Recenzja filmu Smak życia 2 (2005)
Cédric Klapisch

Miłość ma wiele imion

Życie miewa gorzki smak, zwłaszcza jeśli osiągnęło się trzydziestkę, która we współczesnym świecie jest cyfrą magiczną e odniesieniu do wieku i dość często kojarzy się z końcem młodzieńczych ...
Filmweb sp. z o.o.
Życie miewa gorzki smak, zwłaszcza jeśli osiągnęło się trzydziestkę, która we współczesnym świecie jest cyfrą magiczną e odniesieniu do wieku i dość często kojarzy się z końcem młodzieńczych szaleństw.

Prawda, jakkolwiek by patrzeć, banalna, ale w komedii Cédrica Klapischa brzmi ciekawie. Bohaterowie "Smaku życia 2" dorośli i nie chcą już spełniać marzeń za wszelką cenę. Dla Xaviera, Isabelle, Martine i Williama przychodzi czas ważnych wyborów, refleksji i prób odnajdywania swego miejsca. Przed laty spotkali się na stypendium w Barcelonie. Wkraczali w dorosłość, wspierając się wzajemnie i ucząc się życia na własnych doświadczeniach i błędach. W drugiej części mają po kilka lat więcej, życia uczą się dalej, tyle że błędy są już trochę inne, a i bagaż doświadczeń całkiem pokaźny.

Centralną postacią filmu, podobnie jak w pierwszej części, jest Xavier (Romain Duris), który nieustannie pozostaje na etapie poszukiwań: odpowiedniego zajęcia, właściwej kobiety oraz sensu życia. Okazuje się, że idealizm, który kiedyś uprawiał, wybierając karierę pisarza, nie popłaca, a egzystencja twórcy do łatwych nie należy. Zmuszony okolicznościami ima się zajęć głupawych, lecz dobrze płatnych. Ze swoich niepokojów i wątpliwości Xavier zwierza się Martine (Audrey Tautou), ale jego dawna wielka miłość ma własne kłopoty, jako kobieta samotna i matka kilkuletniego syna. Zaprzęgnięty w kolejne komercyjne przedsięwzięcie Xavier zostaje wysłany do Londynu, gdzie będzie współpracował z Wendy, dawną znajomą z czasów studenckich. Żeby nie zdradzać dalej fabuły, powiem tylko, że przyjaciele wybiorą  się do Petersburga na wesele.

Wielokulturowość jest u Klapischa stale obecna. Bohaterowie podróżują miedzy Francją Anglią, Rosją, mówią różnymi językami. Europa stoi dla nich otworem, w każdym jej zakątku mogą zbudować swoje życie od nowa, wystarczy po prostu wsiąść do pociągu. Ale czasami łatwiejszy do pokonania jest dystans tysięcy kilometrów niż odległość na wyciągnięcie ręki. Czy znalezienie partnera na całe życie jest możliwe i czy tego rodzaju poszukiwania są racjonalne? A może tylko oszukujemy się, udając, że o to właśnie nam chodzi. Może cała zabawa polega na szukania ideału, a nie na odnajdywaniu? Xavier, mówiąc o kobietach, przywołuje matrioszki, rosyjskie laleczki zamknięte jedna w drugiej. Musisz otworzyć wiele, zanim dotrzesz do tej ostatniej najważniejszej. No i Xavier otwiera...

Reżyser z ironią i nutką goryczy przygląda się poczynaniom bohaterów, pokazując wiele zabawnych sytuacji, jak rosyjskie wesele obficie zakrapiane wódką.
Czy "Smak życia 2" można potraktować jako portret pokolenia współczesnych trzydziestolatków? Raczej wątpliwe, zbyt mało poważne i raczej oczywiste są te rozważania dotyczące miłości i związków między ludźmi. Doszukiwanie się głębokich przemyśleń w "Smaku życia 2" jest nadużyciem, ale trafne obserwacje na temat związków uczuciowych młodych ludzi i ich zagubienia w połączeniu z talentem aktorskim Romaina Durisa, Kelly Reilly, Audrey Tautou, Kevina Bishopa dały całkiem niezły efekt.

Wyraziste, ciekawe postacie, z których każda jest indywidualnością, to duży atut filmu. Druga część jest bardziej przemyślana i zabawniejsza niż pierwsza. Bohaterowie ewoluowali, stali się ciekawsi, wyostrzyło się spojrzenie i humor reżysera. Aktorzy, którzy biorąc udział w pierwszej części nie byli gwiazdami, teraz - jak Romain Duris - nie mogą narzekać na brak propozycji.

Same zmiany na lepsze, a reżyser w jednym z wywiadów wspominał nawet o kręceniu trzeciej części. Rozterki czterdziestolatków? - czemu nie. Myślę, że to dobry pomysł.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 86% uznało tę recenzję za pomocną (7 głosów).