Recenzja gry Yo-kai Watch 2: Psychic Specters (2014)

Młodszy brat pokemonów

"Yo-Kai Watch 2" pojawia się po raz trzeci na rynku. W grze znajdziemy sporo dodatków, choć podstawowa historia jest nadal ta sama. 
Filmweb sp. z o.o.
"Yo-Kai Watch 2" pojawia się po raz trzeci na rynku. W grze znajdziemy sporo dodatków, choć podstawowa historia jest nadal ta sama.


photo.title

Gra podzielona jest na rozdziały, podczas których musimy rozwiązać różne zadania i wykonać pewne czynności dla znajomych. W pewnym sensie podnosi walory gry to, że nie zbawiamy tu świata. Nasz bohater ma po prostu na wyposażeniu magiczny zegarek, który pozwala mu widzieć yo-kai, czyli swego rodzaju psotne duszki i stworki rodem z japońskiego folkloru. Nasze zadania sprowadzają się więc raczej do ogarniania bałaganu wywołanego najpewniej przez jakieś yo-kai, aniżeli walki z wielkim Złym. Oczywiście poszczególne rozdziały spojone są pewnym wątkiem nadrzędnym, ale nie jest to też coś, co będzie zaprzątać nam głowę. Solą gry są bowiem misje oraz walki z potworkami. W grze najbardziej urokliwe są małe szczegóły powiązane z kulturą Japonii. Na przykład: gdy wchodzimy do czyjegoś domu, nasza postać automatycznie zdejmuje buty, a yo-kai karmimy przekąskami rodem z japońskich street barów, od onigiri po różnorakie rolki i słodycze w ryżowych kulkach. To wszystko wprowadza miłą, prawie że edukacyjną atmosferę w grze. Co więcej, nawet nowicjusze zaczynający swoją przygodę z serią "Yo-Kai Watch" odnajdą się od razu w niuansach gry. Przede wszystkim przypomina ona niezwykle popularne Pokemony. Poza tym jest napisana iście fantastycznie – nie mamy w ogóle poczucia, że to jakiś sequel, że trzeba będzie nadrabiać zaległości czy dowiadywać się czegoś na temat postaci, z którymi skuma się nasz bohater czy bohaterka. Do gry można zasiąść w zasadzie z marszu.

photo.title

"Yo-Kai Watch 2" to ten typ gry, która co prawda polega na grindzie i po jakimś czasie zieje od niej lekką powtarzalnością wykonywanych czynności, ale nie można jej odmówić pewnego uroku. Wersja "Psychic Specters" to kolejna, trzecia już odsłona drugiej części serii, która niby wciąż pozwala nam rozegrać historię z dwójki, ale dokłada całą masę różnych treści. De facto mierzymy się więc wciąż – z grubsza – z tą samą grą, ale w kolejnej wersji z różnymi rozszerzeniami. Przede wszystkim wersja "Psychic Specters" zawiera wszystko, co dotychczas mogliśmy znaleźć w "Yo-Kai Watch 2". Znajdziemy tu zatem ponad 350 stworków z "Bony Spirits" i "Fleshy Souls i dostaniemy do rąk dodatkowe zadania, a także nową miejscówkę w postaci Geragera. Fanów ucieszy, że wreszcie będzie można zaprzyjaźnić się także z tymi najdzikszymi yo-kai. Wcześniej było to niemożliwe. Oczywiście można by zarzucić, że zmiany w "Psychic Specters" nie są tego kalibru co w kolejnych odsłonach kolorystycznych gier spod znaku "Pokemon". "Yo-Kai Watch 2: Psychic Specters" to produkcja, w której w zakresie mechaniki i przechodzenia całości zmienia się niewiele. Mamy parę dodatków, ale to wszystko.

photo.title

Niestety, z racji tego, że trzon gry pozostał niezmieniony, boryka się ona z tymi samymi problemami co jej poprzednie wersje. Dotyczy to głównie walki, która jest dość miałka. Z początku system, w którym nasze stworki atakują same, a my tylko doglądamy koła postaci, wydaje się całkiem sensowny i przyjemny. Podczas potyczek uruchamiamy tylko ataki specjalne albo kręcimy kołem, by wysłać niektórych naszych podopiecznych na odpoczynek. Miłym dodatkiem są minigierki odpalane podczas uruchamiania Soultimate, specjalnej zdolności każdego naszego stworka. Wyjmujemy wtedy stylus i np. uderzamy w ekran albo rysujemy na nim różne wzory. Szybko jednak okazuje się, że walki są po prostu automatyczne i niewiele mamy tu do powiedzenia. Możemy tylko, coraz bardziej znudzeni, obserwować, jak nasze stworki oklepują wrogów, a potem wygrywają. "Yo-Kai Watch 2" nie jest zbyt trudne, więc rzadko kiedy trafimy na bardziej wymagające walki.

photo.title

Wizualnie gra jest bardzo miła dla oka, głównie przez to, że przypomina nieco produkcje studia Ghibli i animacje Hayao Miyazakiego. Stworki, które nam towarzyszą, są niezwykle urocze i powiedziałbym nawet, że pod względem artystycznym stoją o oczko czy dwa wyżej od nierzadko niezgrabnych Pokemonów.

Podstawowa wada, czyli zaledwie kilka nowych dodatków w kolejnej odsłonie "Yo-Kai Watch 2", dotknie tylko te osoby, które znają serię na wylot. Kto jednak wcześniej nie miał do czynienia z owym młodszym rodzeństwem Pokemonów, a szuka całkiem miłego jRPG na długie godziny, ten powinien zainteresować się "Psychic Specters". Znajomość innych części nie jest wymagana.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 67% uznało tę recenzję za pomocną (3 głosy).
Joachim Snoch
ocenia tę grę na:
1 10 8/10 bardzo dobra