Recenzja filmu Obcy - 8. pasażer "Nostromo" (1979)
Ridley Scott

Jak rodzi się legenda

*** Uwaga - recenzja zdradza kluczowe elementy fabuły *** "Obcy" to legenda kina grozy połączony z fantastyką naukową. Film Ridleya Scotta jest przede wszystkim oryginalny. Ta cecha opiera się ...
Filmweb sp. z o.o.
*** Uwaga - recenzja zdradza kluczowe elementy fabuły ***

"Obcy" to legenda kina grozy połączony z fantastyką naukową. Film Ridleya Scotta jest przede wszystkim oryginalny. Ta cecha opiera się oczywiście na postaci kosmity. Obok "Predatora" oraz postaci z filmu "Coś" Carpentera jest to najpopularniejszy filmowy stwór. Jako przeciwnik jest niezwykle trudnym rywalem – silny, zwinny i niezwykle inteligentny. Zamiast krwi ma żrący kwas, potrafi pływać i nie potrzebuje tlenu, aby oddychać. Tak perfekcyjna maszyna do zabijania musi budzić respekt i przerażenie.

"8 pasażer Nostromo" przedstawia historię statku kosmicznego, który w drodze powrotnej na Ziemię odbiera sygnał SOS z niedalekiej planety. Załoga postanawia zbadać sygnał. Na miejscu odnajdują statek kosmiczny nieznanej formy życia. Po powrocie na "okręt" okazuje się, że zabrali ze sobą na pokład istotę, która zabijanie ma we krwi, a właściwie w kwasie. Tak oto poznajemy Obcego. Nieziemską poczwarę o niespotykanej fizjonomii oraz inteligencji. Rozpoczyna się walka na śmierć i życie.

Jak na film lat 70. "Obcy" ma znakomite efekty specjalne. Kosmiczna przestrzeń jest wykonana w bardzo realistyczny sposób. Grafika się nie zacina i nie straszy sztucznością. Detale są bardzo wiarygodne. Jednak to postać Obcego gra tutaj pierwsze skrzypce. Trzeba przyznać, że postać stwora jest znakomita. Nie dość, że jest oryginalna i świeża, to jeszcze przeraża. Przeraża nie tylko wyglądem ale i zachowaniem. Dzięki temu film ma swój niepowtarzalny klimat. Narodziny "Obcego" to najohydniejsza scena w historii kina. Zawdzięcza to również wielkiemu zaskoczeniu. Ni stąd ni zowąd z brzucha jednego z mężczyzn wychodzi nieznane monstrum. Nie tylko załoga jest w szoku. To widz jest najbardziej wstrząśnięty tym, co widzi. Nigdy bowiem dotąd nie spotkał się z czymś takim. Ja sam obejrzałem film, gdy miałem kilkanaście lat. Obcy wywarł na mnie piorunujące wrażenie. Wydawał mi się nie tylko straszny, ale niezwykle interesujący. To uosobienie najgorszych koszmarów. Szczególnie zaciekawiło mnie stadium rozwoju stwora. Od pajęczaka (Facehugger) po dorosłego osobnika (Xenomorph).

Ważnym elementem tegoż obrazu była także reżyseria. Ridley Scott jest tutaj dopiero na początku swojej znakomitej kariery. Jego pomysły i świeżość nadały "Obcemu" nowej siły. Wykreował świat (kosmos), który wykraczał poza jakiekolwiek granice. Pozostała część ekipy także spisuje się znakomicie. Weaver już wkrótce stanie się etatową i niezniszczalną pogromczynią stwora. Świetny efekt dają zdjęcia. Ciasne korytarze i pomieszczenia statku "Nostromo" są filmowane z wielką dokładnością, a co najważniejsze - dodają obrazowi klimatu. Postać obcego jest filmowana w taki sposób, że każde jego pojawienie się jest niezwykłym zaskoczeniem i majestatycznym widokiem.

"Obcy" to klasyk kina fantastyczno-naukowego. Swój sukces zawdzięcza w pierwszym rzędzie postaci wykreowanej przez rzeźbiarza, Hansa Gigera. Potem znakomitej fabule i reżyserii. Jest to wzór, jak tworzyć kino pełne napięcia, wciągające od początku do końca. Jest to także przykład gatunkowej mieszanki. Mamy prawdziwy thriller oraz horror załogi statku. Spotkać można także elementy gore (mówię to o scenie narodzin stwora). Szkoda, że w dzisiejszych czasach ta kultowa postać jest tak bezczeszczona w najnowszych produkcjach. Obcy na to nie zasługuje!
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 78% uznało tę recenzję za pomocną (83 głosy).

przeczytaj również recenzje użytkowników (3)