Recenzja filmu Wpadka (2007)
Judd Apatow

Los zawsze może nam rzucić kłodę pod nogi...

Gdy po kilkudziesięciu minutach seansu oglądałem napisy końcowe najnowszej produkcji twórców "40-letniego prawiczka", do głowy od razu przyszła mi jedna, konkretna refleksja. Film "Wpadka" z całą ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Wpadka (2007)
Gdy po kilkudziesięciu minutach seansu oglądałem napisy końcowe najnowszej produkcji twórców "40-letniego prawiczka", do głowy od razu przyszła mi jedna, konkretna refleksja. Film "Wpadka" z całą pewnością powinien być wyświetlany na zajęciach z wychowania seksualnego. Mogę się bowiem założyć, że zainteresowałby młodych ludzi znacznie bardziej niż kiczowate i archaiczne już filmy uświadamiające, a z pewnością zawiera on wiele podobnych treści: Czego nie wolno robić po pijaku, dlaczego warto stosować prezerwatywy, jak nieoczekiwana ciąża może zmienić podejście do życia dwójki rodziców, różnice w postrzeganiu między mężczyznami i kobietami i wiele, wiele innych przemyśleń. Jeśli w tej chwili przed oczami maluje ci się obraz filmu edukacyjnego, to wiedz, że mimo wszystko nie możesz być dalej od prawdy. Wszystkie te refleksje zostały bardzo zgrabnie ubrane w typowo komediowe gagi i zabawne dialogi, przez co cały film jest wyjątkowo lekki i absorbujący. Aż chce się oglądać! Dlaczego? Wszystko wam wyjaśnię drodzy czytelnicy.

"Wpadka" Opowiada historię dwójki kompletnie różnych sobie ludzi: typowej karierowiczki, twardo stąpającej po ziemi (Alison) i całkowicie wyluzowanego, często najaranego kolesia (Bena). Od samego początku reżyser jasno nam pokazuje, że tą przyszłą parę rodziców kompletnie nic nie łączy. Ona właśnie dostała wielką szansę od telewizji, w której pracuje i stara się jej nie zaprzepaścić. On, wraz z kumplami, otwiera stronę internetową, ale wcale się z tym nie śpieszy, bo co nagle to po diable. Jak to więc często bywa w tego typu obrazach, różnice te prowadzą do wielu spięć między przyszłą mamą i tatą. Czasem zabawnych, czasem melancholijnych, ale jakże prawdziwych i autentycznych!

Od strony technicznej nie mogę nic filmowi zarzucić. No, nie jest to może szczyt ani choćby okolice szczytu techniki filmowej, ale całkiem sprawnie zrealizowana produkcja, zapewniająca wyjątkowo godziwą rozrywkę. Nie zauważyłem żadnych typowych błędów i potknięć, które zwykle rażą mnie prosto w oczy. Brak tu jakichś nudnawych i przydługich momentów, głupich zwrotów akcji, a dialogi są całkiem fajnie i logicznie napisane. Scenariusz nie pozwala się nudzić ani na chwilę, serwując nam sytuacje i rozmowy czysto komediowe jak i refleksyjne. Często bowiem łapałem na tym, że obserwując jakąś kłótnię w tym filmie, zastanawiałem się kto ma rację i jak ja bym tu postąpił. Dobra rzecz!

W tym miejscu chciałbym powiedzieć co nieco o występujących aktorach. Jasne jest, że twórcy nie aspirowali do produkcji oscarowej. Na próżno więc szukać tak genialnych kreacji jak choćby Ryana Goslinga w "Szkolnym chwycie" czy Julii Roberts w "Erin Brockovich". To po prostu inna liga, więc nie wymagajmy cudów. Zresztą chyba nawet sam scenariusz, w moim mniemaniu, nie pozwoliłby zbytnio pofolgować sobie aktorom. No ale skupmy się teraz na faktach. Do kreacji Setha Rogena nie mogę się przyczepić. Facet całkiem nieźle wczuł się w rolę i stworzył barwną, zabawną, a zarazem pachnącą autentycznością postać. Natomiast gdybym miał oceniać Katherine Heigl, to była ty to tylko i wyłącznie 100% subiektywna ocena. Po 3 sezonach "Chirurgów" stała się ona bowiem jedną z moich ulubionych aktorek i dla mnie jest zawsze, ale to zawsze rewelacyjna. Nawet gdyby miała zagrać epizod u Uwe Bolla, to i tak bym wznosił owacje na stojąco. Co do reszty obsady to ograniczę się do stwierdzenia, że jest OK. Zarówno aktorzy grający przyjaciół Bena, jak i bliskich Alison stworzyli niezłe kreacje i nie ma się wątpliwości co do autentyczności ich poczynań.

"Wpadkę" ogląda się bardzo przyjemnie i kompletnie nie żałuje się spędzonego w ten sposób czasu. Jest to flagowy przykład filmu z gatunku lekki, łatwy i przyjemny. Idealny na wieczór, zwłaszcza dla dwóch bliskich sobie osób. Mogę szczerze polecić ten film każdemu, bowiem na pewno nie będzie on tego żałował i będzie się świetnie przy tym bawił!
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 85% uznało tę recenzję za pomocną (20 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)