Recenzja filmu Spacer po linie (2005)
James Mangold

Man in black

Johnny Cash uznawany jest dziś za jednego z najwybitniejszych wykonawców country w historii tego gatunku. W ciągu 50 lat swojej kariery skomponował ponad 1000 piosenek i nagrał dziesiątki ...
Filmweb sp. z o.o.
Johnny Cash uznawany jest dziś za jednego z najwybitniejszych wykonawców country w historii tego gatunku. W ciągu 50 lat swojej kariery skomponował ponad 1000 piosenek i nagrał dziesiątki albumów. W swojej twórczości mieszał elementy rock and rolla, bluesa, rockabilly, folk i gospel stając się jednym z nielicznych twórców, których nazwisko znalazło się zarówno w Rock and Roll Hall of Fame jak i Country Music Hall of Fame.

Piosenki Johnny'ego Casha stały się inspiracją dla setek innych muzyków. Do fascynacji jego twórczością przyznawali się Ray Charles, Elvis Presley i Bob Dylan. Jego muzyka jest wciąż żywa. Najlepszym tego dowodem są płyty Casha, które wciąż sprzedają się doskonale oraz film "Spacer po linie", który za oceanem okazał się sporym przebojem.

Filmowa biografia Johnny'ego Casha zrealizowana została według sprawdzonego, hollywoodzkiego schematu. W krótkich epizodach, ilustrujących najważniejsze wydarzenia z różnych lat życia i kariery muzyka, Mangold przedstawia historię utalentowanego człowieka, który dzięki własnej pracy i talentowi zdobył sławę oraz majątek, wygrał walkę z uzależnieniem od narkotyków oraz udowodnił swojemu ojcu, że jest wartościowym i odpowiedzialnym człowiekiem.

Przy tym wszystkim "Spacer po linie" jest jednak obejmującą lata historią miłosną Casha i piosenkarki June Carter, którzy poznali się w 1955 roku i 13 lat później wzięli ślub. Ich związkowi podporządkowana jest struktura filmu bardziej koncentrującego na uczuciowych problemach i rozterkach gwiazdora niż na jego karierze muzycznej.

W rolę głównych bohaterów wcielają się Joaquin Phoenix i Reese Witherspoon wybrani do tego filmu przez samego Johnny'ego Casha oraz June Carter. Para aktorów ponadto wykonuje wszystkie piosenki Casha i Carter, których w filmie usłyszymy kilkanaście. Phoenix i Witherspoon przez pół roku uczyli się gry na różnych instrumentach oraz pobierali lekcje śpiewu i choć ich wykonania nie dorównują oryginałom (głosu Johnny'ego Casha zwyczajnie nie da się podrobić) to trzeba przyznać, że wypadają naprawdę nieźle - zarówno od strony wokalnej jak i aktorskiej.

Co bardziej wybrednych kinomanów drażnić może, co już wspomniałem we wstępie, hollywoodzki sposób przedstawienia całej historii - ckliwy, sentymentalny a przy tym wszystkim również bardzo wybiórczy. Przy tym wszystkim jednak "Spacer po linie" ogląda się bardzo dobrze. Dla fanów Johnny'ego Casha pozycja obowiązkowa.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 94% uznało tę recenzję za pomocną (77 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)