Recenzja filmu Lalki (2002)
Takeshi Kitano

Miłość według Kitano

Czym jest miłość? Darem niebios czy może przekleństwem? Czy można jej sprostać? Czy daje nam szczęście? Każdemu z nas film udziela innej odpowiedzi. Chociaż prawie wszyscy przyzwyczajeni do ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Lalki (2002)
Czym jest miłość? Darem niebios czy może przekleństwem? Czy można jej sprostać? Czy daje nam szczęście? Każdemu z nas film udziela innej odpowiedzi. Chociaż prawie wszyscy przyzwyczajeni do lukrowanych komedii romantycznych uznajemy, że to historia nieszczęśliwych miłości i nie ma w nich cienia radości ani nadziei. Czy jest tak na pewno? Czy miłość musi przynosić jedynie szczęście? Czy nie jest ona sama w sobie wznioślejsza od wszystkich uczuć? I czy poświęcenie dla innej osoby, nawet, gdy nie owocuje ono wdzięcznością, nie jest piękne?
Moim zdaniem ten film odpowiada właśnie na te pytania. W trzech przeplatających się wątkach odnajdujemy jej różne oblicza.

Fan, który poświęca swój wzrok, by choć raz być obok uwielbianej przez niego piosenkarki, odnajduje szczęście. Umiera w chwili swej największej radości. Miłość nie może być wieczną krainą szczęścia, lecz lepiej przeżyć ją raz i intensywnie, niż odkładać na później jak boss yakuzy. Na nim zemściła się droga, którą raz wybrał. Nie mógł odgrodzić się od przeszłości i gdy był już gotowy pokochać, na swoich wygodnych warunkach przewrotny los odebrał mu tą samolubną próbę.

Ostatecznie mamy parę głównych bohaterów związanych na zawsze razem. Wyśmiewanych przez otoczenie żebraków, w bajecznie kolorowych strojach kroczących przez kolejne pory życia, wracając do strzępów swojej przeszłości.
Ona raz porzucona, nie chce żyć, udaremnioną próbę samobójczą wykorzystuje jako przejście do innego świata. Świata, gdzie staje się dzieckiem; w ten sposób czuje się bezpieczniejsza. Lecz nawet tam nękają ją koszmary, gdzie kochanek całkowicie bezsilny dopuszcza do gwałtu na jej osobie. On nie zna świata jej lęków, już nigdy nie zostanie dopuszczony do jej intymności. Wytrwale jednak, nękany wyrzutami sumienia opiekuje się nią jak skrzywdzonym dzieckiem. Jedynym wynagrodzeniem jego trudów jest ukazanie przez Sawako zaręczynowego prezentu. Świadectwa, że pozostaną związani ze sobą na zawsze, i ona wie, że należy tylko do niego.

Tytułowe figurki z teatru Bunraku z ciszą i zgodą przyjmują koniec kochanków. Widać przekleństwo i okrucieństwo na zawsze pozostaną wpisane w miłość, której nie należy utracić ani odwlekać. Może odrzucając sposoby zachowań bohaterów, dostaniemy tę szansę.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 100% uznało tę recenzję za pomocną (6 głosów).
Innna
ocenia ten film na:
1 10 8/10 bardzo dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)