Joe Hisaishi urodził się 6 grudnia 1950 roku w Nagano. Studiował w Kunitachi Music School. Jest jednym z najbardziej znanych kompozytorów japońskich. Począwszy od roku 1981 stworzył ponad 100 ścieżek dźwiękowych i albumów. Obecnie jest jednym ze stałych współpracowników reżysera Hayao Miyazaki'ego (jeden z najlepszych twórców Anime). Hisaishi jest także producentem, aranżerem i wykonawcą swoich... kompozycji. Jako uznany pianista grywał między innymi z Filharmonią Londyńską i włoską Citta di Ferara Orchestra. W 2001 podjął się napisania scenariusza i wyreżyserowania filmu "Quartet" - nazwanego pierwszym japońskim filmem muzycznym z prawdziwego zdarzenia. Prywatnie kompozytor jest miłośnikiem fotografii, która pochłania niemal cały jego wolny czas. Jednak zarówno jak w muzyce tak i w fotografii radzi sobie świetnie, a efekty jego pracy można podziwiać między innymi na jego oficjalnej stronie internetowej. Jego muzyka posiada niesamowitą magię, która potrafi zauroczyć. Mimo iż można wyczuć tutaj wpływy kultury japońskiej, która przedziera się do niemal wszystkich kompozycji w postaci skali pentatonicznej, to tak naprawdę dzieła Hisaishi'ego bliższe są twórcom europejskim. Niezwykłe jest także wykorzystanie przez tego kompozytora sekcji smyczkowych, które charakteryzują się szczególną harmonią i rozmysłem. Hisaishi unika stosowania różnych ozdobników i wywijasów muzycznych charakterystycznych dla hollywoodzkich kompozytorów. Jego muzyka jest nadzwyczaj prosta i klarowna. Cała jej siła opiera się na pięknych motywach i świetnych aranżacjach. Bardzo ciekawy jest także stosunek kompozytora do fortepianu. Instrument ten pojawia się niemal na wszystkich jego ścieżkach dźwiękowych. Sam kompozytor jest wytrawnym pianistą, który miał okazję koncertować w najznamienitszych salach koncertowych świata. Zawsze wykonuje partie fortepianowe na swoich soundtrackach osobiście. Jedyną wadą kompozytora jest trudność w pisaniu "złej" muzyki. Takiej która obrazuje w filmie sceny walki bądź bardziej dynamicznej akcji. Często stara się wtedy nadrabiać to zmianą formy muzycznej na czasami dość eksperymentalną. Generalnie jednak również w tych nowych formach kompozytor radzi sobie bardzo dobrze. Dowodem na to jest częste i bardzo pomysłowe używanie dźwięków generowanych elektronicznie, które stały się nieodzowne we współczesnej muzyce filmowej. Hisaishi'emu nie obce są także wszelkie rodzaje chórów i chórków, które także pojawiają się w najważniejszych momentach ścieżek dźwiękowych.więcej