Recenzja gry StarCraft (1998)
Chris Metzen
Mark Schwarz

Sport narodowy Koreańczyków

Po uruchomieniu gry zostajemy uraczeni niezwykle klimatycznym menu głównym. Muzyka i obraz przywodzi na myśl coś w stylu filmów "Obcy - 8. pasażer "Nostromo"", "Obcy - decydujące starcie" itp. ...
Filmweb sp. z o.o.
Blizzard Entertainment wielokrotnie udowadniał, że tworzenie świetnych gier to bajka tego studia. Po wydaniu w 1996 roku gry RPG „Diablo”, powrócił do swojego ulubionego dotąd gatunku, czyli strategii czasu rzeczywistego. Sukcesy tytułów "Warcraft: Orcs & Humans" i "Warcraft II: Tides of Darkness" potwierdzają, że oczekiwanie na nowe dziecko tego studia było uzasadnione. Po raz pierwszy zdecydowano się na umieszczenie świata gry w klimatach science-fiction, co na początku budziło wątpliwości, które w 1998 roku (światowa data premiery) zostały rozsiane. 

Po uruchomieniu gry zostajemy uraczeni niezwykle klimatycznym menu głównym. Muzyka i obraz przywodzi na myśl coś w stylu filmów "Obcy - 8. pasażer "Nostromo"", "Obcy - decydujące starcie" itp. Oprawę audiowizualną (jak na 1998 rok) należy ocenić pozytywnie, nie odstaje od innych gier podobnego gatunku z tamtego okresu. Obecnie, można zaopatrzyć się w odswieżoną wersję, która wygląda jeszcze lepiej, oraz została poddana dość udanemu zabiegowi w postaci polskiego dubbingu. W kwestiach technicznych gry niewiele się zmieniło, gdyż nie było w praktyce czego poprawiać. W końcu "StarCraft" przez wiele lat był jednym z wiodących e-sportowych tytułów (zwłaszcza w Korei Południowej).

photo.title


Gracz ma za zadanie poprowadzić do boju armie jednej z trzech ras. Do wyboru mamy agresywne zergi, zbalansowanych terran i dość specyficznych protosów. Kampania została napisana bardzo dobrze. James Raynor, czyli główny bohater gry jest ziemianinem walczącym z inwazją agresywnych przybyszy z kosmosu. Po drodze, do głównego wątku dołącza wiele różnych ciekawych postaci, intryg itp. Klimat ciężkiego i ponurego sci-fi daje się we znaki w praktycznie każdej misji fabularnej. Stare filmy CGI umieszczona w grze tylko podsycają te odczucia.

photo.title  


Grywalność stoi na niesamowicie wysokim poziomie. Blizzard Entertainment przez kolejne lata mogło spać spokojnie, mimo zaistnienia zjawiska typu „zergrush”. Taktyka ta polega na zmiażdżeniu przeciwnika w bardzo wczesnym etapie gry, produkując dużą ilość tanich jednostek zergów. Mimo to, że były dość kruche, to zerglingi były na tyle uciążliwym problemem dla graczy, że nawet Google postanowił dać temu wyraz, wprowadzając pewną ciekawostkę do swojej wyszukiwarki. Pomimo tego zjawiska, obecnie balans gry stoi na dobrym poziomie. Każda rasa ma swoje wady i zalety, które należy jak najszybciej i bezbłędnie wykorzystać. Jak na ograniczoną ilość opcji (tylko trzy), to gra jest na tyle urozmaicona, że nie można mówić o prostocie rozwiązań taktycznych i strategicznych. Mnogość trybów gry i jednostek dostępnych dla graczy robi wrażenie i nie jest sztucznie zaimplementowana w celu stwarzania pozorów złożoności gry. Moim zdaniem to najmocniejsza strona tej produkcji.  


photo.title


Mimo wszystko, "StarCraft" wydaje się być dość mocno zręcznościowym tytułem. Ręce, oczy i mózg gracza mogą dość szybko się zmęczyć, gdyż gra wymaga od nas bardzo szybkich reakcji i dużej ilości interakcji. Dotyczy to głównie trybu sieciowego. Moim zdaniem,  jest to zaleta tego tytułu, jednak dla wyjadaczy klasycznych strategii, w których ważniejsze jest doszczętne planowanie kolejnych ruchów będzie to spora ujma.


photo.title


Do pełnej wersji gry został wydany dodatek "StarCraft: Brood War", który w świetny sposób rozwija kampanię fabularną, urozmaicając tytuł o kilka ciekawych lokacji itd. Ogólnie jest to kolejny udany produkt Blizzard Entertainment.

Suma sumarum, "StarCraft" jest grą bardzo dobrą, nawet po tylu latach od premiery grywalność tego tytułu przerasta wiele nowych strategii czasu rzeczywistego, co tylko potwierdza ponadczasowość tego dzieła. Tytuł obowiązkowy dla praktycznie każdego pecetowego gracza. 
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 50% uznało tę recenzję za pomocną (4 głosy).
kruczek10
ocenia tę grę na:
1 10 8/10 bardzo dobra