Recenzja filmu Sąsiedzi 2 (2016)
Nicholas Stoller

A więc wojna!

Już pierwsze minuty "Sąsiadów 2" dają jasno do zrozumienia, czego można się spodziewać po nowym filmie Nicholasa Stollera – zwieńczona soczystym pawiem scena nudnego seksu Radnerów nie pozostawia ...
Filmweb sp. z o.o.
Mac i Kelly Radnerowie (Seth Rogen i Rose Byrne) mają się świetnie. Kupili dom w dobrej dzielnicy, spodziewają się drugiego dziecka i wciąż bardzo się kochają. Ale – jak to u nich – nic nie może potoczyć się zgodnie z planem. Szybko okazuje się, że od finalizacji sprzedaży ich obecnego domu dzieli ich 30-dniowy okres próbny, podczas którego nowi właściciele będą mogli wpadać z wizytacjami. A jeśli coś im się nie spodoba, bez konsekwencji wycofają się z umowy. Pech chce, że tuż obok – do domu po bractwie Delta Psi Beta – właśnie wprowadziły się spragnione imprez studentki. Wojna jest nieunikniona. 


Już pierwsze minuty "Sąsiadów 2" dają jasno do zrozumienia, czego można się spodziewać po nowym filmie Nicholasa Stollera – zwieńczona soczystym pawiem scena nudnego seksu Radnerów nie pozostawia wątpliwości, że będzie niestandardowo, niepoprawnie i bardzo zabawnie. Zaniepokojonych uspokajam – Stoller nie opiera swoich żartów na fizjologicznych wydzielinach. Humor "Sąsiadów 2" w dużym stopniu wynika z inteligentnych spostrzeżeń na temat niewygodnych kwestii społecznych i obyczajowych, takich jak nierówne traktowanie płci czy skrajna poprawność polityczna. Ale w komedii, której współscenarzystą jest Seth Rogen, nie brakuje też odprężających slapstickowych i popkulturowych dowcipów – tak zabawnych, że czasem można dostać skurczów ze śmiechu. 

Najbardziej urzekający są tu jednak bohaterowie i ich autentyczne troski. Mac i Kelly znacznie ewoluowali od czasu pierwszej części. Już nie zabiegają o akceptację młodszych od siebie – z godnością znoszą to, że osiemnastolatki nazywają ich "staruchami". Największymi zmartwieniami małżonków jest to, czy są dobrymi rodzicami, i czy własne dzieci zawsze będą widziały w nich przyjaciół. Ich stary wróg Teddy Sanders (Zac Efron) z kolei – swego czasu najbardziej przebojowy chłopak w collage'u – jest teraz zagubionym, osamotnionym chłopakiem, który za wszelką cenę chce się czuć potrzebny. Dziewczyny ze studenckiego stowarzyszenia Kappa Nu (Chloë Grace Moretz, Kiersey Clemons i Beanie Feldstein), które – jak mówi jedna z nich – już wiedzą, czego  chcą, ale jeszcze nie wiedzą, jak to osiągnąć – walczą natomiast o niezależność i takie same prawa, jakie od lat przysługują bractwom chłopaków. I wszystkim im kibicujemy w takim samym stopniu, nawet kiedy okazuje się, że ich interesy stoją ze sobą w konflikcie. Każdy z nich ma swoje racje.


Twórcom drugiej części "Sąsiadów" udała się rzecz wyjątkowo rzadka w kinie. Opowiadając niemal tę samą historię (tyle że z niesfornymi dziewczynami na miejscu niesfornych chłopaków) z tymi samymi bohaterami (tyle że w innym momencie życiowym), sprawili, że ich drugi film, będąc taką samą komediową petardą, ma zupełnie inny wydźwięk niż pierwszy. A to najlepsze uzasadnienie dla sequela. I jego najlepsza rekomendacja. 
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 44% uznało tę recenzję za pomocną (91 głosów).
Dorota Kostrzewa
ocenia ten film na:
1 10 8/10 bardzo dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)