Recenzja filmu Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street (2007)
Tim Burton

Krwawe karaoke

"Sweeney Todd" można polecić tylko zażartym fanom Burtona, którzy w kakofonii dźwięków odnajdą okruchy jego nieprzeciętnej wyobraźni.
Filmweb sp. z o.o.
<a href="http://tim.burton.filmweb.pl/" class="n">Tim Burton</a> okazał się tylko człowiekiem. Po całej serii ciekawych fabularnie i wizualnie projektów jak <b>"<a href="http://duza.ryba.filmweb.pl/" class="n">Duża ryba</a>"</b> czy <b>"<a href="http://gnijaca.panna.mloda.filmweb.pl/" class="n">Gnijąca panna młoda</a>"</b>, trafił w końcu na temat, któremu nie podołał. A zdawało się że wszystkie elementy są jak najbardziej burtonowskie. Seryjny morderca, XIX-wieczna Anglia - wszystko to w muzycznej oprawie. Niestety <b>"<a href="http://sweeney.todd.filmweb.pl/" class="n">Sweeney Todd: Domoniczny golibroda z Fleet Street</a>"</b> to jerychońska trąba kinematograficzna, która zniszczyć może nawet najbardziej tolerancyjnego z widzów.

Sam Sweeney Todd to postać równie znana i legendarna co choćby Kuba Rozpruwacz. Czy żył naprawdę, tego już dzisiaj nie sposób dociec. Jednak jego dzieje trwają, uwiecznione w licznych sztukach teatralnych, książkach i filmach. W 1979 powstał musical i to właśnie on stał się podstawą filmu Tima Burtona.

Tytułowy Todd to w rzeczywistości golibroda Benjamin Barker, który został niesłusznie skazany na 15 lat pobytu w kolonii karnej w Australii. W ten sposób skorumpowany sędzia postanowił odsunąć Benjamina od jego pięknej żony, na którą sam miał chrapkę. Po powrocie do Londynu Todd dowiaduje się, że żona, zgwałcona, zażyła truciznę, a córka przebywa zamknięta w domu znienawidzonego sędziego. Zrozpaczony Todd poprzysięga zemstę. Zanim jednak dobierze się do swego oprawcy, zarżnie srebrnymi brzytwami sporą część męskiej populacji Londynu, z których jego wspólniczka przygotuje przebojowe paszteciki.

Fabuła <b>"<a href="http://sweeney.todd.filmweb.pl/" class="n">Sweeney Todda: Demonicznego golibrody z Fleet Street</a>"</b> idealnie trafia w zainteresowania <a href="http://tim.burton.filmweb.pl/" class="n">Tima Burtona</a>. Kiedy ogląda się film, wyraźnie czuje się, że reżyser miał bardzo wyrazistą wizję. Rezultatem tego są znakomite, bardzo burtonowskie zdjęcia XIX-wiecznego Londynu: gotyckie, ponure, mroczne i okrutne. <a href="http://www.filmweb.pl/Dariusz+Wolski,filmografia,Person,id=10707" class="n">Dariusz Wolski</a>, choć pierwszy raz współpracował z Burtonem, spisał się fantastycznie, współtworząc nastrój, który wszyscy fani autora <b>"<a href="http://www.filmweb.pl/Je%C5%BAdziec+bez+g%C5%82owy,1999,o+filmie,Film,id=844" class="n">Jeźdźca bez głowy</a>"</b> znają i kochają. Podobnie jest z kostiumami i scenografiami.

Również aktorzy - kiedy nie śpiewają - spisują się tak, jak należało oczekiwać. <a href="http://johnny.depp.filmweb.pl/" class="n">Depp</a> i <a href="http://helena.bonham.carter.filmweb.pl/" class="n">Bonham Carter</a> przyzwyczaili nas do pewnego, wysokiego poziomu, z którego i tutaj nie schodzą. Jednak to epizody <a href="http://www.filmweb.pl/Sacha+Baron+Cohen,filmografia,Person,id=61846" class="n">Sachy Barona Cohena</a> czy <a href="http://www.filmweb.pl/Timothy+Spall,filmografia,Person,id=6168" class="n">Timothy'ego Spalla</a> nadają całości smaczku i najbardziej zapadają w pamięć.

Zatem co nie wyszło, że pomimo tych wszystkich plusów, film jest słaby, prawdopodobnie najsłabszy w karierze <a href="http://tim.burton.filmweb.pl/" class="n">Burtona</a>? Odpowiedź jest prosta: cała musicalowa otoczka.

Po pierwsze, przy całej sympatii dla aktorów, nikt z grających główne role nie potrafi śpiewać. Wyją niemiłosiernie, stanowiąc znakomitą konkurencję, ale jedynie dla kocich wiosennych serenad. Tylko fanom kuriozalnych programów telewizyjnych w stylu <b>"Jak oni śpiewają?"</b> mogą się tego rodzaju popisy podobać. Nawet jednak tam producenci mają więcej przyzwoitości i ich program nie trwa dwie godziny.

Brak muzycznego talentu można byłoby jeszcze wybaczyć. W końcu <a href="http://susan.sarandon.filmweb.pl/" class="n">Susan Sarandon</a> powinna mieć ustawowy zakaz śpiewania, a mimo to <b>"<a href="http://www.filmweb.pl/Rocky+Horror+Picture+Show,1975,o+filmie,Film,id=1462" class="n">Rocky Horror Picture Show</a>"</b> to świetna zabawa. Podstawowym problemem z filmem <a href="http://tim.burton.filmweb.pl/" class="n">Tima Burtona</a> jest libretto <a href="http://www.filmweb.pl/Stephen+Sondheim,filmografia,Person,id=12913" class="n">Stephen Sondheim</a>. Na deskach broadwayowskiego teatru może się i ono sprawdza, a raczej sprawdzało 30 lat temu. We współczesnym kinie nie ma jednak dla niego miejsca. Na dodatek <a href="http://tim.burton.filmweb.pl/" class="n">Burton</a> zachowuje się tak, jakby kompletnie nie wiedział, co z muzyką zrobić. Samo ubranie jej w gotyckie, mroczne i krwawe kostiumy w niczym tu nie pomaga. Wręcz przeciwnie, podkreśla tylko podstawowy błąd w założeniu. Muzyka i obraz w ani jednym momencie do siebie nie przystają. Prowadzi to do schizofrenicznego uczucia rozdwojenia, gdzie obraz zaciekawia, lecz muzyka odpycha.

<b>"<a href="http://sweeney.todd.filmweb.pl/" class="n">Sweeney Todd</a>"</b> można polecić tylko i wyłącznie zażartym fanom wcześniejszej twórczości <a href="http://tim.burton.filmweb.pl/" class="n">Tima Burtona</a>, którzy w kakofonii dźwięków odnajdą okruchy jego nieprzeciętnej wyobraźni.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 16% uznało tę recenzję za pomocną (806 głosów).
Marcin Pietrzyk
ocenia ten film na:
1 10 4/10 ujdzie

przeczytaj również recenzje użytkowników (19)

zobacz wszystkie