Aktor i polityka

Cielecka, Janda, Stuhr, Ostaszewska, czy z Hollywoodu ekipa Marvela... są za słabi, żeby wypowiadać się publicznie na tematy w których są zawodowcami. Może jednak to świadczy o tym, że nie do końca są zawodowcami.

5
  • Każdy ma prawo mieć swoje poglądy i wyrażać je publicznie. Dotyczy to też gorszego sortu.

    • Po co ta zaczepka z "gorszym sortem"? Mi PIS też nie leży, nie głosowałem na nich i w przyszłych wyborach też nie będę, ale skoro chcieliśmy demokracji, zostali wybrani przez większość Polaków, którzy oddali głos to teraz mają 4 lata, żeby pokazać co potrafią, a Pani Cielecka wykorzystując sławę wynikającą z aktorstwa używa do politycznej agitacji. Pokazuje tym brak klasy.

      • No właśnie, jest demokracja, ma prawo wyrażać swoje poglady, a że jeest osoba znana tym większy odzew jak widać, no jak ona śmie się odzywać :)

        • Nie rozumiesz mnie. Mam poglądy prawicowe, ale mimo to irytuje mnie postawa Cejrowskiego, który wypowiada się publicznie na tematy polityczne i etyczne będąc specjalistą od podróży. Pani Cielecka uczyła się aktorstwa, to niech wypowiada się publicznie na tematy związane z kinematografią i teatrem. I Cejrowski i Cielecka mają prawo się wypowiadać, bo żyjemy w wolnym kraju. I Cejrowskiemu i Cieleckiej brakuje brakuje klasy, bo z tego "prawa" korzystają.

          • Słucham? Czyli aktorzy mogą się wypowiadać publicznie na tematy związane tylko z kinematografią?

            " I Cejrowskiemu i Cieleckiej brakuje brakuje klasy, bo z tego "prawa" korzystają."

            Czyli w twoim mniemaniu powinni z niego nie korzystać?

            • Mają prawo z tego korzystać, ale nie powinni. Tak - takie jest moje zdanie. Niech na tematy wypowiadają się specjaliści. Oczywiście ja chętnie posłucham jakie zdanie ma Ian McKellen, bo przecież Gandalf jest taki mądry i w ogóle, ale niekoniecznie jednak musi być specjalistą od np. globalnego ocieplenia. Swoją drogą nie słyszałem, żeby McKellen mieszał sie w jakieś polityczne spory i chyba jednak należy do tych z klasą.
              EDIT: oczywiście chodzi mi o publiczne wypowiedzi gwiazd, bo to, że dyskutuje się w swoim środowisku na wszystkie tematy to jest naturalne.

              • brakiem klasy by się wykazali operując językiem prymitywnym i atakując personalnie, co się raczej nie zdarzyło, nie trzeba od razu widzieć w aktorach autorytety moralne, ale święte ich prawo się wypowiedzieć, poza tym mówimy o standardowych reakcjach na sprawy dość oczywiste dla ludzi z pewnym intelektualnym bagażem( szkoła, studia, życie) a nie o analizach wpływu deszczów monsunowych na globalne ocieplenie. Każdy ma jakąś orientację polityczną, nawet dość radykalny prawicowiec Eastwood darzony jednak powszechnym szacunkiem :)

                • Drogie Panie zarzekają się o braku demokracji w Polsce dlatego, że właśnie nie mają wystarczającej wiedzy, żeby wiedzieć, że nasza demokracja jest niezachwiana (choć wiadomo niedoskonała, ale nigdy taka nie będzie) od ponad 25 lat. W zeszłym roku 6 miesięcy spędziłem na północy Iraku w Kurdystanie (i tak jeden z najbardziej wolnościowych terenów na Bliskim Wschodzie) i rozmawiałem też z Chińczykiem o tym jak u nich wygląda wolność. W tamtych krajach używanie swojego autorytetu do wykrzyczenia jakiś niesprawiedliwości jest racjonalne, a nie w Polsce w której były demokratyczne wybory i za dwa lata naród będzie mógł inaczej wybrać. Gdyby miały odpowiednią wiedzę to wiedziałaby, ze to ich zachowanie jest przeszkodą w demokracji (nawoływanie do obalenia rządu przed kolejnymi wyborami, gdy obiektywnie społeczeństwu żadna szkoda się nie dzieje). Przez takie właśnie osoby jest te nieustanne nakręcanie Polaków (bez względu na to jaka partia rządzi), że jesteśmy wyjątkowymi specjalistami od notorycznego stania na krawędzi, bardzo mnie to denerwuje, bo chciałbym żyć w spokojnym kraju.
                  No nic. Mają prawo wypowiadania się (jak to w demokratycznym kraju) i nikt im tego nie zabroni. Eastwooda szanuje za znakomite filmy, a nie jego poglądy (mimo, że mam prawie takie same). Prawo mają, ale moim zdaniem klasa i pokora nakazują co innego (z czego korzysta masa znakomitych aktorów o których poglądach nie słyszymy).

                • trzeba było od razu, że są be, bo mają odmienne poglądy.

                • Napisałem przecież, że Eastwood ma takie same poglądy jak ja, ale to nie dlatego go szanuje, tylko za jego filmy. A druga strona medalu jest taka, że irytuje mnie jak przy obojętnie jakiej władzy jesteśmy to i tak zawsze pół narodu krzyczy, że jest koniec świata.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o