrzega i z uwagą obserwuje. Przed śmiercią Jadwiga sama zresztą przyznała, że, iż nie doznała spełnienia w teatrze, to:
    „Miałam coś najważniejszego w życiu aktora – wielką ludzką sympatię”.

WTF:false,ads:true