Recenzja serialu Detektyw (2014)
Cary Fukunaga
Justin Lin

Kryminalne zagadki Luizjany

''Detektyw'' to serial, w którym pierwsze skrzypce grają przede wszystkim znakomicie napisane dialogi oraz bohaterowie, a sceny akcji, choć obecne, nie przysłaniają tego co najważniejsze, czyli ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja TV Detektyw (2014)
Stworzenie jednocześnie intrygującej historii, niebanalnych, ciekawych bohaterów i wyjątkowego klimatu to nie lada sztuka, która udaje się nielicznym reżyserom. Nic Pizzolatto, twórca serialu ''Detektyw'' zdołał jednak osiągnąć ten stan rzeczy. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat pojawiło się sporo świetnych produkcji, których fabuła obracała się wokół śledztw, przestępstw i kryminalnych historii, ale emitowany przez HBO serial znacząco wyróżnia się na tle poprzedników.W recenzji skupię się na pierwszym sezonie serialu.

Dwaj byli detektywi, Rust Cohle oraz Marty Hart zostają wezwani w charakterze konsultantów w sprawie toczonego przez nich 17 lat wcześniej śledztwa, dotyczącego rytualnego mordu dokonanego w Luizjanie. Podczas retrospekcji stopniowo poznajemy przebieg postępowania dwóch funkcjonariuszy, a sprawa zakończona rzekomo już od kilkunastu lat z czasem okazuje się kryjącą więcej mrocznych zagadek niż przypuszczano. Na wielkie uznanie zasługuje scenariusz. Historia, od samego początku intrygująca, rozwija się powoli, trzymając widza w niepewności i z odcinka na odcinek ukazując coraz więcej niedopowiedzeń i ślepych zaułków. Jednakże kolejne fabularne niuanse i suspensy byłyby bez znaczenia gdyby nie dwaj, genialnie napisani główni bohaterowie. Rust i Marty to znakomity przykład na to, że przeciwieństwa zawsze się przyciągają. Detektyw Hart to typowy doświadczony, przytłoczony pracą gliniarz, który zdaje sobie sprawę ze znaczenia rodziny, ale przyrzeczenia małżeńskiej wierności aż po grób traktuje dość swobodnie. Natomiast Cohle to postać będąca chyba hybrydą Sherlocka Holmesa i doktora Hausa. Negujący istnienie Boga, uczuć oraz sensu ludzkiej egzystencji detektyw to człowiek, którego utrata rodziny i lata spędzone pod przykrywką w przestępczym półświatku przemieniły w skrytego introwertyka. Jedyne, co pozostało niezmienne, to niebywała błyskotliwość i intuicja w rozwiązywaniu kryminalnych zagadek, a także ogromna przenikliwość w rozeznawaniu się w ludzkiej naturze. Poszukujący ucieczki w alkoholu i narkotykach Rust w pewnym momencie sprawia wrażenie balansującego na granicy obłędu socjopaty, a kiedy indziej kogoś, kto zdawałoby się rozgryzł tajemnicę wszechświata. Bez wątpienia twórcy zaserwowali nam jeden z najlepszych detektywistycznych duetów w historii. Oczywiście wielka w tym zasługa perfekcyjnej gry dwóch głównych protagonistów. Woody Harrelson oraz Matthew McConaughey mistrzowsko poradzili sobie ze swymi rolami, z finezją godną prawdziwego wirtuoza udowadniając klasę swojego emploi. Zwłaszcza ten drugi z panów pokazał, że nie jest podrzędnym aktorem, nadającym się wyłącznie na role przystojniaków w tandetnych komediach romantycznych klasy B. Duszną atmosferę grozy, piętrzących się zagadek oraz spirali spisków i kłamstw doskonale podkreśla ścieżka dźwiękowa. Chociaż nie obfituje ona w specjalnie wymyślne kompozycje, to dobór utworów wydaję się jak najbardziej adekwatny. Na laury zasługuje również montaż, dzięki któremu niejednokrotnie można mieć wrażenie, iż nie jesteśmy jedynie świadkami opowiadanej historii, ale wręcz jej uczestnikami. Kamera raz leniwie ukazuje plenery niezamieszkanych obszarów Luizjany, a w innym momencie podąża za detektywem przeszukującym siedzibę seryjnego mordercy lub uciekającym w rwetesie strzelaniny przed członkami narkotykowego gangu, co potęguje immersję.

Podsumowując, mogę stwierdzić jedynie tyle, że już od dawna nie widziałem serialu skrojonego i zrealizowanego z takim pietyzmem. Przy tym wszystkim należy pamiętać, że nie jest to produkcja dla osób oczekujących nieustannej akcji i pościgów. ''Detektyw'' to serial, w którym pierwsze skrzypce grają przede wszystkim znakomicie napisane dialogi oraz bohaterowie, a sceny akcji, choć obecne, nie przysłaniają tego, co najważniejsze, czyli rozwijającej się stopniowo intrygi. Krótko mówiąc, dla zagorzałych kinomanów pozycja obowiązkowa.

Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 100% uznało tę recenzję za pomocną (1 głos).
Greg_58
ocenia ten serial na:
1 10 10/10 arcydzieło!

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)