Recenzja filmu Katedra (2002)
Tomasz Bagiński

Pouczająca, urokliwa, zabójcza...

"Katedra" to siedmiominutowy film krótkometrażowy w reżyserii Tomasza Bagińskiego, twórcy specjalizującego się w tego typu produkcjach. Obraz jest oparty na opowiadaniu Jacka Dukaja, polskiego ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Katedra (2002)
"Katedra" to siedmiominutowy film krótkometrażowy w reżyserii Tomasza Bagińskiego, twórcy specjalizującego się w tego typu produkcjach. Obraz jest oparty na opowiadaniu Jacka Dukaja, polskiego pisarza, autora fantastyki, pod samym tytułem. 

Animacja opowiada o samotnym pielgrzymie, przemierzającym pustkowia bliżej nieokreślonej planety. Kieruje się do zagadkowej budowli przypominającej z wyglądu katedrę. Spacerując korytarzami, przygląda się niezwykłemu sklepieniu antycznej konstrukcji oraz przedziwnym zdobieniom filarów. W końcu dochodzi do końca budowli i zatrzymuje się nad przepaścią. Będąc pewnym, że okrył wszystkie sekrety zwiedzanej katedry, popada w zadumę. Nie wie jednak o jednym. Sekret katedry objawia się dopiero o świcie, a na horyzoncie właśnie zaczyna wschodzić słońce...

Jeśli uważnie śledzicie rozwój polskiej kinematografii, to doskonale wiecie, że "Katedra" to drugi krótkometrażowy film w dorobku Tomasza Bagińskiego. Polski reżyser zadebiutował w 1997 roku obrazem pod tytułem "Deszcz". Najnowsze dzieło naszego rodaka diametralnie różni się od poprzedniego. Animacja jest znacznie lepiej wykonana i bardziej dopracowana. W pełni profesjonalna, brak tutaj wyczuwalnej amatorszczyzny widocznej w "Deszczu". 

Nad nowym projektem polskiego reżysera pracował wyłącznie jeden człowiek, którym był nie kto inny jak sam Tomek Bagiński. Stworzenie "Katedry" zajęło mu około trzech lat, podczas których obraz był niejednokrotnie poprawiony i dopieszczany pod względem najmniejszych szczegółów. Jestem pełen podziwu dla polskiego reżysera, który wytrwale dążył do ukończenia swojego projektu przez te kilka lat. Jak zresztą wiadomo, starania Tomasza Bagińskiego nie poszły na marne. "Katedra" została nominowany do Oscara w kategorii, najlepszy krótkometrażowy film animowany, przegrywając jednak, niezasłużenie w mojej opinii, ze znacznie gorszym "The Chubbchubbs!".

"Katedra" to film niezwykły. Podczas krótkiego seansu jesteśmy świadkami niezwykle intrygującej historii. Opowieści, którą możemy interpretować na różne sposoby, wyciągnąć z niej odpowiednie morały. Ta niepozorna historyjka może z jednej strony uświadomić nam fakt, jak kruche jest ludzkie życiem, jak łatwo można je stracić. Z drugiej, ukazać, że wszyscy jesteśmy częścią otaczającego nas świata, jak ludzie uwięzieni w katedrze. A z jeszcze z innej perspektywy, przestrzec przed naszą ciekawością, która może doprowadzić nas do śmierci, tak jak bohatera "Katedra". 

"Katedra" zachwyca nie tylko od strony merytorycznej, lecz również od strony audio-wizualnej. Piękny i zarazem tajemniczy świat stworzony przez Bagińskiego zapada w pamięć. Wygląd tytułowej katedry przywodzi na myśl średniowieczne budowle. Piękne sklepienie i smukłe filary z wyrzeźbionymi podobiznami ludzi robią wrażenie. Tak samo jak piaszczysta planeta, z której wraz z pielgrzymem widzimy spaloną, a może ognistą gwiazdę przysłaniającą tak jakby słońce. Warto zwrócić szczególną uwagę na piękną grę świateł. Chodzi mi tutaj o scenę podczas, której wschodzi słońce, a katedra zostaje oświetlona przez promienie. To prostu coś niezwykłego.

Świetnie dobrana muzyka oraz odpowiednie udźwiękowienie idealnie oddają to, co widzimy na ekranie. Najpierw słyszymy szum wiatru, stukot laski pielgrzyma, przemierzającego korytarze katedry. Pobudza to naszą wyobraźnie i mozolnie buduje napięcie. Później muzyka zaczyna nabierać tempa i tajemniczości. Gdy z kolei na horyzoncie zaczyna świtać, a produkcja zbliżać się do punktu kulminacyjnego, włączające się do gry instrumenty wzbudzają w nas niepokój. Napięcie stopniowane przez muzykę niewyobrażalnie wzrasta, aż osiąga apogeum w momencie odkrycia przez wędrowca sekretu katedry. Potem wszystkie instrumenty nagle ulegają wyciszeniu i w ciszy obserwujemy wschodzące nad budowlą słońce. Po prostu majstersztyk.

Katedrę polecam każdemu widzowi, niezależne od wieku i gustu, to po prostu trzeba zobaczyć. Gorąco polecam.   
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 83% uznało tę recenzję za pomocną (263 głosy).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)