Fakty na których zostało oparte pokłosie: 

fragment wywiadu Zychowicza który mówi o jedynym fakcie na jakim został oparty film:

- „Już w latach 80. Zbigniew Romaniuk w Brańsku zaczął wydobywać poniszczone macewy, czyścić je, stawiać i odczytywać napisy. To wszystko jest wzięte z rzeczywistości”.

- To porównanie w znakomity sposób ilustruje cały film i jego — delikatnie mówiąc — luźny związek z prawdą i zdrowym rozsądkiem. Otóż rzeczywiście pan Zbigniew Romaniuk, wspaniały historyk i działacz społeczny, już w latach 80. zaczął restaurować stare macewy w Brańsku, za co mu cześć i chwała.

===========================================================
W filmie Pasikowskiego aktor grający postać wzorowaną na Romaniuku został jednak zadręczony i ukrzyżowany (!) przez owładniętych antysemickim szałem polskich sąsiadów. Wcześniej zarąbali mu siekierą psa i spalili zbiory. Tymczasem w rzeczywistości prawdziwy Romaniuk został... przewodniczącym Rady Miasta Brańsk. Jest dziś najbardziej szanowanym i znanym mieszkańcem miejscowości.
============================================================

Właśnie tak ma się „Pokłosie” do rzeczywistości. Ten film to nie ilustracja prawdy, ale ekranizacja publicystycznych tez Jana Tomasza Grossa, tyle, że zwulgaryzowanych i sprymitywizowanych przez Pasikowskiego

4
  • ZIOMUS ale zrozum ze gdyby nie ten zabieg PASIKOWSKIEGO nie powstal by emocjonujacy thriller. Oto wlasnie chodzilo PASIKOWSKIEMU abysmy mieli 3majacy w napieciu thriller z takim a nie innym zakonczeniem. Gdybysmy mieli taka historie jak ta bedaca na faktach powstal by film obyczajowy a nie thriller.

    • no i to jest największy problem tego filmu, że chyba tylko dzięki zakończeniu zakwalifikowano go jako thriller. Dla mnie sam film bardziej pachniał jakimś dramatem. Zbyt wartkiej akcji to tu nie było. Porównajcie ten film chociażby ze Strongiem.

      • Na początek zaznaczę, że artystycznie film mi się bardzo podobał, ale tu nie o tym. To nie pierwszy film Pasikowskiego, który powiedzmy odbiega od faktów. Czy to dobrze czy źle można mieć różne zdanie, ale ja jestem zwolennikiem, że jeżeli znamy fakty to mieścimy się w ich ramach, a dopowiedzieć to sobie można historię wikingów, byle zmieścić się w to co wiemy. Przykładem może być Operacja Argo, która nie dość, że mnie zanudziła to okazało się, że zakończenie zmyślone. W filmach obyczajowych nie ma może to znaczenia, ale mówimy tutaj o filmie historycznym, czy lansowanym na historyczny, a tak na prawdę zahaczającym o historię. Myślę, ze odbiór tego filmu nie byłby też taki zły, gdyby nie był tak promowany, szczególnie w szkołach, jako opowiadający o ważnej części historii, kiedy w większości opierał się o kłamstwie.

  • Zrozumcie, że Pokłosie to po prostu film. Film przedstawiający pewną wymyśloną historię. Nawet jeśli ktoś inspirował się prawdziwymi wydarzeniami, a zmodyfikował je drastycznie, to nie jest żadna zbrodnia.
    Oczywiście, przeważnie to Polacy bohatersko ratowali Żydów, jednak jestem pewien (i nie jestem żadną antypolską gnidą, mówcie sobie co chcecie, ale uważam się za porządnego patriotę, nie koliduje to z tym, że bardzo cenię i szanuję Żydów), że podobna sytuacja jak ta przedstawiona w Pokłosiu mogła się wydarzyć, zapewne trochę inaczej, ale w podobnej skali.
    Pokłosie to film opowiadający pewną historię opartą na scenariuszu, nikt nie powiedział, że oparty na prawdziwych wydarzeniach. Dla mnie zrealizowany kapitalnie, ale to już gadka na inny temat.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o