Niemiecki reżyser i scenarzysta od lat 90' pracujący i mieszkający w USA. Zanim rozpoczął studia filmowe Uli Edel studiował teatrologię i literaturę niemiecką. W latach 1970-1974 był Studentem Hochschule für Fernsehen und Film (HFF) zaś jego film dyplomowy nosi tytuł "Tommy kehrt zurück". W czasie studiów poznał Bernda Eichingera początkującego producenta filmowego, który przyczynił się do... późniejszych największych sukcesów Edela. Zadebiutował w 1981 r. ekranizacją wstrząsającej książki "My, dzieci z dworca Zoo" od razu odnosząc sukces, bowiem film debiutanta oprócz zebrania paru ważnych nagród (min. w Montrealu) podbił również box office. Obecnie uważa się go za pozycję kultową oraz za jeden z najbardziej znaczących obrazów mówiących o problemie narkomani. Mimo pierwszego poważnego sukcesu Edel skupił się na pracy w niemieckiej telewizji. Dopiero osiem lat później wyreżyserował kolejny film będący koprodukcją niemiecko – amerykańsko - brytyjską pt. "Przeklęty Brooklyn". Scenariusz filmu został oparty na kontrowersyjnej powieści Huberta Selby'ego Jr. Obraz ten potwierdził klasę Edela przynosząc mu wyróżnienia za reżyserię podczas ceremonii rozdania Niemieckich Nagród Filmowych, a następnie Bawarskich Nagród Filmowych. Odniesiony kolejny sukces pozwolił mu zostać w USA gdzie powierzono mu reżyserię thrillera erotycznego „Sidła miłości” z Madonną i Willemem Dafoe w rolach głównych. Obraz ten okazał się jedynie marną kalką wcześniejszego „Nagiego instynktu”, w dodatku przyniósł olbrzymie straty producentom (13 mln dochodu w USA przy 30 mln. budżetu) zaś samemu Edelowi nominację do niezbyt chwalebnej Złotej Maliny. Po porażce tego projektu niemiecki reżyser wrócił do pracy w telewizji realizując na początku pojedyncze odcinki takich seriali jak: "Miasteczko Twin Peaks", "Opowieści z krypty", "Wydział zabójstw Baltimore 3". Następnie zaczął reżyserować telewizyjne filmy fabularne, które odnosiły mniejszy np. "Wieczne zło" lub większy sukces jak "Rasputin" (3 Złote Globy). W międzyczasie powrócił do kina realizując familijnego "Małego wampirka" mimo Niemieckiej Nagrody Filmowej dla najlepszego filmu dla dzieci obraz ten został przyjęty dość chłodno. Na kolejny film kinowy Edela trzeba było czekać do, 2008 r. kiedy to wrócił do Niemiec by wraz z producentem swoich wcześniejszych filmów Berndem Eichingerem zaprezentować historię założycieli słynnej niemieckiej organizacji terrorystycznej RAF. Będący najdroższą produkcją w historii kina niemieckiego film "Baader - Meinhof" okazał się wielkim sukcesem artystycznym (nominacje do Oscara, Złotego Globu i BAFTY dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego) oraz mimo kontrowersyjnego tematu również komercyjnym (w samych Niemczech dochód wyniósł ponad 20 mln USD). Obecnie Uli Edel ma w planach kolejną współprace z Berndem Eichingerem.więcej