Recenzja filmu Moja matka woli kobiety (2002)
Daniela Féjerman
Inés París

Kino hiszpańskie zyskuje coraz większą popularność na całym świecie, potwierdzając, że nie tylko Almodovar może być tamtejszym materiałem eksportowym. Nic dziwnego, że i w Polsce kolejni ...
Filmweb sp. z o.o.
Kino hiszpańskie zyskuje coraz większą popularność na całym świecie, potwierdzając, że nie tylko Almodovar może być tamtejszym materiałem eksportowym. Nic dziwnego, że i w Polsce kolejni dystrybutorzy biorą się za wprowadzanie hiszpańskich tytułów do naszych kin. Tym razem, za sprawą Forum Film Poland, trafi do nas komedia "Moja matka woli kobiety".

Rzecz tyczy się pięciu przedstawicielek płci pięknej. Trzy siostry: Elvira, Jimena i Sol dowiadują się, iż ich matka Sofia znalazła sobie nową miłość w postaci dużo młodszej czeskiej pianistki, Eliski. Uważające się za nowoczesne i tolerancyjne, siostry są zszokowane nowinami rodzicielki i podejrzewając Eliskę o chęć wyłudzenia od matki pod pozorem namiętności dużych pieniędzy, postanawiają zakończyć ten związek jak najszybciej. Najlepszym na to sposobem ma być uwiedzenie Czeszki…

Film ogląda się z zainteresowaniem głównie dzięki barwnym postaciom. Każda z bohaterek reprezentuje inną postawę życiową, odmienne poglądy i sposób radzenia sobie zarówno z płcią przeciwną jak i innymi kobietami. Z ich wzajemnych relacji wynika mnóstwo komicznych sytuacji - jest to jednak humor lekki, przystępny i bynajmniej nie uwłaczający inteligencji widza. Ci, których nie zadowala kino jako czysta rozrywka, znajdą zaś pod powłoczką komedii także błyskotliwe obserwacje na temat współczesnego społeczeństwa -zagubionych ludzi poddanych wielkomiejskim stresom, rozpaczliwie szukających akceptacji otoczenia i dróg osobistego spełnienia.

Największą gwiazdą filmu jest Leonor Watling, znana polskim widzom jako pogrążona w śpiączce ofiara Benigna z "Porozmawiaj z nią". Tym razem, powierzając rolę Elviry, pozwolono jej w pełni wykazać się komediowo-dramatycznym talentem. Zachęcona tą kreacją nie mogę się już doczekać najnowszego filmu Almodovara "Złe wychowanie", w którym także tę młodą aktorkę będzie można zobaczyć. Rosa Maria Sarda w roli matki i Eliska Sirova jako jej kochanka również zasługują na uwagę, a ich przemyślane kreacje dodają filmowi głębi.

"Moja matka woli kobiety" to jednak film, który mimo tego, że ogląda się go z przyjemnością, nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle kinematografii hiszpańskiej. Można go obejrzeć, ale jak Wam się to nie uda, nie należy się zbytnio zamartwiać. Stając jednak przed wyborem: hollywoodzka produkcja typu "Troja" a obraz Ines Paris i Danieli Fejerman, zdecydowanie postawiłabym na ten drugi.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 40% uznało tę recenzję za pomocną (5 głosów).