Recenzja serialu Dr House (2004)
Keith Gordon
Deran Sarafian

Everybody lies

Seriali medycznych było już wiele. Są wśród nich komedie, dramaty, opery mydlane. Lekarze, obok policjantów i agentów FBI, są jedną z uwielbianych przez twórców seriali grup zawodowych. W końcu ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja TV Dr House (2004)
Seriali medycznych było już wiele. Są wśród nich komedie, dramaty, opery mydlane. Lekarze, obok policjantów i agentów FBI, są jedną z uwielbianych przez twórców seriali grup zawodowych. W końcu mają ciekawą pracę, jest o czym opowiadać. Ratują ludzkie życie. Ale nie doktor Gregory House. On twierdzi, że nie leczy ludzi, tylko choroby.

House bowiem nie znosi ludzi. Człowieczeństwo postrzega jako wartość przereklamowaną. Ma gdzieś, jakie nazwisko nosi jego pacjent. Liczy się to, co ma w środku. Bynajmniej nie chodzi o duszę, tylko o guzy, bakterie i wadliwe organy. Jego dewizą są słowa "każdy kłamie". Swoim pracownikom, a nawet przełożonym, nie szczędzi złośliwych komentarzy. Ironicznymi żarcikami sypie jak z rękawa. Jest sarkastyczny, łamie wszelkie możliwe przepisy, a na dodatek pochłania ogromne ilości środków przeciwbólowych (co prawda, to prawda - ma chorą nogę, ale Vicodin jest czymś więcej, niż tylko lekarstwem). Trzeba przyznać, że za swoje wykroczenia, w realnym świecie, House poszedłby do więzienia albo co najmniej stracił prawo wykonywania zawodu. Ale to nie jest realny świat, więc przymknijmy oko na ten element fantastyczny i cieszmy się wolnością House'a razem z nim.


Na postaci House'a opiera się cała konstrukcja serialu. Hugh Laurie, wcielający się w tą rolę, doskonale radzi sobie z dźwiganiem takiego ciężaru. W pełni zasłużył na wszystkie nagrody (m.in. dwa Złote Globy) i nominacje, które otrzymał. Lisa Edelstein jako dr Lisa Cuddy paraduje po planie w sporym dekolcie i cierpliwie znosi seksistowskie żarty House'a. Sceny z udziałem Roberta Sean Leonarda, grającego najlepszego (i jedynego) przyjaciela głównego bohatera, należą do najśmieszniejszych w serialu. Mogłabym wymieniać nazwiska wszystkich aktorów, ale żeby nie zanudzać powiem po prostu, że wszyscy radzą sobie bardzo dobrze. Grane przez nich postacie mają charaktery.


Słodzę, oj słodzę, wiem o tym. Więc żeby nie zrobiło się mdło, przedstawię pewien zarzut, który zdarzało mi się słyszeć z ust innych oglądaczy serialu. Niektórzy narzekają na schemat wyznaczający kierunek rozwoju akcji w większości odcinków. A mianowicie - najpierw nasza ekipa diagnostyczna stawia błędną diagnozę, podtruwają pacjenta, stwierdzają, że popełnili błąd, wymyślają kolejną diagnozę, znowu niewłaściwą, pacjent czuje się gorzej albo tak samo, więc po raz kolejny dochodzą do wniosku, że coś zrobili źle, wreszcie House doznaje olśnienia i lekarze znajdują właściwą odpowiedź na pytanie "co z nim/nią, kurde, jest nie tak?".
Nie myślcie, że już na dobre skończyłam słodzić. Przedstawiłam tutaj tę opinię, żeby moja recenzja nie była aż nazbyt subiektywna. Przedstawiłam i teraz z wielką przyjemnością ją odeprę. Nie jestem lekarzem, ale domyślam się, że mniej więcej na tym polega praca diagnostyków - na stawianiu diagnoz, oczywiście. Czasem poprawnych, czasem błędnych. Więc czegóż więcej oczekiwać od serialu o specjalistach medycyny diagnostycznej? Zresztą, przypadki House'a są bardzo oryginalne, co maruderom powinno zrekompensować tą drobną schematyczność. No i zdarzają się odcinki, które idą zupełnie innym torem.

Przechodząc do dalszego gloryfikowania - na uwagę zasługuje jedna z głównych zalet serialu, czyli humor. Nieraz zdarzało mi się wyć i zwijać ze śmiechu, kiedy House i Wilson (wspominany wyżej przyjaciel Gregory'ego) robili sobie nawzajem dowcipy albo kiedy House stawiał błyskawiczne diagnozy pacjentom przychodzącym do kliniki. Znajdziemy w tym serialu dużo ironicznego i naprawdę dobrego humoru.


Tak na koniec, żeby słodzeniu stało się zadość, powiem jeszcze, że twórcom należą się oklaski, a nawet owacje na stojąco. Serial ląduje w ścisłej czołówce na liście moich ulubionych.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 87% uznało tę recenzję za pomocną (46 głosów).
aniela917
ocenia ten serial na:
1 10 10/10 arcydzieło!

przeczytaj również recenzje użytkowników (7)

zobacz wszystkie