Recenzja filmu Życie ukryte w słowach (2005)
Isabel Coixet

Między słowami

Film "Moje nowe życie" zapewnił hiszpańskiej reżyser Isabel Coixet uznanie na całym świecie. Opowieść o kobiecie, która dowiaduje się, że zostało jej kilka tygodni życia przyniosła jej autorce ...
Filmweb sp. z o.o.
Film "Moje nowe życie" zapewnił hiszpańskiej reżyser Isabel Coixet uznanie na całym świecie. Opowieść o kobiecie, która dowiaduje się, że zostało jej kilka tygodni życia przyniosła jej autorce między innymi nominację do Złotego Niedźwiedzia podczas festiwalu filmowego w Berlinie oraz dwie nominacje do Europejskiej Nagrody Filmowej.

W swoim najnowszym obrazie Coixet powraca niejako do tematu, który poruszyła w poprzedniej produkcji. "Życie ukryte w słowach" to opowieść o samotności, milczeniu będącym sposobem na zapomnienie o tragedii oraz próbie pogodzenia się z okrucieństwem świata.

Niedosłysząca Hanna trafia na stojącą po środku morza platformę wiertniczą. Ma opiekować się jednym z jej pracowników poparzonym w wypadku, jaki miał tutaj miejsce kilka dni wcześniej. Pacjent jest przykuty do łóżka, a w wyniku pożaru na jakiś czas stracił wzrok. Może tylko mówić i kiedy w jego pokoju pojawia się Hanna zaczyna ją zasypywać gradem pytań. Dziewczyna jest jednak małomówna. Nie podejmuje rozmowy, bez emocji stara się wykonywać swoją pracę. Z czasem jednak relacje pomiędzy nią i rannym mężczyzną się zmieniają. Okazuje się, że każde z nich coś ukrywa. Hanna za barierą milczenia, Josef za męczącym gadulstwem.

"Życie ukryte w słowach" ma wiele wspólnego z poprzednim filmem Isabel Coixet. Podobnie jak "Moje nowe życie" obraz wyprodukowany został przez braci Almodovar, główną rolę zagrała Sarah Polley, a fabuła nosi wyraźne inspiracje twórczością brytyjskiego pisarza Johna Bergera opowiadającego w swoich dziełach o melancholii i samotności.

Akcja filmu rozgrywa się na odizolowanej od świata platformie wiertniczej stanowiącej swoisty azyl dla grupy ludzi, którzy choć sami za sobą nie przepadają, to - jak mówi ich przełożony Dimitri - lubią mieć święty spokój. Podobnie jak Hanna, każdy z nich szuka też ucieczki przed światem i skrywa jakąś tajemnicę.

Fabuła toczy się wokół skomplikowanych relacji pomiędzy Josefem i jego pielęgniarką. Z początku podchodzą do siebie bardzo nieufnie. Josef żartuje ze swojej opiekunki, zasypuje ją głupawymi żartami, które ta kwituje milczeniem. Z czasem jednak lody pękają, a banalne rozmowy zmieniają się w szczere wyznania. Tłumione przez lata słowa wreszcie znajdują ujście i zaczynają płynąć jak łzy, które na pewno pojawią się w oczach niektórych widzów, kiedy poznają wreszcie tragiczny sekret Hanny.

Podobnie jak w "Moim nowym życiu", Coixet nie unika zdjęć z ręki. Operator Jean-Claude Larrieu często i na długo zatrzymuje się na twarzach aktorów z bliska pokazując malujące się na nich emocje. Może to robić, gdyż odtwarzający główne role Sarah Polley i Tim Robbins tworzą w "Życiu ukrytym w słowach" doskonałe, wielowymiarowe kreacje. Szczególne brawa należą się Robbinsowi, którego bohater połowę filmu spędza przykuty do łóżka i pozbawiony wzroku, zmuszonemu przez ten czas do grania jedynie głosem i mimiką.

W rytm piosenek Clema Snide'a, Davida Byrne'a i Toma Waitsa, Isabel Coixet opowiada w spokojny, ale przejmujący sposób o rzeczach najważniejszych. Pokazuje, że nawet najbardziej dramatyczne przeżycia nie są w stanie w ludziach zabić nadziei i miłości. Jej "Życie ukryte w słowach" to jedna z najpiękniejszych, ale i najbardziej poruszających premier tego roku.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 94% uznało tę recenzję za pomocną (47 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (3)